Jesteś w: Strona główna » Biznes » Start-up

Przedsiębiorca powinien mieć plan

20.02.2014 20:12  Start-up
Przedsiębiorca powinien mieć plan Ze statystyk wynika, że w ubiegłym roku założono ponad 350 tysięcy firm. Prawie 90 proc. z nich to indywidualna działalność gospodarcza. Własny biznes zakładają najczęściej osoby, które nie mogą liczyć na etat.

Czy polscy przedsiębiorcy są gotowi, by zostać biznesmenami? Czy rynek im sprzyja? Na te i inne pytania odpowiada Adam Głos, prezes zarządu Tax Care.

Czy teraz jest dobry moment, by założyć firmę?

Polska gospodarka zaczyna przyspieszać. Prognozy GUS-u i Rady Polityki Pieniężnej są optymistyczne, a nastroje społeczeństwa zmieniają się na lepsze. W 2008 roku, kiedy byliśmy na szczycie hossy gospodarczej, nastawienie przedsiębiorców do zakładania biznesu było bardzo pozytywne. Ludzie mieli poczucie, że wszystko się uda, a własny biznes będzie przynosić zyski. Później przyszło spowolnienie, a przedsiębiorcy zaczęli zmagać się z kryzysem. Dziś optymistyczne prognozy ekonomistów zaczynają udzielać się również przedsiębiorcom. Rośnie poziom konsumpcji i inwestycji, ludzie przestają zaciskać pasa. Jeśli społeczeństwo zacznie kupować, to firmy zaczną sprzedawać więcej. Jeśli zaczną sprzedawać więcej, to będą musiały zwiększyć zatrudnienie, a jeśli tak się stanie, bezrobocie zacznie spadać. Pracownicy będą mogli spodziewać się podwyżek pensji, a to spowoduje, że będzie ich stać na kolejne zakupy. Gospodarka znów zacznie przyspieszać. W tej chwili analitycy mówią o wzrostach PKB na poziomie około 3 proc. w 2014 roku. To dobre prognozy.

Ponoć większość firm zakładają ludzie, którzy nie mogą liczyć na etat. Jeśli nie mają stałej pracy, to skąd wezmą pieniądze na sfinansowanie działalności gospodarczej?

Przedsiębiorcy zazwyczaj pozyskują środki z dwóch źródeł. Po pierwsze od bliskich, rodziny, przyjaciół. Po drugie korzystają z systemu bankowego. Warto jednak pamiętać, że około 70 proc. mikroprzedsiębiorców nigdy nie korzystało z kredytów i pożyczek bankowych. Przyczyną może być to, że sektor bankowy nie rozumie specyfiki działania tzw. „małego biznesu”. Niewielu startujących przedsiębiorców może liczyć na kredyt bez tzw. historii kredytowej lub bez konkretnych przychodów. Pamiętajmy, że rozmawiamy przede wszystkim o indywidualnej działalności gospodarczej. Same koszty założenia firmy nie są duże. Niektórym do prowadzenia biznesu wystarczy laptop i biurko ustawione w domowym pokoju. Gotówka jest potrzebna przede wszystkim na rozwój, nabranie wiatru w żagle. I tutaj zaczynają się schody. Zwłaszcza, że rzeczą, która najbardziej szwankuje u młodych przedsiębiorców jest brak jakiejkolwiek strategii tego rozwoju, brak biznesplanu. Wiele osób decyduje się na biznes, ponieważ ma ciekawy pomysł na produkt lub usługę. Przedsiębiorcom wydaje się, że to wystarczy. Nie analizują rynku, otoczenia, konkurencji. Nie stawiają sobie celów, a przecież przedsiębiorca musi mieć plan.

Z tego opisu wynika, że jest beznadziejnie...

Niekoniecznie. Polscy przedsiębiorcy mają pomysły i wiedzę. Są kreatywni. To, co powinni zmienić to podejście do biznesu. Po pierwsze, trzeba stworzyć profesjonalny biznesplan, wyznaczyć sobie cele. Na drugim miejscu jest generowanie przychodu, czyli sprzedaż. Przedsiębiorcy często zapominają, że to właśnie sprzedaż jest czynnikiem, który determinuje ich wzrost. Ulepszają swoją usługę lub produkt, zapominając, że celem jest zaoferowanie tej usługi lub produktu innym, sprzedanie go. Warto też ograniczać koszty, nie ponosić nadmiernych wydatków. Decyzja o produkcji kalendarzy, notesów lub innych gadżetów reklamowych powinna być dobrze przemyślana, zwłaszcza jeśli mają być rozdane przyjaciołom i znajomym, a więc nie będą służyć efektywnej sprzedaży, bardziej wpłyną na wizerunek, który – w krótkiej perspektywie czasu – nie przyniesie nam realnych zysków. Podobnie jest z wielofunkcyjnością. Dzisiejszy przedsiębiorca jest wielofunkcyjny. W swojej firmie robi wszystko, od księgowości, poprzez kadry, administrację, logistykę, produkcję, na marketingu skończywszy. Jeśli planujemy wydatki i mamy długofalową strategię rozwoju, możemy zauważyć, że czas, który teraz poświęcamy na te wszystkie zadania, zabiera nam tzw. „moce przerobowe”.

Jak to rozwiązać?

Zlecić na zewnątrz. To generuje koszty, ale w dłuższej perspektywie czasu przyniesie zyski. Przykładowo: prowadzenie księgowości kosztuje średnio 180 zł miesięcznie. Nietrudno policzyć, że jeśli na wszystkie sprawy związane z księgowością poświęcamy miesięcznie około dwóch dni, a przeznaczylibyśmy te dwa dni na promocję i sprzedaż swojego produktu, moglibyśmy zyskać znacznie więcej. Podobne dwa dni moglibyśmy „zaoszczędzić” zlecając na zewnątrz administrację i logistykę, kolejne dwa dni – działania informatyczne etc.

Wracamy zatem do finansowania, bo jeśli mamy zacząć zlecać pewne działania na zewnątrz, to potrzebujemy gotówki. Skoro nie dostaniemy pieniędzy w banku, to skąd je wziąć?

To nie jest tak, że nie dostaniemy pieniędzy w banku, chociaż trzeba przyznać, że sektor bankowy nie rozumie potrzeb małych przedsiębiorców. Są jednak wyjątki, takie jak chociażby Idea Bank, który daje gotówkę na start, także młodym przedsiębiorcom. Jednym z przykładów jest pożyczka dla mikroprzedsiębiorców do 37 tys. zł, które można mieć na koncie w 24 godziny. To jest pożyczka na tzw. „oświadczenie”. Przedsiębiorca sam deklaruje wysokość swoich przyszłych dochodów, a ta deklaracja jest dokumentem, który bank akceptuje. To zupełnie nowe podejście do bankowości. Warto pamiętać, że pożyczki i kredyty to nie wszystko. Można ubiegać się o środki z Unii Europejskiej. Trzeba pamiętać też o leasingu, który jest jednym z najbardziej dostępnych rozwiązań, dla małych firm. W leasing można wziąć nie tylko samochód, ale również maszyny, urządzenia takie jak komputery, drukarki, aparaty fotograficzne, rzadziej nieruchomości. Niezłym rozwiązaniem jest faktoring. Kiedyś był niedostępny dla małych przedsiębiorców. Teraz to się zmieniło. W Idea Banku można dostać faktoring przy stosunkowo małej liczbie kontrahentów i dość niskich obrotach (wystarczy kilka tysięcy złotych, a nie kilkanaście).

Jak Pana zdaniem wygląda firma przyszłości?

Czasem mówi się, że przyszłość jest już teraz. Faktycznie, coraz więcej firm działa w sposób nowoczesny, w wykorzystaniem najnowszych technologii. Dziś każdy sprzęt, niezależnie od tego, czy jest to tablet, smartfon, czy inne narzędzie – może służyć i służy rozwojowi biznesu, sprzedaży, kampaniom reklamowym. Dla mnie przyszłość oznacza skrócenie dystansu pomiędzy firmą, a klientami, realne działanie tu i teraz, obecność na całym świecie bez „wychodzenia z domu”. Dla mnie przyszłość to oszczędność czasu. Wyobrażam sobie, że w przyszłości większość firm będzie funkcjonować w przysłowiowej „chmurze”.

TaxCare

kk

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Przeczytaj również:


Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes