Jesteś w: Strona główna » Biznes » Firma » Podatki

Podatki od wydobycia surowców naturalnych. Diabeł tkwi w szczegółach

09.02.2012 12:53  Podatki
Podatki od wydobycia surowców naturalnych. Diabeł tkwi w szczegółach Stanowisko Instytutu Jagiellońskiego w sprawie podatku od wydobycia niektórych kopalin
 

Podatki od wydobycia surowców naturalnych są powszechną praktyką na świecie, szczególnie jeżeli właścicielem złóż nie są firmy, ale państwa. Tak jest w przypadku Polski. Można uznać zatem, że Państwo ma prawo gwarantować sobie ustawowo wpływy budżetowe z tytułu wydobycia kopalin.  Diabeł jednak, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Albowiem, jak to powiedział już 2000 lat temu cesarz Tyberiusz: „dobry pasterz strzyże swoje owce, a nie obdziera je ze skóry”.


W projekcie ustawy z 17 stycznia br. została przedstawiona formuła do wyliczania wysokości podatku w zależności od ceny surowców na rynkach światowych, od kursu dolara amerykańskiego  oraz od wolumenu wydobycia. Nie zostały w niej zawarte  koszty wytworzenia oraz przerobu, co sprawia iż kopalnie które posiadają złoża słabej jakości nie będą rentowne. Dodatkowo w formule średnia cena miedzi i srebra jest potęgowana, więc w przypadku wysokich cen na rynkach światowych stawka podatku będzie rosła zdecydowanie szybciej niż przychody. Brak jest zerowej stawki przy niskich cenach surowców. Ponadto formuła nie uwzględnia wydatków poniesionych na eksploatację oraz na poszukiwania nowych złóż, ani też nie stanowi kosztu uzyskania przychodu (ważne przy obliczaniu CIT), czyli nie zachęca w żaden sposób przedsiębiorców do inwestowania. Zwiększa także ekspozycję producentów na ryzyko kursowe, ponieważ ceny miedzi i srebra notowane są na rynkach światowych w dolarach amerykańskich. W konsekwencji zwiększy to koszty firm z tytułu zabezpieczania się przed ryzykiem kursowym.

Istnieje poważne ryzyko, że taka formuła może w znacznym stopniu spowodować spadek inwestycji oraz zahamowanie poszukiwań nowych złóż surowców, które są kosztowne i czasochłonne. Co paradoksalne, uderza głównie w spółkę, której głównym udziałowcem jest Państwo, czyli KGHM „Polska Miedź” i to akurat w momencie, w którym ma ona bardzo wysokie potrzeby inwestycyjne w związku z akwizycjami innych spółek za granicą, które mogą znacząco wzmocnić pozycję polskiego koncernu na rynkach światowych. Wzrost kosztów spowoduje, że spółka będzie zmuszona zweryfikować swoje długoletnie plany inwestycyjne, które są kluczowymi projektami strategicznymi.

A zatem, Instytut Jagielloński apeluje o dalsze prace nad formułą wyliczania podatku tak, aby uniknąć wymienionych wyżej zagrożeń. Wydaje się, że niezbędne jest wprowadzenie  poprawek uwzględniających:
- zróżnicowanie kosztów produkcji wynikających z różnej charakterystyki złóż
- koszt wytworzenia i przerobu koncentratu miedziowego
- bieżący kurs walutowy
- możliwy niski kurs surowca, oznaczający produkcję na granicy opłacalności
- uznanie podatku za koszt uzyskania przychodu.

Należy pamiętać, że produkcja miedzi i srebra jest w tej chwili jedną z niewielu dziedzin gospodarki, w której Polska zajmuje liczącą się w świecie pozycję. Warto zatem myśleć o zachowaniu i rozbudowie tego potencjału, a nie o jego intensywnej eksploatacji. Z owcy raz bowiem obdartej ze skóry nie pozyska się już wełny.
Wreszcie, pragniemy przypomnieć, że zaledwie miesiąc temu przedstawiliśmy projekt reformy systemu finansów publicznych iTax, który zmniejszając obciążenia podatkowe w istocie prowadzi do wzrostu wpływów budżetowych, ze względu na impuls rozwojowy, który daje. W takiej sytuacji dyskusja o opodatkowaniu wydobycia kopalin miałaby z pewnością znacznie mniej gwałtowny charakter.

Instytut Jagielloński

es


czytaj także Niemoralna propozycja rządu


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com
biznes