Jesteś w: Strona główna » Biznes » Gospodarka » Logistyka/Transport

Kiedy zima zaskakuje kierowców jesienną porą...

14.10.2016 13:56  Logistyka/Transport
Kiedy jesień zaskakuje kierowców…Czyli jak poradzić sobie z zagrożeniami na drodze
 
Chociaż powszechnie uważa się, że najcięższe warunki dla użytkowników dróg panują zimą, jesienna nieprzewidywalność warunków atmosferycznych, poranne mgły, szybko zapadający mrok oraz dzikie zwierzęta wylęgające na drogi, są bardziej niebezpieczne niż niskie temperatury czy padający śnieg. Potrafią zaskoczyć nawet najbardziej wprawionych kierowców. Bezpieczna jazda, nawet jesienią jest możliwa, ale należy pamiętać o kilku ważnych zasadach.
 
Nie zawsze możemy liczyć na złotą, polską jesień. Piękne słońce, kolorowe liście szeleszczące pod stopami, a następnie ulewa i szarówka. To zdecydowanie częstszy scenariusz jesiennego krajobrazu. Kierowcy przyzwyczajeni jeszcze do letniej aury często zapominają dostosować techniki jazdy do aktualnie panujących warunków atmosferycznych. A wtedy o wypadki nietrudno.
 
Deszcz i mgła: nie widzisz, zwolnij!
 
Zasada „w czasie deszczu zdejmij nogę z gazu”, powinna obowiązywać zawsze, zwłaszcza podczas jesiennej szarówki. Atestowane wycieraczki, idealnie przylegające do samochodowej szyby, skuteczniej uporają się z nadmiarem wody i zwiększając pole widzenia kierowcy, czynią jego jazdę bezpieczniejszą. Nawet na drogach z nową nawierzchnią, po kilku latach tworzą się koleiny, dlatego w trakcie deszczu warto unikać jazdy blisko krawędzi jezdni, gdzie w zagłębieniach gromadzi się najwięcej wody. Duża ilość wody spiętrzającej się pomiędzy kołami a nawierzchnią, może sprawić, że pojazd straci swoją przyczepność. Jeżeli woda dosłownie „przelewa się przed drogę”, a wycieraczki nie nadążają z osuszaniem szyb, należy przerwać jazdę i skierować samochód w bezpieczne miejsce. Pamiętajmy też, że samochód to nie amfibia i próba sforsowania wysokiego poziomu wody na drodze (lokalne podtopienia) może doprowadzić do zalania silnika i poważnej awarii samochodu.  
 
- Mgła, zjawisko występujące najczęściej jesienią, powodując ograniczenie widzialności poniżej 1 km, jest oczywistym zagrożeniem dla kierowców. Jeśli jednak widoczność spada poniżej 12 metrów, nie powinniśmy przekraczać prędkości powyżej 30 km/h, a jeśli to możliwe powinniśmy całkiem zrezygnować z podróży – radzi Sylwia Lehmann, koordynator ds. floty samochodowej w Skanska. Słaba widoczność i nadmierna prędkość na zamglonym terenie grozi  awaryjnym hamowaniem z poślizgiem, a powinniśmy pamiętać, że przy mokrej nawierzchni, długość drogi hamowania wzrasta aż… dwukrotnie. Światła przeciwmgielne w takich warunkach pomagają kierowcom, jednak należy używać ich z rozwagą. Barwy jasne lub żółte, dają bardzo ostre światło, przez co mogą oślepiać kierowców nadjeżdżających z naprzeciwka. W takiej sytuacji należy je niezwłocznie wyłączyć, kiedy wyjeżdżamy z zamglonej strefy. 
 
Zima znów zaskoczyła kierowców… jesienią
 
Mimo iż pierwsze opady śniegu, które przychodzą nawet w październiku, w naszej szerokości geograficznej nie są rzadkością, to co roku słyszymy, że „zima zaskoczyła kierowców”. Padający deszcz wraz ze śniegiem i tak skutecznie utrudnia poruszanie się kierowcom, a w połączeniu z nocnymi przymrozkami, sprawi, że drogi będą mokre i śliskie. Letnie opony twardnieją na mokrej i zimnej nawierzchni, dlatego kierowca może być zaskoczony, kiedy prowadzony przez niego samochód będzie zachowywał się tak, jakby jeździł po śniegu. Ci kierowcy, którzy niepewnie czują się za kierownicą, szczególnie w mokre, jesienne dni, powinni wcześniej pomyśleć o wymianie letniego kompletu opon na zimowy. Z każdym dniem warunki pogodowe będą się pogarszać, więc lepiej już teraz zrobić to, co i tak jest obowiązkiem zmotoryzowanych – proponują specjaliści ds. floty samochodowej w Skanska. O ile pierwszy śnieg nie musi nas zaskoczyć już jesienią, to mokre liście i błoto o tej porze roku są przysłowiowym „pewniakiem”. Kiedy ta śliska mieszkanka dostanie się pomiędzy nawierzchnię jezdni a oponę, przyczepność pojazdu staje się tak znikoma, że przy większej prędkości -  nie pomoże nawet system ABS. Przed rozpoczęciem sezonu jesiennego każdy kierowca powinien zawsze sprawdzić stan ogumienia swojego pojazdu w tym głębokość bieżnika. Przepisy mówią o jego minimalnej głębokości wynoszącej 1,6 mm ale bądźmy realistami, dla własnego bezpieczeństwa absolutne minimum i sygnał do wymiany opon na nowe to głębokość 3-4 mm - tłumaczą eksperci ds. floty samochodowej  w Skanska.
 
Jesienna migracja zwierząt
 
W Polsce wiele dróg prowadzi przez tereny zalesione oraz rolne. W sezonie jesiennym zwłaszcza o świcie i po zmroku można zaobserwować większą aktywność wielu gatunków zwierząt, które  przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia lub kryjówki na zimę. Wówczas zwykle niespodziewanie, pojawiają się one na drogach, zaskakując kierowców i prowadząc do wielu poważnych wypadków. W 2015 roku Policja odnotowała prawie 1,5 tysiąca takich kolizji i z każdym rokiem ilość tych zdarzeń narasta. Kolizja ze zwierzęciem warzącym od kilkudziesięciu do kilkaset kilogramów może się okazać tragiczna w skutkach.  Nie sposób tego przewidzieć, a często nie da się temu zapobiec. Tylko czujność i ostrożność kierowcy poruszającego się samochodem poza obszarem zabudowanym oraz dostosowanie prędkości do ograniczonej widoczności może mu pomóc zminimalizować skutki takiego spotkania. Do apelu, o większą ostrożność kierowców na terenach leśnych, przyłączają się również leśnicy, ponieważ w wypadkach drogowy ginie wiele gatunków zwierząt chronionych. 
 
Mierz siły na zamiary
 
Paradoksalnie, na drogach, jesienną porą największe zagrożenie stanowią sami kierowcy. Na jazdę w utrudnionych warunkach powinniśmy przygotować nie tylko nasz pojazd, ale także i siebie. Jesienna chandra i brak słońca może obniżyć naszą zdolność do koncentracji za kierownicą. Rozpraszać mogą także krople deszczu odbijające się w reflektorach samochodów czy odgłosy pracujących wycieraczek. Nie bez znaczenia może być również stan naszego zdrowia. Nawet zwykłe przeziębienie czy katar, tak powszechne w sezonie jesiennym, może obniżyć nasze zdolności psychomotoryczne. A zażycie wielu leków dostępnych bez recepty może dodatkowo wydłużyć czas reakcji kierowcy, dlatego po ich zażyciu nie powinno się w ogóle prowadzić pojazdów mechanicznych. 
 
SKANSKA 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

  • Witam, usługa hydrofobizacji polega na nałożeniu na powierzchnię szyby nanopowłoki, zabezpieczającej szybę przed uciążliwymi zabrudzeniami, zmniejszającej zużycie wycieraczek i płynu do spryskiwaczy. Taka nanopowłoka powoduje również samoczynne zmywanie zabrudzeń, deszczu i śniegu podczas jazdy. Zapraszam do NordGlass koszt 50 zł. Pozdrawiam, Sebastian Nikulski Online Ekspert NordGlass

    ~NordGlass   (6 listopada 2016 o 14:40)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%
  • Samuel a co to jest tak hydrofobizacja? Na co się to przydaje?

    ~bikos   (3 listopada 2016 o 19:56)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes