Jesteś w: Strona główna » Finanse Osobiste » Banki » Konta


Bezpieczeństwo naszych oszczędności, a sprawa cypryjska

19.03.2013 18:31  Konta
Bezpieczeństwo naszych oszczędności, a sprawa cypryjska W ubiegły weekend świat zelektryzowała wiadomość o zamachu na oszczędności zgromadzone na cypryjskich rachunkach bankowych. Sprawa nie dotyczy wyłącznie obywateli Cypru, o czym głośno mówią media, ale również wszystkich przedsiębiorców, często z różnych krajów świata, posiadających na Cyprze  swoje konta. A ich liczba jest znacząca ze względu na konkurencyjność podatkową tego kraju. 

Władze Cypru w porozumieniu z Międzynarodowym Funduszem Walutowym oraz Eurogrupą zaproponowały wprowadzenie jednorazowego podatku od depozytów bankowych w wysokości do 9,9%. Ma to na celu wsparcie tego kraju w walce z kryzysem oraz umożliwi otrzymanie dodatkowego pakietu pomocowego z Unii Europejskiej oraz MFW.
 
Poza faktem planowanego odebrania części środków zgromadzonych na rachunkach bankowych zablokowana została także możliwość dysponowania nimi od soboty do momentu przeprowadzenia technicznie całej operacji.
 
Sytuacja jak widać jest precedensowa i jasno pokazuje, że nasze środki zgromadzone w banku, pomimo różnego rodzaju gwarancji nie są do końca bezpieczne. Brytyjska prasa nazwała powyższe działanie wprost: „The great EU bank robbery”, czyli wielkim unijnym napadem na bank. Jednakże wszystko ma zostać dokonane w granicach prawa, oczywiście prawa ustalonego przez rząd Cypru. I tutaj na myśl przychodzi cytat: "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy."
 
Zatem pojawia się pytanie, jak się przed taką sytuacją bronić? Oczywiście możemy trzymać gotówkę w domu, natomiast znając pomysłowość rządzących, to też nie ochroni nas w pełni. Sama inflacja pochłonie nam kilka procent realnej wartości naszych pieniędzy. Natomiast dany kraj może też dokonać gwałtownej dewaluacji, jak to miało miejsce na przykład w Turcji i Rumunii w 2005 roku, w Rosji w 1998 roku czy w Argentynie w 1992 roku. W efekcie wartość naszych pieniędzy w odniesieniu do walut zagranicznych ulegnie istotnemu obniżeniu.
 
Zatem jednym z sensowniejszych rozwiązań jakie przychodzi na myśl w takiej sytuacji jest trzymanie części swoich oszczędności w jednej z najstarszych walut świata, zawsze wymienialnej na dowolną inną walutę i nie będącej pod kontrolą żadnego rządu. Mowa tu oczywiście o złocie, które przez niektórych ekonomistów jest nazywane jedynym prawdziwym pieniądzem. 
 
Złoto od kilkunastu już lat chroni przed inflacją oraz zawirowaniami gospodarczymi i stabilnie wzrasta co roku (w ciągu ostatnich dziesięciu lat średnia stopa wzrostu wyniosła ponad 14% licząc w polskich złotych i prawie 17% licząc w dolarach). Co istotne zajmuje ono bardzo mało miejsca, dzięki czemu można je łatwo przechowywać oraz transportować (dla przykładu 1 kg sztabka złota warta dziś około 170 tys. zł ma wielkość smartfona). Natomiast to, co również jest istotne w przypadku tego typu inwestycji i przy chęci zabezpieczenia się przed zachłannością rządów, jednorazowe zakupy złota w Polsce do kwoty 15 tys. euro (około 60 tys. zł) mogą być całkowicie anonimowe. Zatem mamy pewność, że żaden rząd nie będzie miał możliwości sięgnięcia po naszą własność.

Bartłomiej Knichnicki
Dyrektor Zarządzający MennicaSkarbowa.pl

kk

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

finanse_osobiste