Inwestycje.pl

« Powrót

Dolar nadal słaby

Gorsze od oczekiwań dane z USA utrzymują presję na dolara. Spekulacje o możliwej modyfikacji komunikatu przez EBC na czwartkowym posiedzeniu. Złoty korzysta z dobrego sentymentu globalnego. EUR/PLN blisko granicy 4.20. Względnie jastrzębie komentarze Zubelewicza.

Dane z USA nie wspierają dolara


Opublikowana w piątek seria danych makroekonomicznych USA nie wspierała dolara. Praktycznie wszystkie odczyty były poniżej rynkowych oczekiwań (inflacja, sprzedaż detaliczna, nastroje konsumentów). Na pierwszy rzut oka można było pozytywnie odebrać publikację produkcji przemysłowej, która w ujęciu miesięcznym podniosła się o 0.4%, przy konsensusie na poziomie 0.3%.

Faktycznie jednak odczyty nieco zostały zaburzone przez znaczne wzrosty w sektorze wydobywczym (1.6% m/m oraz 9.9% r/r). Przetwórstwo przemysłowe, które lepiej pokazuje ogólną kondycją całej gospodarki i odpowiada za 75% całego wskaźnika produkcji urosło jedynie 0.2% m/m i 1.2% r/r (zgodnie oczekiwaniami). Nie są to wartości, które wskazują na szybki wzrost gospodarczy.

Po piątkowych danych również model GDPNow Rezerwy Federalnej z Atlanty został zaktualizowany. Obecnie przewiduje zmianę PKB za drugi kwartał na poziomie +2.4% (w ujęciu zanualizowanym). Jest to najniższa projekcja w tej serii prognostycznej. Jeszcze na przełomie maja i czerwca model wskazywał +4.0%.

Ogólnie więc w gospodarce amerykańskiej ani nie widać presji inflacyjnej, ani wyjątkowo dobrej koniunktury. Jeżeli dane z USA nie ulegną poprawie to podwyżki stóp procentowych w 2018 roku mogą rzeczywiście być pod dużym znakiem zapytania. Fakt ten może nadal utrzymywać presję spadkową na dolara, zwłaszcza gdyby koniunktura poza Stanami Zjednoczonymi była stosunkowo dobra.

Bardziej gołębio niż jastrzębio?

W bieżącym tygodniu najważniejszym wydarzeniem będzie posiedzenie EBC. Ostatnie sugestie ze strony europejskich władz monetarnych dawały do zrozumienia, że okres ekstremalnie łagodnej polityki pieniężnej może być powoli wygaszany. Z drugiej jednak strony silne wzrosty wartości euro mogą nieco przeszkodzić EBC w chęci doprowadzenia inflacji do celu, a także utrzymaniu dobrej koniunktury.

Kluczowym elementem czwartkowego posiedzenia będzie informacja czy bank centralny usunie fragment sugerujący o możliwości dalszego zwiększenia QE. W ankiecie przeprowadzonej przez agencję Bloomberg 47% twierdzi, że ta część przekazu zostanie zmodyfikowana. To byłby jastrzębi sygnał z EBC, a dodatkowo podbiłby prawdopodobnie oczekiwania przed planowanym wystąpieniem Mario Draghiego w Jackson Hole pod koniec sierpnia.

Wydaje się, że bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest pozostawienie tej części przekazu w niezmienionej formie i np. zasugerowanie dyskusji o usunięciu tego fragmentu podczas konferencji. To byłoby bardziej neutralne wyjście, które zmniejszyłoby presję wzrostową na euro. Dlatego ogólnie przekaz z EBC może zostać finalnie odebrany jako gołębi i być dobrym katalizatorem do korekcyjnego osłabienia europejskiej waluty.

Złoty wyraźnie mocniejszy

Złoty wraz z forintem zauważalnie zyskały na wartości po publikacji danych z USA pod koniec zeszłego tygodnia. Polska oraz węgierska waluta umocniły się do dolara od końca czwartkowej sesji odpowiednio o 0.9 oraz o 0.8 procenta. Dzięki temu para USD/PLN osiągnęła najniższe poziomy od września 2015.

Pewną ciekawostką w kontekście złotego, choć raczej nie wpływającą na obecne notowania, jest dzisiejszy wywiad Bloomberga z członkiem RPP Kamilem Zubelewiczem. Stwierdził on, że powinniśmy mieć „ostrożną” podwyżkę stóp procentowych w 2017 roku, a inflacja osiągnie cel szybciej niż wskazują to prognozy. Na razie poglądy Zubelewicza prawdopodobnie nie mają znacznego poparcia w RPP, ale szersza dyskusja o podwyżkach może pomagać złotemu w kolejnych miesiącach.


Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl