Jesteś w: Strona główna » Biznes » Prawo

Polska staje się coraz popularniejszym miejscem rozstrzygania sporów w arbitrażu

22.11.2012 21:55  Prawo
Polska staje się coraz popularniejszym miejscem rozstrzygania sporów w arbitrażu Polska zajmuje czwarte miejsce w naszej części Europy wród ośrodków europejskiego arbitrażu - za takimi krajami jak Turcja czy Grecja. Arbitraż krajowy zmaga się z podobnymi problemami, jakie występują w międzynarodowym arbitrażu. Rośnie np. liczba spraw, w których dochodzi do wykluczenia poszczególnych arbitrów.

"Jak wykazują badania blisko 80% spraw rozpatrywana jest w języku angielskim. Z drugiej jednak strony pod względem narodowości arbitrów najwięcej notujemy ze Szwajcarii, a dopiero później z Wielkiej Brytanii" - powiedział Rafał Morek arbiter przy Sądzie Arbitrażowym przy Krajowej Izbie Gospodarczej (SA KIG) podczas konferencji zorganizowanej przez SA KIG wspólnie z Sądem Arbitrażowym przy Związku Banków Polskich oraz Instytutem Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk (której agencja ISBnews była patronem medialnym).

Do największych ośrodków europejskiego arbitrażu niezmiennie należą: Londyn, Paryż i Genewa. Jednak w światowym arbitrażu Europa powoli ustępuje miejsca innym kontynentom. „Choć Europa wciąż jest na pierwszym miejscu to jednak coraz częściej jako miejsce rozstrzygania sporów pomiędzy firmami wybierana jest Azja czy Ameryka Północna" - powiedział Morek.

Do Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej trafia rocznie około 300-400 spraw. W ostatnim czasie z arbitrażu najczęściej korzystają przedsiębiorstwa zaangażowane w projekty infrastrukturalne. Spółki budowlane stanowią około 40% wszystkich spraw. Równie często o polubowne załatwienie sprawy wnoszą także firmy z sektora energetycznego.

Do najważniejszych problemów sądów arbitrażowych na świecie należą między innymi kwestie związane z niezależnością arbitrów, którzy mają rozstrzygać spory pomiędzy firmami. Zdaniem uczestników konferencji "Arbitraż krajowy na tle standardów międzynarodowych", podobne problemy mają również krajowe sądy arbitrażowe.

Zdaniem Macieja Tomaszewskiego arbitra SA KIG, pod względem wyboru poszczególnych arbitrów krajowy arbitraż jest zbliżony do międzynarodowego z jednym wyjątkiem. "W Polsce pomimo toczącej się dyskusji na ten temat wciąż sędzia aktywnie orzekający nie może jednocześnie występować jako arbiter w sporach przed sądami arbitrażowymi" - powiedział Tomaszewski.

Sądy arbitrażowe w Polsce prowadzą listy arbitrów, spomiędzy których strony mogą wybierać odpowiednich kandydatów. Nie jest to jednak obligatoryjne jak w niektórych krajach. W Polsce strona postępowania może wybrać arbitraż spoza listy, a także może dobrać tzw. arbitra bocznego. W tym ostatnim przypadku bardzo często dochodzi do konfliktu interesów.

W arbitrażu międzynarodowym coraz częściej dochodzi do spraw, których orzeczenia są podważane lub nie respektowane. Według mecenas Marii Hauser-Morel, prawie 60% wniosków o wyłączenie arbitrów uzasadnia się tym, że są oni właśnie stronniczy.

"Jest to m.in. problem dla dużych kancelarii prawniczych, które łączą się w globalne organizacje. W wielu przypadkach okazuje się, że jedna z kancelarii kilka lat wcześniej uczestniczyła w sprawie klienta, którego teraz inna zupełnie sprawa rozstrzygana jest w sądzie arbitrażowym. W tym wypadku następuje konflikt interesów, który jest wykorzystywany przez strony postępowania" - zauważył Radosław Kwaśnicki, arbiter SA KIG.



es

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

biznes