Komentarz surowcowy DM BOŚ

24.04.2018 09:50  Surowce
Komentarz surowcowy DM BOŚ ROPA NAFTOWA
 
Wzrost eksportu amerykańskiej ropy naftowej do Europy.
 
Początek tygodnia na rynku ropy naftowej przynosi przewagę strony popytowej. Cena surowca gatunku WTI w Stanach Zjednoczonych wczoraj dotarła do okolic 69 USD za baryłkę, a dzisiaj powoli pnie się dalej w górę. Najbliższą barierą jest obecnie psychologiczny poziom 70 USD za baryłkę.
 
Jedną z kluczowych przyczyn utrzymującej się presji na wzrost cen ropy naftowej jest zbliżająca się decyzja USA, dotycząca sankcji na Iran. 12 maja wygasa bowiem porozumienie z 2015 r., uchylające sankcje narzucone na Iran w 2012 roku, narzucające zakaz eksportu ropy naftowej z tego kraju, a wynikające z rzekomych prac nad programem atomowym w tym kraju.

Złagodzenie stanowiska USA wobec Iranu nastąpiło więc za kadencji Baracka Obamy – i ta decyzja była już wielokrotnie krytykowana przez jego następcę. Biorąc to pod uwagę, wydaje się prawdopodobne, że Donald Trump na przedłużone uchylenie sankcji się nie zgodzi – a jeśli ten scenariusz się zrealizuje, to potencjalny zakaz eksportu ropy z Iranu wpłynie pozytywnie na ceny ropy naftowej.
 
 
 
 
Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne
 
Niemniej, o ile wydarzenia na Bliskim Wschodzie przyciągają najwięcej uwagi inwestorów, to w ich tle rozgrywa się ważna walka o wpływy na europejskim rynku naftowym. Coraz więcej europejskich rafinerii decyduje się na zakup ropy naftowej ze Stanów Zjednoczonych – tym  samym, amerykańska ropy staje się konkurencją dla surowca z Rosji, rejonu Morza Kaspijskiego czy też Nigerii. Jak szacuje agencja Reuters, w kwietniu dostawy amerykańskiej ropy na Stary Kontynent mogą wynieść 550 tysięcy baryłek dziennie, co oznaczałoby historyczny rekord. Przy takim założeniu, w miesiącach styczeń-kwiecień br. dostawy ropy z USA do Europy znalazłyby się na poziomie 6,8 mln ton, aż czterokrotnie większym niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.
 
Taka tendencja najprawdopodobniej się utrzyma, gdyż Stany Zjednoczone aktywnie pracują nad pozyskaniem nowych rynków zbytu. W Europie najwięcej ropy z USA importują Wielka Brytania, Włochy oraz Holandia. Jeszcze w 2017 roku Stary Kontynent pochłaniał 7% eksportu amerykańskiej ropy naftowej, tymczasem już dotychczas w bieżącym roku ten udział wzrósł do 12%.
PALLAD
 
Gwałtowna zniżka notowań palladu.
 
Notowania palladu dynamicznie rosły przez dwa kwietniowe tygodnie, przekraczając z powrotem poziom 1000 USD za uncję. Niemniej, początek bieżącego tygodnia przyniósł wyraźną zmianę nastrojów na tym rynku. Wczoraj cena palladu zniżkowała o niemal 5%, a dzisiejsza poranna zniżka przekracza już 2%. Tym samym, cena palladu oscyluje już w pobliżu poziomu 960 USD za uncję.
 
Gwałtowna przecena palladu jest echem tego, co dzieje się na rynkach wszystkich kluczowych metali szlachetnych: wczoraj znacząco spadły ceny złota, srebra oraz platyny. Ta sytuacja jest w dużej mierze konsekwencją odreagowania wzrostowego na amerykańskim dolarze.
 
Niemniej, dzisiaj rano notowania palladu radzą sobie już dużo gorzej w porównaniu z resztą metali szlachetnych. Wynika to z faktu, że negatywny wpływ na cenę tego surowca wywiera także złagodzenie stanowiska władz USA w stosunku do Rosji – istnieje szansa nawet na całkowite uniknięcie sankcji na eksport surowców przez niektóre firmy, jeśli wskazani przez USA rosyjscy oligarchowie zdecydują się na pewne ustępstwa. To istotna wiadomość także dla inwestorów na rynku palladu, bowiem Rosja jest jednym z kluczowych producentów tego metalu. Wprawdzie póki co jego eksport nie był wstrzymany, jednak istniały obawy, że napięcia na linii USA-Rosja uderzą także w ten rynek.
 
 
 
 
Notowania palladu – dane dzienne
 
Dorota Sierakowska
Analityk surowcowy
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska Spółka Akcyjna

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

inwestowanie