Inwestycje.pl

« Powrót

Funt – nie tak źle, jak mogłoby to wyglądać

Kluczowe informacje z rynków:
BREXIT: Spiker Izby Gmin, John Bercow nieoczekiwanie przyznał wczoraj po południu, że tradycja parlamentarna nie pozwala na to, aby poddawać pod głosowanie projekt, który został już odrzucony. Dodał jednak, że „nie jest to jego ostatnie słowo w tej sprawie”.

Niewykluczone, że porozumienie ws. Brexitu nie będzie głosowane przed czwartkiem 21 marca, kiedy to rozpoczyna się szczyt UE – tak przyznał minister ds. Brexitu (Steve Barclay). Na obecną chwilę nie ma informacji, kiedy premier May złoży wniosek do UE o wydłużenie procesu Brexitu. Spekuluje się jednak, że unijni dyplomaci mogą opowiadać się za tym, aby był to okres dłuższy, niż 3 miesiące. Niewykluczone, że „kompromisem” będzie wydłużenie o 9 miesięcy – prasa spekuluje dzisiaj o okresie 9-12 miesięcy. To będzie jednak oznaczać konieczność przeprowadzenia wyborów do Parlamentu Europejskiego.
 
BREXIT / WŁOCHY: Przedstawiciel włoskiego rządu zdementował wczoraj po południu wcześniejsze plotki, jakoby Włochy mogły zablokować wniosek o wydłużenie Brexitu.
 
AUSTRALIA: W nocy opublikowane zostały zapiski z ostatniego posiedzenia RBA, jakie miało miejsce 5 marca. Z dyskusji wynika, że decydencki nie dostrzegają istotnych przesłanek do tego, aby obniżyć stopy procentowe w średnim terminie. Teoretycznie Bank może głosować na „dwie ręce” – obniżka i podwyżka. Zwrócono jednak uwagę na zagrożenia dla wzrostu gospodarczego, oraz sytuację rynku kredytów hipotecznych, dając do zrozumienia, że wymaga to monitorowania.
 
USA / CHINY / ROZMOWY HANDLOWE: Doradca gospodarczy Trumpa (Hassett) przyznał w wywiadzie dla CNBC, że strony „ciężko pracują” nad osiągnięciem porozumienia, ale wciąż widoczne są różnice, których nie można pominąć.
 
EUROSTREFA / NIEMCY: Indeks ZEW dla Niemiec odbił w marcu do -3,6 pkt. (szacowano -11,0 pkt.) wobec -13,4 pkt. w lutym. Agencje podały też, że doradcy niemieckiego rządu zarekomendowali obniżenie prognoz wzrostu PKB na ten rok do 0,8 proc., co jest zgodne z zeszłotygodniowymi spekulacjami gazety Handelsblatt.
 
Opinia: Dolar kontynuuje tendencję spadkową przed zaplanowaną na jutrzejszy wieczór (od godz. 19:00) paczką istotnych informacji z amerykańskiej Rezerwy Federalnej. W kontekście ostatnich, nieco słabszych odczytów makro, inwestorzy nie chcą zbytnio zgadywać, czy FED przyjmie bardziej „gołębią” narrację, czy też być może wybrzmi bardziej „neutralnie”. Biorąc pod uwagę „pragmatyzm” Jerome Powella, można spodziewać się czegoś pośrodku. FED raczej nie da rynkom prostej odpowiedzi na pytanie, czy spowolnienie gospodarki będzie łagodne, czy też ulegnie pogłębieniu i wydłużeniu w czasie. Będąc uczciwym trzeba stwierdzić, że w bilansie ryzyk widać więcej zagrożeń, niż pozytywów. Wiele zależy, zatem od interpretacji przekazu. 

Zobacz także: Inwestorzy na GPW w oczekiwaniu na Fed, dane makro i rozstrzygnięcia ws. Brexitu

Czy pojawią się szczegóły dotyczące zakończenia programu QT w tym roku? Czy nowa projekcja makro będzie bardziej odbiegać od tej w styczniu? Co przyniesie rewizja wykresu kropkowego i czy nadal warto polegać na nim, jako wartościowym narzędziu dla oceny zapatrywań członków FED na przyszłe ruchy na stopach procentowych?
Układ techniczny dla dolarowego koszyka FUSD pozostaje negatywny – wybite zostało nowe dno w impulsie rozpoczętym przed 2 tygodniami. Dynamika ruchu nie jest jednak szczególnie duża, wydaje się, że rynek bardziej woli zaczekać na to, co napłynie jutro z FED. Nie oznacza to jednak, że nie dojdzie do testowania strefy wsparcia 94,75-95,25 pkt., to wciąż najbardziej prawdopodobny scenariusz wg. AT. Warto jednak postawić sobie pytanie o to, czy ruch spadkowy na dolarze, aby nie ulegnie wydłużeniu… Zwłaszcza, że być może zobaczymy korzystny splot wydarzeń (oczekiwań), który wygeneruje falę zainteresowania bardziej ryzykownymi aktywami.


