Uważaj na kontrahentów, których dobrze znasz – to oni częściej nie płacą

30.01.2019 09:47  Kredyty dla Firm
Uważaj na kontrahentów, których dobrze znasz – to oni częściej nie płacą To nie nowa i nieznana firma, lecz wieloletni partner biznesowy najbardziej zawodzi swoich dostawców. W co drugim przypadku relacje dostawców z odbiorcami niepłacącymi na czas za towary czy usługi, trwają ponad trzy lata - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wśród mikro, małych i średnich firm. W największym stopniu na opóźnienia płatności narażona jest branża handlowa oraz firmy posiadające ponad 50 kontrahentów.
 
W opinii przedsiębiorców firmami najczęściej opóźniającymi płatności są ich stali klienci, z którymi współpracują już dłużej niż trzy lata (47,8 proc.). Wyniki badania* nie pozostawiają wątpliwości, im dłuższe relacje, tym mniejsza solidność płatnicza odbiorców. Ryzyko jest tym większe, im wyższa liczba kontrahentów, przekraczają 50 firm.
 
 
 
- Nowi kontrahenci są zazwyczaj sprawdzani bardziej skrupulatnie. Wieloletnich odbiorców monitoruje się mniej, bo z czasem rośnie zaufanie. Na dodatek za większym zaufaniem idzie też większa elastyczność działania i jak pokazuje praktyka, nie zawsze się to dobrze kończy. Wieloletnia współpraca znajduje najgorszy finał w handlu, gdzie aż sześciu na 10 niesolidnych kontrahentów może się pochwalić ponad trzyletnimi relacjami z wierzycielem. Nieco lepiej sytuacja wygląda w produkcji i usługach – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Zobacz także: Firmy z sektora MŚP zazwyczaj spłacają swoje kredyty w ciągu dwóch lat
 
Przedsiębiorcy coraz częściej zdają sobie zresztą sprawę, że współpraca oparta na zaufaniu z tymi samymi, znanymi już sobie firmami wcale nie gwarantuje wpływu na konto na czas. Na pytanie: „Który sposób zapobiegania opóźnieniom i weryfikacji kontrahenta jest najskuteczniejszy?”, relacje ze stałymi partnerami biznesowymi wymieniło w badaniu dla BIG InfoMonitor jedynie co sześćdziesiąty ankietowany (1,6 proc.). Najbardziej ceniona jest w takich sytuacjach opinia zaprzyjaźnionych firm, przypominanie o płatności przed terminem oraz korzystanie z rejestru dłużników BIG (obecnie w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor z powodu zaległości wpisanych jest ponad 233 tys. firm na łączną kwotę 5,4 mld zł). W opinii badanych przedsiębiorców przydatne jest również sprawdzanie informacji w internecie oraz korzystanie z raportów wywiadowni gospodarczej.
 
 
Handel nie umie zmobilizować do zapłaty
 
Zażyłe relacje z odbiorcami towarów najbardziej szkodzą firmom handlowym – 60 proc. partnerów spóźniających przelew za towar współpracuje z wierzycielem z tej branży od co najmniej trzech lat. W przypadku branż usługowej i produkcyjnej dłuższy staż ma ok. 40 proc. niesolidnych płatników.
 
 
Z pierwszą transakcją najgorzej idzie usługom
 
Nie oznacza to jednak, że można z pełnym zaufaniem podejść do pierwszej transakcji. Szczególnie w usługach aż jedna czwarta kontrahentów ma problem z terminowym ściągnięciem płatności za pierwszą umowę. Z kolei producentom opóźnia lub nie płaci wcale za pierwszą dostawę co dziesiąty odbiorca. W handlu takie sytuacje zdarzają się sporadycznie, bo tutaj z kolei co czwarty odbiorca towarów najpierw daje się trochę poznać, zanim przestanie płacić w następnych miesiącach.

Zobacz także: Depozyty ogółem wzrosły o 8,6% r/r, kredyty - o 7,6% r/r w grudniu
 
Ważniejsza sprzedaż czy finanse?
 
- Czas współpracy w wielu przypadkach działa na niekorzyść terminowych płatności, bowiem poznając się nawzajem odbiorcy upewniają się na ile mogą sobie pozwolić w dyktowaniu warunków dostawcom. I nie chodzi tu tylko o ceny, ale również o terminy płatności oraz możliwość ich przekroczenia – mówi Sławomir Grzelczak. Na problem opóźnionych płatności mają także wpływ działania samych dostawców, aktywność w upominaniu się o płatność: przypominanie o terminie zapłaty, o jego przekroczeniu, wysyłanie wezwań do zapłaty zapowiadających możliwość wpisu do rejestru dłużników. - Znaczenie ma też sposób zarządzania przedsiębiorstwem, kto w firmie ma ostatnie słowo: sprzedaż czy finanse. W większości polskich przedsiębiorstw górą jest sprzedaż, która nie zawsze skupia się na tym, czy spłynie należność za zakontraktowany towar lub usługi. Liczy się dla niej wartość umowy i wysokość marży, bo od tego zależą prowizje sprzedawców. Jeśli jednak finanse mają ostatnie słowo to kontrolują saldo zadłużenia poszczególnych odbiorców i nie dopuszczają do niebezpiecznych sytuacji. Dobrze zarządzana firma wie, że raczej nie upadnie z powodu braku lub zmniejszonej sprzedaży, ale może się tak stać z powodu braku gotówki – dodaje prezes BIG InfoMonitor.
 
  *Badanie „Skaner MSP, wśród mikro, małych i średnich firm” przeprowadzone przez Instytut Badań i Rozwiązań B2B Keralla Research, na próbie 500 firm sprzedających z odroczonym terminem płatności, techniką wywiadów telefonicznych, październik 2018 r.

BIK

Zobacz także inne materiały wideo:
Inwestorzy.TV z wizytą w Centrum Handlowe Janki   #BIZNESwDRODZE, odcinek 9, Karol Zarajczyk, URSUS SA
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com


Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes