Wyhamowanie na rynku surowców

06.07.2011 12:19  Surowce
 Wyhamowanie na rynku surowców
Po błyskawicznych wzrostach cen surowców na początku 2011 r., ostatnie spowolnienie dynamiki tego rynku, częściowo wywołane odwróceniem się trendu kursu USD na początku maja, nie było dla nas zaskoczeniem.

Ponadto, spektakularne wzrosty cen większości surowców (przykładowo, srebro poszło w górę z ok. 28 USD za uncję w styczniu 2011 r. do 48 USD za uncję w kwietniu 2011 r.1, a referencyjne ceny ropy w USA wzrosły z 92 USD za baryłkę w styczniu 2011 r. do 114 USD za baryłkę w kwietniu 2011 r.2) zaczęły przypominać efekty działań spekulacyjnych, biorąc pod uwagę brak dostatecznego wsparcia w czynnikach fundamentalnych. To wyhamowanie nie było zatem dla nas niespodzianką i nie uważamy, by było jakimkolwiek istotnym sygnałem mającym znaczenie dla ogólnej sytuacji gospodarczej.

Wśród innych czynników, które, według nas, miały wpływ na ostatnie spadki cen surowców, należy wymienić obawy przed możliwymi skutkami zakończenia drugiej rundy programu quantitative easing (QE2) w USA, podejmowane przez władze rynków wschodzących próby wyhamowania inflacji poprzez podnoszenie stóp procentowych oraz czynniki o charakterze sezonowym. Co więcej, z historycznego punktu widzenia, ta część roku jest tradycyjnie słabsza dla surowców i akcji spółek surowcowych.

Jakie prognozy możemy obecnie uznać za realistyczne? Uważamy, że fundamentalne uzasadnienie mają ceny ropy na poziomie 80 –100 USD za baryłkę, a ceny złota mogą ustabilizować się na poziomie 1200 – 1400 USD za uncję. Wysokim cenom ropy sprzyja nadal mocny wzrost popytu w krajach rozwijających się oraz wysokie koszty zwiększania podaży. Z kolei złoto wykazuje lepsze czynniki fundamentalne niż, na przykład, srebro: podaż złota jest bardzo ograniczona i wzrost produkcji jest minimalny, podczas gdy podaż srebra ma znacząco wzrosnąć w ciągu kolejnych kilku lat, co może nieco zaskakiwać.

Jeżeli chodzi o korelację pomiędzy cenami ropy a akcjami przedsiębiorstw energetycznych, ceny surowca mają generalnie istotny wpływ na kursy papierów z sektora energetycznego, a zatem inwestorzy mogą traktować ten sektor jako kanał dostępu do rynku ropy. Jednocześnie można znaleźć w tej branży określone spółki lub grupy spółek, które mogą osiągać lepsze wyniki niż ropa. W ramach naszej strategii inwestycyjnej, szukamy sektorów i pojedynczych przedsiębiorstw, które, według nas, mogą przynosić inwestorom zyski w dłuższej perspektywie i czerpać korzyści z dostępnych dla nich możliwości.

Stosowana przez nas strategia wykorzystuje krótkoterminowe wahania rynkowe i zakłada bardziej konserwatywne pozycjonowanie wówczas, gdy przewidujemy ryzyko bańki spekulacyjnej lub dostrzegamy potencjał do znaczącego osłabienia w najbliższej przyszłości. Bardziej defensywne podejście przyjęliśmy ostatniej jesieni, kiedy to zredukowaliśmy naszą ekspozycję na sektory o tradycyjnie wyższym wskaźniku beta, przesuwając środek ciężkości naszych portfeli w stronę obszarów, które radzą sobie lepiej w okresach dekoniunktury i które wyglądały atrakcyjnie z punktu widzenia wyceny rynkowej, jak zintegrowana branża ropy naftowej.

Uważamy, że takie pozycjonowanie pozwoli nam wykorzystać możliwości wynikające z osłabienia dynamiki rynkowej, co byłoby zgodne z podstawowymi założeniami naszej strategii. Zamiast przyjmować jeszcze bardziej defensywne podejście, obecnie koncentrujemy się na sposobach wykorzystania możliwych dalszych spadków cen.

*CFA® i Chartered Financial Analyst® to zastrzeżone znaki handlowe stanowiące własność CFA Institute
1. Źródło: Bloomberg, L.P. Ceny spotowe srebra w USD za uncję.
2. Źródło: Bloomberg, L.P.


Frederick G. Fromm, CFA*
Wiceprezes
Zarządzający portfelami inwestycyjnymi / starszy analityk
Franklin Equity Group™


Inwestowanie w nieruchomości
REIT z rynku nieruchomości mieszkaniowych w USA: dobra koniunktura dzięki korzystnym trendom


Choć problemy amerykańskiego rynku nieruchomości mieszkaniowych nie schodzą z pierwszych stron gazet, w okresie pierwszych pięciu miesięcy 2011 r., podobnie jak w ciągu poprzednich 12 miesięcy, notowane na giełdzie w USA spółki REIT (reprezentowane przez indeks S&P U.S. Property Index3) wypracowywały wyższe stopy zwrotu niż cały amerykański rynek akcji (reprezentowany przez indeks S&P 500 Index,4). Spośród wszystkich sektorów ujętych w indeksie S&P U.S. Property Index, największą stopę zwrotu w okresie 12 miesięcy kończącym się 31 maja 2011 r. wypracował sektor nieruchomości mieszkaniowych.

Od maja 2010 r., kursy akcji kilku największych spółek REIT z USA specjalizujących się w rynku mieszkaniowym poszły mocno w górę. Wzrosty były stymulowane wieloma różnymi czynnikami, takimi jak druga runda programu quantitative easing (QE2), dobre dane o zyskach za czwarty kwartał 2010 r., podniesienie przez wiele amerykańskich przedsiębiorstw docelowych poziomów zysków na 2011 r. oraz generalnie korzystne prognozy gospodarcze formułowane przez różnych ekonomistów.

W okresie sprawozdawczym na rynku REIT w kwietniu i w maju, większość spółek REIT specjalizujących się w nieruchomościach mieszkaniowych podniosła swe docelowe poziomy zysków za pełny 2011 r. Ponadto, w maju zanotowano większą niż oczekiwano liczbę transakcji sprzedaży domów, choć wskaźnik ten nadal utrzymuje się w okolicach historycznych minimów.

Wygląda na to, że inwestorzy są ponownie gotowi do zakupów akcji spółek REIT, biorąc pod uwagę przekonanie, że zyski podmiotów zarządzających nieruchomościami komercyjnymi będą rosły wraz ze spadkiem liczby oczekujących na najemców obiektów biurowych, apartamentów i obiektów w centrach handlowych. Niektórych inwestorów przyciągają względnie wysokie dywidendy wypłacane przez spółki REIT, szczególnie przy nadal niskiej rentowności papierów skarbowych.

Popyt na rynku najmu nieruchomości mieszkaniowych stymulowany jest także przez rozmaite czynniki ekonomiczne i demograficzne.

Coraz więcej amerykańskich obywateli, a w szczególności mieszkańców wschodniego i zachodniego wybrzeża USA, poszukuje możliwości wynajmu domu lub mieszkania po zajęciu domu przez bank czy w obliczu konieczności znalezienia mniejszego lokum w związku z utratą pracy, spadkiem dochodów lub strachem przed dalszym spadkiem wartości rynkowej nieruchomości.

Według danych Departamentu Handlu Stanów Zjednoczonych (U.S. Census Bureau), wskaźnik własności nieruchomości mieszkaniowych na dzień 31 marca 2011 r. wyniósł 66,4%, w porównaniu z 69,2% na koniec 2004 r.4 W tym samym okresie, odsetek wolnych lokali na wynajem w USA spadł z 10% do 9,7%.4 Wskaźnik ten był niższy w północno-wschodnich i zachodnich częściach kraju (odpowiednio 6,8% i 7,3% na koniec pierwszego kwartału 2011 r.4), przede wszystkim w związku ze znajdowaniem przez młodych absolwentów zatrudnienia w dużych ośrodkach miejskich, takich jak Nowy Jork, Boston, Waszyngton czy San Francisco i zapotrzebowaniem na domy i mieszkania w pobliżu nowych miejsc pracy. Co szczególnie istotne dla sektora REIT, dobra koniunktura w największych miastach na wybrzeżu oznacza rosnącą wartość rynkową apartamentów.

W obliczu tak korzystnych czynników stymulujących popyt na nieruchomości pod wynajem, przedstawiciele zarządów różnych podmiotów REIT specjalizujących się w nieruchomościach mieszkaniowych deklarują możliwość podnoszenia czynszów w nowych i przedłużanych kontraktach najmu, dzięki rosnącej popularności ich obiektów. Co więcej, mniejsza rotacja najemców zwiększa zdolność zarządców nieruchomości do dyktowania cen.

Spółki REIT starają się kupować nieruchomości po rozsądnych cenach, by maksymalizować stopy zwrotu lub zyski z tych inwestycji. Wśród stosowanych w branży ważnych mierników kondycji rynku nieruchomości są wskaźniki kapitalizacji rynkowej i rentowność nieruchomości w pierwszym roku użytkowania. Niższe wskaźniki kapitalizacji wskazują, że nowo budowane obiekty mogą przynieść inwestorom większe zwroty niż istniejące nieruchomości – taki trend jest już dostrzegalny na szybciej rozwijających się rynkach na wschodnim i zachodnim wybrzeżu USA.

3. STANDARD & POOR’S®, S&P® i S&P 500® to zastrzeżone znaki handlowe należące do Standard & Poor’s Financial Services LLC. Standard & Poor’s nie finansuje, nie wspiera, nie sprzedaje ani nie promuje żadnych produktów opartych na indeksach S&P.
4. Źródło: Departament Handlu USA, agencja rządowa U.S. Census Bureau, 27 kwietnia 2011 r.


Jack Foster
Szef zespołu ds. rynków nieruchomości
Franklin Templeton Real Asset Advisors
Franklin Templeton Institutional, LLC

Wilson Magee
Dyrektor ds. światowych rynków REIT, zarządzający portfelami inwestycyjnymi
Franklin Templeton Real Asset Advisors
Franklin Templeton Institutional, LLC
 

David Levy
Zarządzający portfelami inwestycyjnymi
Franklin Templeton Real Asset Advisors
Franklin Templeton Institutional, LLC


Inwestowanie na rynkach wschodzących
Turcja: rosnąca potęga pomiędzy Europą a Azją


Położona w samym sercu Eurazji, na styku dwóch kontynentów, Turcja zawdzięcza swą ostatnią popularność wśród inwestorów nie tylko konkurencyjności eksportu, ale także dużemu krajowemu rynkowi konsumenckiemu.

Od czasu wejścia w życie unii celnej pomiędzy Turcją a Unią Europejską (UE) w 1996 r., dynamika tureckiej wymiany handlowej z krajami UE znacząco wzrosła, w szczególności w sektorze motoryzacyjnym. W latach 1999-2008, produkcja samochodów w Turcji wzrosła o 285% do 1,15 mln pojazdów rocznie, z których większość kierowana była na eksport.5 W turecki sektor samochodowy inwestują wiodący producenci międzynarodowi we współpracy z lokalnymi partnerami z Turcji, a rozpoczęciem działalności w tym kraju zainteresowanych jest także wielu producentów komponentów dla branży motoryzacyjnej. Jednym z czynników przyciągających inwestorów jest wykształcona i wykwalifikowana siła robocza, która pozwoliła znacząco podnieść wydajność produkcji na przestrzeni ostatnich lat.

Innym atutem Turcji jest krajowy sektor bankowy, wyróżniający się dobrą kondycją i przejrzystością. Po wyciągnięciu wniosków z trudnej lekcji z lat 2000-2001, kiedy to kilka największych banków znalazło się na skraju upadku, banki tureckie wiodą dziś w regionie prym pod względem standardów regulacji i kontroli ryzyka. Sektor bankowy jest generalnie dobrze dokapitalizowany, a odsetek kredytów zagrożonych utrzymuje się na względnie niskim poziomie. Jeżeli chodzi o segment bankowości detalicznej, wskaźnik zadłużenia tureckich gospodarstw domowych jest względnie niski, a rynek kredytów hipotecznych rozwija się dopiero od niedawna, co sygnalizuje spory potencjał do dalszego wzrostu w nadchodzących latach. Kilka potężnych banków międzynarodowych poszukuje możliwości nawiązania współpracy z bankami tureckimi, by wykorzystać ten potencjał. Korzystne perspektywy rysujące się przed tym sektorem dodatkowo poprawi dalsza prywatyzacja kilku banków nadal kontrolowanych przez skarb państwa.

Znaczący potencjał dla inwestorów oferuje także turecki sektor energetyczny. Turcja zaczęła już prywatyzować branże związane z produkcją i przesyłem energii. Planowana jest dalsza eksploatacja tradycyjnych źródeł energii, takich jak gaz, ropa czy węgiel, ale podejmowane są również rozmaite inicjatywy mające na celu zwiększenie tureckiej produkcji energii słonecznej i wiatrowej. Regionalne znaczenie Turcji jest bardzo duże, nie tylko z uwagi na przebiegający przez całe terytorium kraju gazociąg Nabucco, ale także ze względu na bliskość szybko rozwijających się producentów energii, takich jak Irak, Kazachstan czy Azerbejdżan. Turcja próbuje również rozwijać własne pola naftowe i gazowe wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego.

Co więcej, Turcja ma potężną i szybko rozwijającą się branżę turystyczną. Kraj ma dwa niemal dziewicze wybrzeża (Morza Śródziemnego i Morza Czarnego) z czystymi plażami i światowej klasy obiektami, takimi jak pola golfowe czy mariny żeglarskie. Zyski z turystyki rosną z roku na rok, a port lotniczy Stambuł-Atatürk pełni rolę głównego węzła komunikacyjnego łączącego Europę i Azję. Na przestrzeni ostatnich kilku lat, zarówno ruch transferowy, jak i podróże do Turcji rosły w tempie przekraczającym 20% rocznie.6

Turcja w coraz większym stopniu zdaje sobie sprawę, że dobre stosunki z Europą są równie ważne, co rola regionalnego lidera wśród krajów Lewantu i Zatoki Perskiej. Uważamy, że na rynku tureckim możemy nadal spodziewać się ekscytujących wydarzeń i ciekawych możliwości.

5.  Źródło: Międzynarodowa Organizacja Producentów Pojazdów Samochodowych (OICA).
6.  Źródło: ACI (Airports Council International – międzynarodowa rada portów lotniczych).


Carlos von Hardenberg
Starszy dyrektor wykonawczy
Starszy wiceprezes / dyrektor zarządzający - Turcja
Templeton Asset Management Ltd


Europejskie rynki akcji
Poszukiwanie wartości w Europie

Od 70 lat, Templeton pozostaje wierny strategii opartej na indywidualnej selekcji papierów na podstawie czynników fundamentalnych i wyceny poszczególnych spółek, a nie doniesień medialnych i trendów makroekonomicznych. W ostatnim czasie, inwestorzy nadal wykazywali niepokój związany z kryzysem zadłużenia budżetowego w Europie i wycofywali swój kapitał z europejskich rynków akcji. Uważamy jednak, że po dokładniejszej analizie, w Europie można znaleźć co najmniej kilka przedsiębiorstw o mocnej kondycji fundamentalnej, których akcje wyprzedawane są po bardzo okazyjnych cenach. Koncentrujemy się na globalnych korporacjach o zdywersyfikowanych źródłach przychodów, względnie umiarkowanej zależności od popytu krajowego i dużym potencjale wzrostowym.

Przykładowo, niektóre europejskie przedsiębiorstwa z sektora telekomunikacji przeszły znaczącą restrukturyzację, obejmującą dywersyfikację źródeł przychodów i powiększenie bazy rentowności. Wiele firm przeznacza większość swych inwestycji na rozwój prężnych technologii komunikacji mobilnej, które mają coraz większy udział w przychodach w porównaniu z usługami związanymi z tradycyjną telekomunikacją. Co więcej, kilka przedsiębiorstw, które, według nas, oferują pewien potencjał, inwestuje spore ilości kapitału w krajach rozwijających się, co zapewnia inwestorom ekspozycję na rynki wschodzące połączoną z mocną kondycją finansową i potężnymi markami wiodących firm z rynków rozwiniętych.

Choć światowe rynki finansowe koncentrują się na szeregu dobrze znanych problemów, jakie stoją przed przemysłem farmaceutycznym, branża ta – zarówno w Europie, jak i w innych częściach świata – aktualnie zmienia swój strategiczny kierunek. Ta reorientacja obejmuje zmniejszenie zależności od tradycyjnie najbardziej eksploatowanego segmentu leków opatentowanych i rozwój działalności w takich obszarach, jak biologia, konsumencki rynek leków, leki generyczne czy szczepionki. Na europejskim rynku farmaceutycznym, dostrzegamy spółki, które wyróżniają się solidnymi franszyzami i stale poprawiającymi się czynnikami fundamentalnymi, a których akcje dostępne są po cenach nie uwzględniających potencjału nowych produktów wprowadzanych przez te firmy na rynek oraz perspektyw ekspansji na rynkach wschodzących.

Choć z pewnością nie można lekceważyć problemów makroekonomicznych, jakim Europa musi stawić czoła, jak zawsze koncentrujemy się przede wszystkim na indywidualnych spółkach, które wykazują potencjał do wzrostu wartości w dłuższej perspektywie. W Europie, poszukujemy branżowych liderów o geograficznie zdywersyfikowanych źródłach przychodów, mocnych czynnikach fundamentalnych i wysokiej jakości markach, które dają im możliwość dyktowania cen i podnoszą ich konkurencyjność na rynkach zarówno krajowych, jak i zagranicznych.

Wraz z upływem kolejnych miesięcy 2011 r., nadal koncentrujemy się na tych obszarach, co do których krótkoterminowe oczekiwania nie są najlepsze, ale które – według naszych analiz – mają wyłącznie problemy o charakterze przejściowym. Uważamy, że zdyscyplinowane przestrzeganie takich założeń inwestycyjnych to najlepszy sposób na solidne długoterminowe zwroty z inwestycji.

Norman J. Boersma, CFA
Prezes
Templeton Global Advisors Limited

Franklin Templeton

kg

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

inwestowanie