Sprzeciw wobec podpisaniu umowy o wolnym handlu z Kanadą

07.09.2016 15:31  Rolnictwo
Sprzeciw wobec podpisaniu umowy o wolnym handlu z Kanadą Każdy poseł w swojej skrzynce w Sejmie znajdzie plik listów od obywateli, którzy sprzeciwiają się umowie CETA o wolnym handlu z Kanadą. Wrzucili je przedstawiciele stowarzyszeń i związków zawodowych. Domagają się od Sejmu nacisku na rząd, aby nie godził się na tymczasowe wdrożenie CETA.

Przewodniczący rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski mówi, że to umowa niekorzystna, bo Kanada może zdominować polski rynek rolny. Za oceanem są tańsze koszty produkcji i dopuszcza się rośliny modyfikowane.
"Polskie rolnictwo i tak jest już u progu bankructwa i to by był ostatni gwóźdź do trumny" - powiedział Sławomir Izdebski.

Piotr Szumlewicz z Ogólnopolskiego Porozumienie Związków Zawodowych mówi, że na zaopiniowanie umowy związek dostał 3 dni. Dodał, że zostało to uznane za wyraz lekceważenia i pogardy ze strony rządu, ponieważ jest to bardzo ważna sprawa i powinna zostać skonsultowana z różnymi branżami.

W opinii wielu ekspertów, bardziej negatywne skutki niż CETA ma powodować umowa TTIP ze Stanami Zjednoczonymi, ale - jak mówi Paulina Lota z Instytutu Spraw Obywatelskich - niekoniecznie musi tak być. Może okazać się, że CETA będzie "tylnymi drzwiami dla wielkich amerykańskich korporacji". Amerykańskie firmy przez swoje spółki-córki będą mogły zarówno "zalewać" polski rynek swoimi produktami, jak i pozywać państwo.
Umowa CETA zakłada arbitraż inwestycyjny, czyli możliwość dochodzenia odszkodowań od państwa przez inwestorów zagranicznych. 22 września polski rząd ma przedstawić swoją opinię w tej sprawie na forum europejskim.

IAR

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com


Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes