Jesteś w: Strona główna » Finanse Osobiste » Kredyty » Kredyty mieszkaniowe


Pogrzeb kredytu w Euro czy tylko hibernacja?

05.04.2012 12:52  Kredyty mieszkaniowe
Pogrzeb kredytu w Euro czy tylko hibernacja?
Kredyt w Euro jest obecnie praktycznie niedostępny. Większość banków po prostu wycofała je ze swojej oferty, a pozostałych siedem robi wszystko, by go nie udzielić.

Przez ponad 10 lat kredyty walutowe wygrywały ze złotówkowymi niższą ratą przy tej samej kwocie kredytu. Potrzebna była także niższa zdolność kredytowa - przy niższych dochodach dostawaliśmy większy kredyt. Dlaczego tak się działo?

Wynikało to przede wszystkim ze znacznie niższego oprocentowania kredytów walutowych w stosunku do złotówkowych. A z kolei na wysokość oprocentowania wpływały zmienne składowe w postaci WIBOR-u w przypadku kredytów złotowych i EURIBOR-u lub LIBOR-u w przypadku kredytów w Euro. WIBOR był w przeciągu tych lat nawet o kilkanaście procent wyższy – mówi analityk serwisu Hipotekplus.pl dr Krzysztof Szołek.

Ale to nie jedyna i nawet nie najważniejsza przyczyna popularności kredytów walutowych. Istotne jest to, że przez całą dekadę lat 2000-2009 banki robiły wszystko by udzielić kredytów we frankach szwajcarskich lub w Euro. Teraz im na tym zupełnie nie zależy, a wręcz przeciwnie – piętrzą trudności przed potencjalnymi kredytobiorcami.

Nie tłumaczy tych zachowań ostatnia zmiana Rekomendacji S, czyli zaleceń Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie obliczania zdolności kredytowej. Nie z takimi utrudnieniami banki sobie radziły. To prawda, że w myśl tej rekomendacji od stycznia 2012 r. maksymalna kwota raty kredytu walutowego nie może być wyższa niż 42% dochodu netto kredytobiorcy. Ale to oznacza, że samotną osobę zarabiającą netto 3000 zł stać na spłacanie rat w wysokości 1260 zł, czyli w praktyce na skredytowanie zakupu mieszkania za 220 tys. zł, przy wkładzie własnym na poziomie 20 tys. Przy obecnym spadku cen mieszkań w większości dużych miast w Polsce taka oferta jest dostępna. Problem w tym, że z takim poziomem dochodów obecnie w żadnym banku wniosek takiego klienta nie zostanie nawet przyjęty, nie mówiąc już o jego pozytywnym rozpatrzeniu.

To nie znowelizowana Rekomendacja S, a polityka kredytowa banków przesądza o tym, że kredyt w Euro został pogrzebany. Ale tu pojawia się wątpliwość, czy rzeczywiście pogrzebany, czy tylko zamrożony (jak Maksiu i Albercik w ‘Seksmisji’)? – zastanawia się dr Krzysztof Szołek. 

Najważniejsze pytanie jednak brzmi: czy na kilka tygodni, miesięcy, czy na kilka lat?

Hipotekaplus.pl

kk

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

finanse_osobiste