Większe mieszkania z większą dopłatą

14.09.2015 08:14  Kredyty mieszkaniowe
MdM w nowej odsłonie znacznie zyska na popularności. A już dziś deweloperzy mają wiele do zaoferowania wielodzietnym rodzinom.

Przez ponad półtora roku funkcjonowania programu „Mieszkanie dla młodych” (MdM), do Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) wpłynęło około 27 tysięcy wniosków o dopłatę.

Ich łączna kwota opiewa na 646 mln zł. – W drugim miesiącu wakacji do BGK kredytobiorcy złożyli wnioski o rządowe dopłaty na kwotę 33,8 mln zł. To o ponad 17 proc. mniej niż w lipcu br. W kolejnych miesiącach popularność programu dopłat powinna jednak wzrosnąć, a to za sprawą zmian w ustawie, które właśnie weszły w życie – zapewniają przedstawiciele Home Broker.

Na nowych zasadach

Zmian jest sporo. Przede wszystkim podniesiono poziom dopłat do wkładu własnego. – Na większe dopłaty (do 30 proc.) będą mogły liczyć małżeństwa oraz samotni rodzice wychowujący dwójkę lub więcej potomstwa. Jednak osoby bezdzietne lub posiadające tylko jedno dziecko otrzymają rządowe wsparcie na starych warunkach (10 lub 15 proc.) – wylicza Michał Krajkowski, ekspert Domu Kredytowego Notus.

Dodatkowo zmienia się sposób wyliczenia dopłaty dla osób wychowujących 3 lub więcej dzieci – od września br. dopłata przysługuje do maksymalnie 65 mkw. powierzchni użytkowej. W pozostałych przypadkach dopłata naliczana jest na starych zasadach, czyli do 50 metrów kwadratowych.

– Po zmianach w ustawie o MdM, dopłaty dla osób z co najmniej trójką dzieci rosną o około 160 proc. Na przykład, rodzina z trójką dzieci kupująca 70-metrowe mieszkanie w Warszawie otrzymywała dotąd niecałe 45 tys. zł dopłaty. Po wejściu w życie zmian kwota ta wynosi 116,8 tys. zł – wylicza Marcin Krasoń z Home Broker.

Kolejnym ukłonem w stronę osób poszukujących swoich czterech kątów jest zniesienie limitu wieku oraz warunku zakupu pierwszej nieruchomości dla małżeństw i osób samotnie wychowujących minimum troje dzieci. Od września br. kredyt z dopłatą do wkładu własnego mogą one otrzymać także na zakup nieruchomości na rynku wtórnym.

– Jednak włączenie rynku wtórnego do MdM-u w dużych miastach, zwłaszcza w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu, nie wpłynie zbytnio na sprzedaż nowych lokali. Po pierwsze, w tych aglomeracjach klienci mają duży wybór mieszkań od dewelopera i to w bardzo atrakcyjnych cenach. Po drugie, na osoby szukające ofert z drugiej ręki czekają znacznie niższe limity niż na rynku pierwotnym. Ponadto mieszkania używane często wymagają gruntownego remontu a to często generuje znaczne dodatkowe koszty – tłumaczy Tomasz Sznajder, wiceprezes Polnordu.

Oferta coraz większa

Według danych portali RynekPierwotny.pl oraz NoweMieszkaniedlaMlodych.pl, dostępność lokali z dofinansowaniem znacznie wzrosła w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Krakowie w ciągu ostatniego roku, a więc jeszcze przed wejściem w życie nowych zmian. Na przykład, w stolicy liczba ofert spełniających kryteria MdM w październiku 2014 r. oscylowała na poziomie niespełna 1,8 tys., natomiast już latem br. deweloperzy proponowali prawie 2,4 tys. mieszkań. We Wrocławiu emdeemowska oferta urosła w tym czasie z ok. 800 do 1,3 tys. lokali, w Gdańsku z 437 do 615, a w Krakowie z 242 do ponad 600 nowych „M”.

Na wielodzietne rodziny, które podjęły decyzję o kupnie wymarzonego „M”, czeka więc przede wszystkim coraz większy wybór lokali 2-3 pokojowych – bo takie propozycje dominują w ofercie firm deweloperskich. Na przykład trójmiejski deweloper Polnord może zaproponować swym klientom mieszkania dostępne w rządowych limitach w wielu inwestycjach.

– Takie lokale nasi klienci znajdą m.in. w Gdańsku na osiedlu 2 Potoki, w Szczecinie w inwestycji Ku Słońcu, a także w Brzozowym Zakątku w warszawskim Wilanowie – wylicza Tomasz Sznajder.

Źródło: Dom Kredytowy Notus


Opracowanie: Value COMMUNICATION

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

finanse_osobiste