Atak na tankowce trzęsie rynkami

14.06.2019 12:03  Kontrakty terminowe
Atak na tankowce trzęsie rynkami
Wczorajsze wydarzenia niedaleko cieśniny Ormuz zachwiały rynkiem i to nie tylko sektorem ropy. Nie chodzi nawet o sam atak na dwa tankowce, ale o potencjalny brak dostaw z tego kierunku (Zatoki Perskiej) oraz dalszą eskalację napięć na linii Waszyngton-Teheran.
 
Gwałtowny koniec minimów ropy
 
Co musi się wydarzyć, aby ceny ropy poszły gwałtownie w górę? Są dwie możliwości: przyspieszenie wzrostu gospodarczego skutkujące wzrostem globalnego popytu oraz niepokojące (często nagłe i nieprzewidywalne) wydarzenia mogące ograniczyć produkcję lub dostawy. O ile z reguły ciężko sobie wyobrazić nagły, skokowy wzrost zapotrzebowania na ten surowiec, o tyle ograniczenia w dostawach nie są czymś nieprawdopodobnym. Nie inaczej było w przypadku ataku na dwa tankowce w cieśninie Ormuz.

Już sama ropa przewożona w ich zbiornikach to istotna wartość dla rynku w krótkim horyzoncie czasowym. Warto jednak spojrzeć na temat z szerszej perspektywy. Jeśli z powodów bezpieczeństwa trzeba by było zrezygnować z tej trasy transportu, oznaczałoby to, że 19% światowego eksportu ropy musi znaleźć inny sposób dotarcia do kontrahentów. Nie jest to możliwe do osiągnięcia w krótkim czasie i stąd gwałtowny wzrost cen czarnego złota. W końcu nic tak nie zmienia cen na giełdach, jak strach. Ropa podrożała wczoraj o niemal 3 dolary na baryłce, w szczytowym momencie rosnąc niemal 5%. USA o zamach oskarżyło Iran, który z powodu amerykańskich sankcji jest obecnie odcięty od legalnego eksportu własnego surowca. Jeżeli konflikt będzie eskalował, to ropa powinna dalej drożeć.
 
Pierwsza runda głosowania u Konserwatystów
 
Wczoraj odbyła się pierwsza runda głosowań na następcę Theresy May. Zgodnie z oczekiwaniami obserwatorów i bukmacherów wygrał ją Boris Johnson. Płacą oni zaledwie 1,15 funta za każdego funta postawionego na jego zwycięstwo. Warto pamiętać, że mechanizm tych wewnętrznych wyborów przewiduje kolejne tury głosowania i po każdej odpadać będzie najsłabszy kandydat. Na szczęście (z perspektywy czasu, który może zająć cała procedura) w pierwszej z nich odpadali wszyscy, którzy nie zdobyli minimum 17 głosów spośród puli 313 głosujących posłów. Obecnie w grze jest 7 osób, ale były burmistrz Londynu miał 71 głosów przewagi nad kolejnym kandydatem. Co ciekawe, pomimo tak dużej pewności rynków co do wyniku, funt i tak tracił na wartości.
Amerykańska giełda jednak w górę
 
Parkiety za oceanem są sterowane przez kilka sprzecznych czynników. Najważniejszym z nich jest konflikt pomiędzy chęcią sprzedaży (powodowaną konfliktem handlowym z Chinami i spodziewanym spowolnieniem) a zapowiadaną obniżką stóp procentowych. Ten drugi element spowoduje, że koszt kapitału będzie niższy, ale spadną również zyski z inwestycji o niskim poziomie ryzyka. Nie bez znaczenia dla nastrojów była też sytuacja w Azji i ruchy na rynku ropy. Pomimo tego wczorajsze notowania udało się zamknąć zyskiem. Jest to o tyle ważne, że znajdujemy się zaledwie 1,5% poniżej ostatnich historycznych maksimów.
 
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
10:00 - Polska - inflacja konsumencka,
15:15 - USA - produkcja przemysłowa,
16:00 - USA - raport Uniwersytetu Michigan.

Maciej Przygórzewski - główny analityk w Internetowykantor.pl

Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:
 
Z czego wynika sceptyczne nastawienie do blockchain   Paweł Szczepanik przedstawia: CZY KUPOWANIE DOŁKÓW MA SENS | Analiza techniczna
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

gielda