Komentarz surowcowy DM BOŚ

08.03.2018 09:50  Surowce
Komentarz surowcowy DM BOŚ MIEDŹ

Spadek importu miedzi do Chin w lutym.
 
Nastroje inwestorów na rynku miedzi wczoraj nieco się pogorszyły, za co w pewnej mierze odpowiadało odbicie w górę notowań amerykańskiego dolara. Dzisiaj rano notowania miedzi również znajdują się pod presją podaży, a cena tego surowca w Stanach Zjednoczonych porusza się w okolicach 3,10-3,11 USD za funt.
 
Negatywny wpływ na ceny miedzi miały dzisiejsze dane dotyczące handlu zagranicznego Chin. Co prawda ogólnie nie były one złe (duża dynamika eksportu, nadwyżka handlu zagranicznego), jednak import surowców ogółem był znacznie mniejszy niż w styczniu. Import miedzi do Chin w lutym znalazł się na poziomie 352 tys. ton, co oznacza 20-procentowy spadek w stosunku do stycznia tego roku (440 tys. ton), jednak delikatny wzrost w stosunku do lutego 2017 r. (340 tys. ton).
 
Niemniej, na dane te należy patrzeć przez pryzmat faktu, że w połowie lutego w Chinach trwały tygodniowe obchody Nowego Roku. To oznacza, że import miedzi był wzmożony przed nimi (a więc także w styczniu), natomiast wyhamował w czasie obchodów tego święta. W rezultacie, gorsze nastroje na rynku miedzi mogą być przejściowe – zresztą, średnio- i długoterminowa perspektywa dla notowań tego surowca jest pozytywna.
 
 
 
 
Notowania miedzi w USA – dane dzienne
 
SOJA
 
Import soi do Chin słaby, ale zgodny z oczekiwaniami.
 
W bieżącym tygodniu na rynku soi dominuje strona podażowa. O ile jeszcze w poniedziałek cena tego surowca w USA przekraczała poziom 10,75 USD za buszel, to dzisiaj rano oscyluje ona nieco ponad poziomem 10,60 USD za buszel.
 
Presję spadkową na ceny soi w pewnej mierze wywierają dane dotyczące importu soi do Chin. Dzisiaj pojawił się komunikat, że w lutym br. import ten wyniósł 5,42 mln ton, co oznacza spadek o 2,2% w ujęciu rdr. To najgorszy wynik od października 2016 r. – niemniej, trudno tu mówić o rozczarowaniu, ponieważ w związku z lutowymi obchodami Nowego Roku w Chinach, słabe dane były oczekiwane.
 
Warto też pamiętać, że obecne odreagowanie spadkowe nastąpiło po ciągu dynamicznych zwyżek, które trwały niemal nieprzerwanie przez kilka tygodni. Miały one związek z suszami w Argentynie, które najprawdopodobniej obniżą produkcję soi w tym kraju nawet o jedną czwartą. Ta trudna sytuacja będzie testem dla argentyńskiego sektora rolniczego, zwłaszcza że pojawiają się wątpliwości dotyczące faktycznej wielkości zapasów soi w Argentynie – mogą one być w praktyce niższe niż sugerują szacunki różnych instytucji.
 
 
Notowania soi  w USA – dane dzienne
 
Dorota Sierakowska
Analityk surowcowy
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska Spółka Akcyjna
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com
inwestowanie