 
Wykres tygodniowy FUSD
 
O wątku negocjacji USA-Chiny pisałem wczoraj. Uwagę zwraca brak negatywnej reakcji na pojawiające się spekulacje, że do spotkania na szczycie Trump-Xi Jinping mogłoby dojść dopiero w II połowie czerwca (przy okazji szczytu G-20 w japońskiej Osace). To pokazuje, że rynek może (choć pomału) rozgrywać scenariusz zakładający, że prędzej, czy później porozumienie handlowe zostanie zawarte (na zasadzie kupuj plotki, sprzedaj fakty). 

Zobacz także: Brexit i posiedzenie Fed w centrum uwagi
 
Drugi wątek to Brexit. Wczorajsze słowa spikera Izby Gmin, który powołał się na precedens z 1604 r. zaskoczyły nawet samą premier May, a w prasie pojawiły się opinie, że mamy do czynienia z kryzysem konstytucyjnym. Teoretycznie szefowa rządu znalazła się w trudnej pozycji, ale praktycznie to być może Bercow jej się przysłużył. Wizja odroczenia Brexitu o 9-12 miesięcy wywołała popłoch wśród eurosceptyków, którzy zaczynają się obawiać, że ostatecznie wszystko zakończy się „łagodnym” rozwodem, a być może nawet wcale do niego nie dojdzie, jeżeli przeforsowany zostanie pomysł drugiego referendum (chociaż w zeszłym tygodniu parlament odrzucił taką możliwość). Teraz wszystko będzie rozbijać się o to, co będzie można uznać za „znaczące zmiany” w porozumieniu Brexitu, tak aby mogło ono jednak zostać ponownie poddane pod głosowanie – chociażby w przyszłym tygodniu.

Czy będzie nim chociażby decyzja o wydłużeniu Brexitu podjęta w tym tygodniu na unijnym szczycie? Włosi zdementowali wczoraj spekulacje, że mogliby blokować ten proces (było to do przewidzenia), a to powoduje, że unijni dyplomaci nie będą chcieli ponosić odpowiedzialności za kompletny chaos, jaki pojawiłby się w sytuacji „bezumownego” rozwodu po 29 marca. Wprawdzie dzisiaj rano mamy „straszenie” tym, co mogłoby się stać, ale wydaje się, że taka „dyplomatyczna nowomowa” jest bardziej adresowana do brytyjskich elit politycznych, które powinny bardziej się ogarnąć i przedłożyć odpowiedzialność za kraj ponad wewnętrzne gry.
 
Na wykresie GBPUSD widać, że wczoraj po południu mieliśmy „emocjonalne strząśnięcie” poprzez naruszenie strefy wsparcia przy 1,3200-1,3212. Było to jednak dość krótkie, co powoduje, że w/w rejon nadal pozostaje istotny, a układ w średnim terminie przemawia bardziej za kontynuacja zwyżek, niż rozciągnięciem w czasie korekty zapoczątkowanej 13 marca po osiągnięciu szczytu przy 1,3379. Kluczowe będzie to, czy zdołamy się wybić ponad 1,33 w ciągu nadchodzących godzin.
 
Wykres dzienny GBPUSD
 
W przypadku EURUSD wart uwagi jest dzisiejszy indeks ZEW z Niemiec, który w marcu wyraźnie odbił, chociaż pozostaje w sferze ujemnych wartości. To może podbijać oczekiwania przed piątkowymi szacunkami indeksów PMI w strefie euro za marzec. Inwestorzy mogą oczekiwać, że w krótkiej perspektywie europejska gospodarka „najgorsze” może mieć za sobą. 
Na wykresie EURUSD widać, że zmierzamy w stronę oporów przy 1,1367 (chociaż nie doszło jeszcze do naruszenia wczorajszego szczytu przy 1,1358) i dalej testowania spadkowej linii trendu przy 1,1390.
 
 
Wykres dzienny EURUSD
 
Marek Rogalski
Główny analityk walutowy
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:
 
Subiektywny Przegląd Giełdowy Sobiesława Kozłowskiego #40   Mateusz Namysł, #34 PODSUMOWANIE MIESIĄCA (08.03.2019)