Andrulewicz (Archicom): Wygrają Ci, którzy najlepiej ustawią proporcje pomiędzy możliwościami nabywców i kosztami produkcji, przy utrzymaniu fundamentalnych wartości

28.09.2018 14:10  Nieruchomości
Andrulewicz (Archicom): Wygrają Ci, którzy najlepiej ustawią proporcje pomiędzy możliwościami nabywców i kosztami produkcji, przy utrzymaniu fundamentalnych wartości
Z Krzysztofem Andrulewiczem, Prezesem Zarządu Archicom SA o pracy na nowym stanowisku, wynikach finansowych oraz tegorocznych planach spółki rozmawia Magdalena Szafran z serwisu inwestycje.pl.
 
 
Magdalena Szafran, inwestycje.pl: Od maja jest Pan Prezesem Archicomu – jakie są Pana pierwsze obserwacje, wrażenia odnośnie pracy dla tego jednego z większych wrocławskich deweloperów?
 
Krzysztof Andrulewicz, prezes zarządu Archicom S.A.: Archicom jest mi znany od lat. Jako wrocławianinowi, osobie bliskiej branży, a przede wszystkim menadżerowi, który znajduje inspiracje w firmach odnoszących sukces oparty na fundamentalnych wartościach. Dziś Archicom jest spółką giełdową, która swoją pozycję na ogólnopolskim rynku deweloperskim  zbudowała na wartościach skierowanych do klienta, realizującą unikatową ideę osiedli społecznych i przy tym wiarygodnej, skutecznie realizującej swoje projekty od 30 lat.
 
To obraz, który miałem z zewnątrz, a dziś jestem jego częścią. I choć minęło kilka miesięcy odkąd pełnię funkcję Prezesa, jestem przekonany, że te fundamenty, stanowią kluczowy potencjał do dalszego rozwoju firmy i wzmacniania pozycji rynkowej, jak również budowania wartości dla akcjonariuszy.
 
Jakie są plany spółki na najbliższe miesiące? Jakie obecnie są trzy najważniejsze projekty Archicomu?
 
Przede wszystkim, utrzymanie pozycji niekwestionowanego lidera mieszkaniowego na wrocławskim rynku deweloperskim, a jednocześnie zwiększanie swojej pozycji na pozostałych kluczowych rynkach mieszkaniowych w Polsce.

Mamy ku temu silne podstawy, takie jak m.in. obecna wrocławska oferta inwestycji w realizacji, która gwarantuje nam znaczącą przewagę konkurencyjną. Posiadamy kilkukrotnie wyższą od konkurentów, ofertę mieszkań w końcowej fazie realizacji – najchętniej wybieranych przez klientów, realizujemy też kolejne inwestycje na wcześniejszym etapie zaawansowania, które w następnych okresach odpowiedzą na oczekiwania rynkowe. Dodatkowo mamy zaawansowane kolejne projekty w ramach banku gruntów, które w niedalekiej przyszłości pozwolą firmie na budowanie jeszcze mocniejszej pozycji. Kluczowym projektem na najbliższy czas jest przygotowanie organizacji na zmiany, które mogą zachodzić na rynku.

Zobacz także: Czy popyt na nowe mieszkania słabnie
 
Jak ocenia Pan wyniki spółki po I półroczu? Jakie perspektywy na kolejne kwartały?
 
W I półroczu 2018 r. znacząco zwiększyliśmy nasze przychody i utrzymaliśmy stabilny poziom wskaźników rentowności. Specyfika rynku deweloperskiego jest taka, że na wyniki w krótkim okresie pracuje się długoterminowo. Przychody, które są efektem kilkuletniej działalności rozpoznajemy po podpisaniu aktu notarialnego. Tyle czasu minęło od zakupów gruntów, na których dziś rozpoznajemy wyniki. Obecna sprzedaż, na tle rynku jest cały czas jest dobra i to jest dobry prognostyk na kolejne okresy. Jak już wspominałem, mamy zabezpieczony atrakcyjny bank gruntów, zainteresowanie klientów jest duże. W dłuższym okresie decydujące mogą być kontraktacje budów, które będą mieć wpływ na kształtowanie polityki cenowej.
 
Jak kształtowała się sprzedaż mieszkań w III kwartale 2018 roku w porównaniu do okresu analogicznego w 2017 roku?
 
Wg wstępnych, ale wiarygodnych danych niezależnych analityków rynku, sprzedaż wyraźnie wyhamowuje. To już trzeci kwartał kiedy tak się dzieje. Ma to ścisły związek z dynamicznie rosnącymi kosztami realizacji inwestycji, co pociąga za sobą konieczność wzrostu cen mieszkań. Popyt nadal jest duży, jednak rosnące ceny wpływają na ilość zawieranych transakcji.
 
Ta sytuacja nie jest dla nas zaskoczeniem. Dlatego przygotowaliśmy się na taki scenariusz. Nasza bogata oferta mieszkań w różnych lokalizacjach, w końcowej fazie realizacji pozwala nam patrzeć optymistycznie na naszą pozycję w dynamicznie zmieniającym się rynku.
 
W ostatnim kwartale Archicom sprzedał w samym we Wrocławiu ok. 280 mieszkań, co przy szacowanym poziomie sprzedaży dla całego wrocławskiego rynku stanowi około 15%. rynku. To oznacza, że nasz udział w tym sektorze wzrósł o 50% w porównaniu do zeszłego roku. To uważam za siłę firmy, którą w najbliższych latach chcemy wykorzystać do rozwoju pozycji na innych rynkach dużych aglomeracji.   


>> Okła (realko24.com): Trzeba brać pod uwagę, że mamy do czynienia z bańką na rynku mieszkaniowym
 
 
Jak ocenia Pan obecną sytuację i nastroje w branży? Czy według Pana to dobry czas na inwestycje w nieruchomości na wynajem?

 
Silnym filarem rozwoju branży jest duży popyt, pomimo dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych. Ma to ścisły związek z dużym deficytem mieszkań, który stanowi długotrwałe podwaliny pod rozwój branży mieszkaniowej.
 
Nie tylko sam wzrost cen może ograniczać popyt, ale również niewystarczająca podaż. Powiem obrazowo: dziś kupienie od dewelopera gotowego mieszkania jest prawie niemożliwe, za wyjątkiem kilku firm, w tym nas. To pokazuje jak niezaspokojone są potrzeby potencjalnych klientów.
 
Rynek najmu, jest znacznie bardziej uzależniony od wskaźników makroekonomicznych. Niskie stopy, łatwe pozyskanie pieniądza i póki co rosnące zapotrzebowanie na mieszkania na wynajem, wzmacnia popyt na mieszkania inwestycyjne, co dodatkowo stymuluje rynek. Dopóki wskaźniki utrzymują się na zbliżonym poziomie, rynek mieszkań na wynajem będzie się rozwijał. Strategia Archicomu uwzględnia potrzeby rynku inwestycyjnego, ale swój filar budujemy o trwałe fundamenty zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, bardziej odporne na wskaźniki makroekonomiczne.
 
Dla branży kluczowe są również warunki prowadzenia procesu inwestycyjnego. Mamy świeżą specustawę dotycząca możliwości budowania mieszkań na terenach poprzemysłowych lub rolniczych, coraz większym wyzwaniem stają się warunki techniczne realizowanych inwestycji, trwa debata na temat zamkniętych rachunków powierniczych, kodeksu budowlanego i szeregu innych regulacji formalno-politycznych. W ramach Polskiego Związku Firm Deweloperskich staramy się aktywnie uczestniczyć w debacie na temat stworzenia optymalnych warunków inwestycyjnych do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych Polaków. Od przyjętych rozwiązań zależy również kondycja branży i realizacja tych potrzeb. W końcu chodzi o redukcję deficytu mieszkaniowego i zwiększanie szans na godne warunki zamieszkania.  
 
GUS podał, że w okresie styczeń-lipiec 2018 wynagrodzenia wzrosły o 7,4%, a efektywność pracy tylko o 3,9%. W wielu branżach, m.in. w budownictwie, brakuje rąk do pracy. Jak bezpośrednio przekłada się to na działania deweloperów, takich jak Archicom?
 
Na wzrost płac i rekordowo niskie bezrobocie patrzymy wielokierunkowo. Po stronie nabywców oznacza to większe możliwości finansowe i większy optymizm gospodarczy sprzyjający podejmowaniu długoterminowych decyzji finansowych, w tym inwestowaniu w zakup nieruchomości. Z drugiej strony oznacza to wyzwania po stronie dostarczenia produktu, w akceptowalnej cenie. Wyważenie tych składowych uważamy, za kluczowy czynnik budowania pozycji rynkowej w najbliższych latach. Wygrają Ci, którzy najlepiej ustawią proporcje pomiędzy możliwościami nabywców i kosztami produkcji, przy jednoczesnym utrzymaniu fundamentalnych wartości, o których wspominałem na wstępie.
 
W jakim momencie boomu mieszkaniowego jesteśmy? Sam środek, a może już schyłek? Jakie przewidywania na przyszłość?
 
Boom oznacza nierównowagę rynkową, która nigdy nie jest dobra. Rzeczywiście ostatnie lata, to wyjątkowo korzystny okres jeśli chodzi o wolumeny sprzedaży. Zarówno dla naszej firmy, która rozumiała warunki rynkowe, jak i dla wielu podmiotów z branży. Decydująca jest jednak umiejętność dostosowywania się do warunków makroekonomicznych i rozwój firmy z uwzględnieniem zmieniających się warunków zewnętrznych. Tak postrzegam swoją rolę w Archicomie i chcę się skupić na utrzymaniu rentowności jako fundamentu działania każdego podmiotu gospodarczego. To oznacza doskonalenie naszego produktu, sposobu działania, ciągłą rewizję strategii oraz wzmacnianie przewagi konkurencyjnej.


Zobacz także: Wiadomości z Rynku Nieruchomości, odcinek 5: Konrad Okła (21.09.2018)
 
Jarosław Święcicki o modelu biznesowym MZN Property   Tower Investments SA, Bartosz Kazimierczuk - Prezes Zarządu, #244 PREZENTACJE WYNIKÓW
 


Materiały wideo powstają przy współpracy z telewizją inwestorzy.tv. Chcesz mieć dostęp do bazy blisko 2000 treści wideo? Subskrybuj i oglądaj inwestorzy.tv na YouTube

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

inwestowanie