Inwestycje.pl

« Powrót

Inflacja może przyspieszyć do 3% r/r na koniec 2019 roku wg analityków

Inflacja konsumencka według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) okazała się w kwietniu br. powyżej konsensusu. Na wzrost inflacji w kwietniu wpłynął szybszy wzrost cen żywności i paliw. Ekonomiści spodziewają się rosnącej inflacji bazowej, zaś inflacja konsumencka według części z nich będzie kształtować się w okolicach 3% r/r na koniec roku.

Według szybkiego szacunku GUS, inflacja konsumencka wyniosła 2,25 r/r w kwietniu wobec 1,7% r/r w marcu. W ujęciu miesięcznym inflacja wzrosła o 1,1%.

Ekonomiści szacują, że inflacja bazowa w kwietniu wzrosła do 1,7-1,9% r/r. Jednoprocentowy wzrost m/m cen żywności to najwyższy odczyt dla kwietnia od dekady.

Analitycy nie spodziewają się wyjścia inflacji poza przedział dopuszczalnych wahań wokół celu NBP (tj. powyżej 3,5% r/r) w 2019 roku. Większość z nich oczekuje, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzyma stopy procentowe bez zmian do końca 2020 roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Dzisiejszy mocny odczyt inflacji zwiększa ryzyko średnioterminowo wyższej ścieżki dynamiki cen niż dotychczas oczekiwaliśmy, natomiast niezmiennie nie spodziewamy się wyjścia inflacji poza przedział dopuszczalnych wahań wokół celu NBP (tj. powyżej 3,5% r/r) i podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy zakładający stabilizację stóp NBP co najmniej do końca 2020 r" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Wstępny szacunek CPI za kwiecień okazał się być wyraźnie wyższy od oczekiwań rynkowych: 2,2% r/r wobec konsensusu 1,8% i naszej prognozy 2%. Według naszych wyliczeń oznacza to, że na koniec roku inflacja może osiągnąć ok. 3%" - ekonomista Santander Bank Polska Grzegorz Ogonek.

"Sądzimy, że inflacja utrzyma trend wzrostowy, w maju-czerwcu osiągnie cel inflacyjny (2,5%), a na koniec roku zbliży się w okolice 3%. Tak długo, jak perspektywy inflacji nie będą wskazywać na trwałe przekroczenie 3,5% r/r nie oczekujemy jednak zaostrzenia polityki przez RPP, co potwierdzają dzisiejsze komentarze jej przedstawicieli (R.Sura, J.Kropiwnicki, J.Żyżyński)" - analitycy PKO Banku Polskiego.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Inflacja w kwietniu ponownie przyspieszyła, istotnie przebijając konsensus rynkowy. Wskaźnik CPI znalazł się na poziomie najwyższym od sierpnia 2018 r., a głównym tego powodem był duży wzrost cen paliw, bo aż o 4.0%m/m, oraz żywności, o 1.0%m/m. Wzrosty cen pojawiły się także najprawdopodobniej w innych kategoriach, co - jak wskazują szacunki - doprowadziło do dalszego wzrostu inflacji bazowej.

Do tej pory wskaźnik CPI pozostawał relatywnie niski, tj. w okolicach dolnej granicy odchyleń od celu NBP. Kwietniowy odczyt jednak, znacznie wyższy od oczekiwanego chociażby jeszcze miesiąc temu, przybliża po pierwsze inflację do celu NBP, a po drugie „podbija" ścieżkę inflacji w kolejnych miesiącach i tym samym jej średnioroczną prognozę. Poza utrzymującymi się podwyższonymi cenami ropy naftowej na świecie, wynikającymi z czynników podażowych (m.in. ograniczone wydobycie w Wenezueli, w Libii, wprowadzenie zakazu przez USA dla 8 krajów importu ropy z Iranu od 3 maja br.), bardzo niepokojąco wygląda sytuacja w rolnictwie ze względu na bardzo długi już bezdeszczowy okres. Jest to czynnik, który może wkrótce wpłynąć na dalszy wzrost cen żywności, a w szczególności warzyw i owoców.

Wskaźnik CPI może w związku z tym znaleźć się w tym roku na poziomie wyższym od dotychczasowych prognozowanego, tj. w okolicach 2.0%. Byłby to poziom wciąż do zaakceptowania przez RPP i nie powodujący zmian stóp procentowych, niemniej jednak należałoby się spodziewać w takiej sytuacji znacznie większej ostrożności w formułowaniu przez Radę długookresowego forward guidance"- główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek. 

Zobacz także: Złoty bez większych zmian, CPI oraz Fitch w kalendarzu

"W kwietniu inflacja CPI wzrosła do 2,2% r/r, z 1,7% r/r w marcu, znacznie powyżej oczekiwań rynkowych. Do wzrostu dynamiki cen istotnie przyczyniły się zarówno czynniki niebazowe, takie jak wzrost dynamiki cen żywności (3,3% r/r wobec 2,6% r/r) oraz paliw (8,5% r/r wobec 7,3% r/r w marcu), które łącznie zwiększyły inflację o 0,29 pp., ale także czynniki bazowe, które dołożyły kolejne 0,22 pp.

Szacujemy, że inflacja bazowa z wył. cen żywności i energii wzrosła w kwietniu do 1,9% r/r z 1,4% r/r w marcu. Dzisiejszy mocny odczyt inflacji zwiększa ryzyko średnioterminowo wyższej ścieżki dynamiki cen niż dotychczas oczekiwaliśmy, natomiast niezmiennie nie spodziewamy się wyjścia inflacji poza przedział dopuszczalnych wahań wokół celu NBP (tj. powyżej 3,5% r/r) i podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy zakładający stabilizację stóp NBP co najmniej do końca 2020 r." -  starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Według wstępnego szacunku dynamika inflacji CPI wzrosła z 1,7% do 2,2%r/r, istotnie powyżej rynkowego konsensusu (1,8%). Zaskoczenie związane jest m.in. z wyższą dynamiką cen żywności - wzrost z 2,6% do 3,3%r/r podniósł indeks o 0,2pp. Najprawdopodobniej jest to efekt silniejszego wzrostu cen warzyw np. nowalijek. Szybsze przełożenie na ceny konsumenckie od naszych założeń miał również wzrost cen wieprzowiny na giełdach rolnych. Istotnie powyżej oczekiwań wzrosła również inflacja bazowa – szacujemy, że dynamika podniosła się z 1,4% do 1,7%r/r. Podobnie jak w poprzednim miesiącu część zmian wyjaśniać może wzrost cen odzieży – jest on efektem zmian metodologicznych wprowadzonych w ubiegłym roku przez GUS.

Drugą potencjalną przyczyną jest wzrost opłat za wywóz śmieci w niektórych samorządach. Zmiany te mają charakter podażowy, jednak najprawdopodobniej trwale podniosą dynamikę CPI w bieżącym roku. W efekcie prognozujemy, że w okres czerwiec-lipiec dynamika CPI w 2019. osiągnie cel inflacyjny NBP (2,5%r/r). Niemniej jednak w drugiej połowie roku oczekujemy spadków związanych z niższą kontrybucją cen energii oraz żywności. Szacujemy, że w październiku oraz listopadzie CPI ponownie obniży się do ok. 2%r/r. W tym okresie dynamika inflacji bazowej będzie jednak stale rosnąć – na koniec roku najprawdopodobniej osiągnie poziom 2,5%r/r" - ekonomista ING BSK Jakub Rybacki.

