Większość ekspertów , których przyjęła dziś w kancelarii prezydenta podsekretarz stanu Krystyna Wóycicka uważa, że podpisanie przez Bronisława Komorowskiego ustawy o nasiennictwie otworzy drogę do upraw roślin modyfikowanych genetycznie w Polsce.
Zdaniem Marka Krydy z Instytutu Spraw Obywatelskich w polskim społeczeństwie narasta silny sprzeciw wobec wprowadzenia ustawy w życie, co dało znać o sobie podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim. W jego ocenie tylko przedstawiciel organizacji zrzeszającej dużych producentów rolnych miał wątpliwości co do przyszłości ustawy , wszyscy inni, w tym profesorowie wyższych uczelni z Warszawy i Krakowa opowiedzieli się za jej odrzuceniem przez prezydenta.
Przeciwnicy podpisania ustawy są przekonani, że możliwości uprawy GMO stwarza wykreślenie z projektu, dotychczasowego zapisu o zakazie wpisywania roślin modyfikowanych genetycznie do rejestru roślin uprawnych. Uczestnicząca w spotkaniu Dorota Metera - szefowa jednostki certyfikującej w rolnictwie ekologicznym i członkini zarządu Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego - Grupy Unii Europejskiej uważa, że podpisanie ustawy przyniosłoby korzyści przede wszystkim wielkim koncernom produkującym nasiona roślin modyfikowanych genetycznie.
Podkreśla ona, że wprowadzenie ustawy zagrozi eksportowi polskich produktów rolnych , między innymi do Rosji i do Niemiec. Zdaniem Doroty Metery rozwój upraw roślin modyfikowanych genetycznie na dużych obszarach spowoduje upadek małych i średnich gospodarstw w Polsce, ponieważ nie wytrzymają one konkurencji cenowej. Następstwem będzie wzrost bezrobocia. W ocenie przeciwników ustawy na takie skutki społeczne rząd nie może sobie pozwolić. Ostateczną decyzję dotycząca losów ustawy prezydent musi podjąć do 24 sierpnia.
IAR
Zdaniem Marka Krydy z Instytutu Spraw Obywatelskich w polskim społeczeństwie narasta silny sprzeciw wobec wprowadzenia ustawy w życie, co dało znać o sobie podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim. W jego ocenie tylko przedstawiciel organizacji zrzeszającej dużych producentów rolnych miał wątpliwości co do przyszłości ustawy , wszyscy inni, w tym profesorowie wyższych uczelni z Warszawy i Krakowa opowiedzieli się za jej odrzuceniem przez prezydenta.
Przeciwnicy podpisania ustawy są przekonani, że możliwości uprawy GMO stwarza wykreślenie z projektu, dotychczasowego zapisu o zakazie wpisywania roślin modyfikowanych genetycznie do rejestru roślin uprawnych. Uczestnicząca w spotkaniu Dorota Metera - szefowa jednostki certyfikującej w rolnictwie ekologicznym i członkini zarządu Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego - Grupy Unii Europejskiej uważa, że podpisanie ustawy przyniosłoby korzyści przede wszystkim wielkim koncernom produkującym nasiona roślin modyfikowanych genetycznie.
Podkreśla ona, że wprowadzenie ustawy zagrozi eksportowi polskich produktów rolnych , między innymi do Rosji i do Niemiec. Zdaniem Doroty Metery rozwój upraw roślin modyfikowanych genetycznie na dużych obszarach spowoduje upadek małych i średnich gospodarstw w Polsce, ponieważ nie wytrzymają one konkurencji cenowej. Następstwem będzie wzrost bezrobocia. W ocenie przeciwników ustawy na takie skutki społeczne rząd nie może sobie pozwolić. Ostateczną decyzję dotycząca losów ustawy prezydent musi podjąć do 24 sierpnia.
IAR

