Coraz niższe oprocentowanie lokat - czy lokaty są jeszcze opłacalne?

07.12.2018 11:53  Lokaty
Coraz niższe oprocentowanie lokat - czy lokaty są jeszcze opłacalne? Lokaty bankowe wciąż stanowią zdecydowanie najczęściej wybieraną przez Polaków formę inwestowania kapitału. Jednakże ich oprocentowanie systematycznie spada i to już od dłuższego czasu, ponieważ początki tendencji spadkowej datują się jeszcze na rok 2012.

W obecnej sytuacji, oprocentowanie lokat oferowanych przez polskie banki bardzo często nie jest nawet w stanie zrównoważyć inflacji. Oznacza to po prostu, że te najbardziej powszechne instrumenty inwestycyjne nierzadko nie tylko nie przynoszą żadnych realnych zysków, ale nie są nawet w stanie służyć do skutecznej ochrony kapitału. Co jednak właściwie stanowi przyczynę tej sytuacji. tj. dlaczego lokaty w bankach systematycznie stają się produktami coraz mniej atrakcyjnymi? I czy konsument, zainteresowany lokowaniem swoich środków właśnie w lokatach, jest w dzisiejszych realiach w stanie znaleźć opcje oferujące przynajmniej minimalny zysk? Przyjrzyjmy się tej kwestii nieco dokładniej i postarajmy się udzielić odpowiedzi na powyższe pytania.

Co dzieje się z lokatami bankowymi?

Głównym czynnikiem odpowiedzialnym za systematyczny spadek oprocentowania lokat bankowych jest po prostu pogarszająca się sytuacja ekonomiczna banków. Można to sformułować również w sposób nieco bardziej precyzyjny: na skutek trudności z płynnym funkcjonowaniem, instytucje bankowe są zmuszone szukać wszelkiego rodzaju oszczędności. Oczywiście, cierpią na tym przede wszystkim klienci. Konieczność poszukiwania oszczędności przez banki oznacza bowiem w pierwszej kolejności zwiększenie oprocentowania kredytów oraz zmniejszanie oprocentowania lokat.

To jednak jeszcze nie wszystko. Polskie banki od dłuższego czasu zmagają się ze zjawiskiem, które ekonomiści nazywają 'nadpłynnością finansową'. Co oznacza ten dość enigmatycznie brzmiący termin? Mówiąc najprościej, chodzi o to, że w polskich bankach jest zbyt dużo pieniędzy w stosunku do przede wszystkim udzielanych przez te instytucje kredytów oraz pożyczek(to właśnie opłaty pobierane przez banki są różnego rodzaju usługi kredytowe stanowią najważniejsze źródło zysku instytucji bankowych).

W przypadku nadpłynności, mamy do czynienia z niekorzystną z perspektywy banków wzajemną relacją pomiędzy ilością środków istniejących na kontach bieżących, lokatach i tak dalej z jednej strony a ilością pieniędzy w kredytach i pożyczkach. Zasadniczo, banki nie zarabiają wiele na sprzedaży takich produktów, jak lokaty, konta oszczędnościowe i tak dalej. Przeważnie zyski ze sprzedaży tej kategorii produktów bankowych są znikome. To, co napędza wewnętrzną ekonomię każdego banku, to zyski osiągane dzięki sprzedaży pożyczek, kredytów, kart kredytowych, limitów odnawialnych. Szczególnie istotną pozycję stanowią tutaj rzecz jasna długoterminowe kredyty na duże kwoty pieniędzy: na tym banki zarabiają najwięcej, a jednocześnie dzięki udzielaniu wieloletnich kredytów są w stanie kreować prognozy odnośnie stanu swoich finansów w przyszłości.

Reasumując powyższe informacje: jeżeli, jak ma to miejsce obecnie w Polsce, banki nie w stanie efektywnie zarabiać na udzielaniu kredytów, to siłą rzeczy nie będą też dysponować środkami pozwalającymi na oferowanie klientom na przykład lokat bankowych cechujących się atrakcyjnym oprocentowaniem.

Inne przyczyny

Oczywiście, oprócz opisanych powyżej wewnętrznych problemów finansowych sektora bankowego, opłacalność lokat jest uwarunkowana także innymi czynnikami. Mowa tutaj w pierwszej kolejności o stopie inflacji. Obecne średnie oprocentowanie lokat bankowych wynosi 1,5%. Jest to oczywiście bardzo mało, jednak przez długi czas nasz kraj notował inflację kształtującą się na poziomie 0%, co oznacza po prostu, że pieniądz nie tracił na wartości. W opisywanej sytuacji, lokaty bankowe posiadały przynajmniej minimalną atrakcyjność: w końcu 1,5% lub 2% zysku w skali roku to zawsze jakieś powiększenie kapitału.

Jednak od momentu, gdy inflacja w przeciągu kilku miesięcy skoczyła do poziomu 2% ogromna większość lokat bankowych jest niewiele bardziej opłacalna, niż trzymanie pieniędzy w przysłowiowej skarpecie.

Kolejnym czynnikiem przyczyniającym się do tak niskiego oprocentowania lokat bankowych jest wysokość stóp procentowych NBP. Od dawna znajdują się one na tych samych, niskich poziomach i na dodatek wszystko wskazuje na to, że ten stan potrwa jeszcze przez dłuższy czas.

Gdzie szukać alternatywy dla lokat bankowych?

Jeżeli bardzo dobrze poszukamy, uda się nam znaleźć najwyższe oprocentowania lokat obiecujące zysk w wysokości 3-4 procent. Przeważnie są to jednak na okres 3-6 miesięcy a na dodatek tego rodzaju produktu to najczęściej oferta kierowana jedynie do nowych klientów, czyli po prostu coś w rodzaju wabika. Zresztą, nawet w przypadku lokaty na okres 2 lat i przy oprocentowaniu wynoszącym 4 procent, ostateczny zysk byłby naprawdę mizerny(odliczamy podatek Belki a także inflację).

Gdzie więc szukać alternatyw? Coraz więcej osób inwestuje swoje środki w Obligacje Skarbu Państwa. Są one wyżej oprocentowane od lokat, jednak różnice nie są specjalnie duże. Znacznie lepszą opcją będą obligacje korporacyjne(tutaj zysk może wynosić nawet 8 procent w skali roku), produkty mieszane, które łącżą w sobie lokaty oraz fundusze inwestycyjne a także niektóre fundusze inwestycyjne. W tym ostatnim przypadku warto zwrócić uwagę przede wszystkim na dwie kategorie produktów, a mianowicie fundusze absolutnej stopy zwrotu oraz obligacji długoterminowych. Zasadą działania tych pierwszych jest całkowicie elastyczna polityka inwestycyjna, nastawiona nie na lokowania środków w określony rodzaj aktywów, lecz na to, aby fundusz osiągał zyski w każdych warunkach rynkowych. Praktyka pokazuje, że fundusze absolutnej stopy wzrostu radzą sobie z tym dość dobrze: średni roczny zysk w ich przypadku wynosi od 7 do 10%.

Fundusze obligacji długoterminowych pod względem bezpieczeństwa przypominają zaś lokaty. Środki są lokowane w bezpieczne, pewne rodzaje aktywów. Ile można na tym zarobić? Przykładowo fundusz tego rodzaju dostępny w ofercie PKO TFI zyskał na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy 2,75%. 3 ostatnie lata to z kolei zysk w wysokości niemal 7 procent.

Oczywiście, jak sama nazwa wskazuje, fundusze obligacji długoterminowych są przeznaczone do inwestycji w dalszej perspektywie czasowej, czyli co najmniej 5 lat.

 


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

inwestowanie