"Wstępny szacunek CPI za kwiecień okazał się być wyraźnie wyższy od oczekiwań rynkowych: 2,2% r/r wobec konsensusu 1,8% i naszej prognozy 2,0%. Według naszych wyliczeń oznacza to, że na koniec roku inflacja może osiągnąć ok. 3%. W kwietniu wszystkie główne kategorie zapracowały na tak wysoki odczyt: jednoprocentowy wzrost m/m cen żywności to najwyższy odczyt dla kwietnia od dekady (to wynik zarówno niskiej podaży warzyw, mizernych opadów w mijającym miesiącu, jak i gwałtownego wzrostu cen wieprzowiny przez ASF). Ceny paliw również wyraźnie odbiły w kwietniu: GUS zarejestrował wzrost o 4% m/m, my w danych ze stacji benzynowych widzieliśmy, że w skali całego miesiąca przekroczył 5,5% (więc część tego ruchu może już zostać objęta dopiero w następnym odczycie). Ceny energii wzrosły w kwietniu o 0,5% m/m, podczas gdy my zakładaliśmy 0,1%.

Zobacz także: Inflacja CPI wyniesie 1,7% 2019 r. oraz 2,7% w 2020 r.

Na podstawie informacji ze wstępnej publikacji nt. CPI szacujemy, że w kwietniu inflacja bazowa wzrosła z 1,4% r/r do 1,7%, co jest najwyższym odczytem od 6,5 lat. Przed tymi danymi zakładaliśmy jej wzrost do 1,5%. Już w poprzednich odczytach widać było, że nabiera tempa inflacja cen usług, co prawdopodobnie było kontynuowane w kwietniu. Naszym zdaniem przed nami kontynuacja wzrostu inflacji. Główna miara może już w połowie roku dojść do celu inflacyjnego a pod koniec roku znaleźć się w na poziomie 2,8-3% r/r. W tym czasie inflacja bazowa powinna systematycznie narastać i również wspiąć się powyżej 2,5% r/r pod koniec br. z uwagi na wciąż silny popyt krajowy, presję płynącą z rynku pracy i inne rosnące elementy kosztowe powodujące zawężenie marż w firmach - ekonomista Santander Bank Polska Grzegorz Ogonek.

"W świetle szybkiego szacunku inflacji opublikowanego dzisiaj przez GUS, w kwietniu 2019 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,2% r/r i zarazem o 1,1% m/m. Za wynik ten odpowiada przede wszystkim szybko drożejąca żywność (3,3% względem kwietnia 2018 r., 1 % wobec marca br.), choć wkład ma również wzrost cen paliw (8,5% r/r). Inflacja rzędu 2,2% to wciąż poniżej celu inflacyjnego Rady Polityki Pieniężnej, ale trend wzrostowy 0,5 pkt. proc. miesięcznie od lutego to wyraźna zmiana na tle trajektorii obserwowanej w ostatnich dwóch latach. Za wynik ten odpowiada relatywnie niska baza sprzed roku, ale w ostatnich tygodniach miało miejsce kilka zdarzeń, które z pewnością przyczynią się do dalszych wzrostów cen koszyka.

Pierwszą z nich jest utrzymująca się susza, która przełoży się na dalszy wzrost cen żywności. Warto zwrócić uwagę, że kwietniowy wynik jeszcze jej nie uwzględnia. Drugim argumentem jest dramatycznie spadające pogłowie świń wywołane wybuchem ASF w Chinach. Z dużym prawdopodobieństwem znajdzie ono odzwierciedlenie nie tylko we wzroście cen wieprzowiny, ale również innych gatunków mięs, które dość naturalnie stanowią dobra substytucyjne wobec niej. Może to oznaczać, że dla uboższych gospodarstw nawet wyraźnie droższe warzywa i produkty mączne będą relatywnie bardziej dostępne niż mięso. Trzecim powodem jest utrwalenie embarga USA na irańską ropę - niższa podaż ropy powinna wzmocnić wzrost cen paliw, jaki notujemy od początku roku. Transfery publiczne i administrowane ceny mogą krótkookresowo przynieść ulgę, jednak przed nami okres wyższej inflacji wywołanej zewnętrznymi czynnikami" - ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz.

ISBnews

  Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:
 
BILANS, czyli podsumowanie miesiąca na rynku funduszy inwestycyjnych: III. 2019   Popytowe podejście do innowacji