Jesteś w: Strona główna » Inwestowanie » Sztuka


Potencjał polskiego rynku sztuki w 10 punktach

11.10.2011 08:35  Sztuka
Potencjał polskiego rynku sztuki w 10 punktach
W ciągu ponad dwóch dekad rynku sztuki w Polsce po 1989 roku, dokonał się rozwój sieci galerii oraz domów aukcyjnych. Wydaje się jednak, że już wiele lat temu rynek osiągnął stan nasycenia jeśli chodzi o ilość funkcjonujących na nim graczy posługujących się jednakowym modelem biznesowym.

Od wielu lat liczba czynnych domów aukcyjnych waha się wokół dziesięciu firm, zaspokajając popyt na dzieła sztuki w Polsce. Dlaczego teraz, pod koniec 2011 roku, możemy mówić o wzroście tego rynku i możliwości pełnej realizacji jego potencjału? Oto odpowiedź w  10 częściach:

1. Ogromne niedowartościowanie polskiego rynku sztuki. Obecnie jego wielkość szacuje się na ok. 300 mln zł. Potencjał jest 7-krotnie większy, na co wskazują analizy zawarte w raporcie KPMG o rynku dóbr luksusowych oraz „World Wealth Report” przygotowanym przez Capgemini i Merill Lynch. Rozwój rynku sztuki jest charakterystyczny dla wszystkich gospodarek rozwijających się, ponieważ podąża za wzrostem bogactwa.

2. Bardzo wysokie stopy zwrotu z inwestycji w polską sztukę współczesną. W porównaniu do innych form lokaty kapitału, twórczość polskich artystów współczesnych, określanych jako klasycy współczesności (np. Wojciech Fangor, Stefan Gierowski, Kazimierz Mikulski, Jan Lebenstein) stanowi inwestycję o bardzo wysokiej średniej rocznej stopie zwrotu na poziomie 40-60%. Co więcej, potencjalne stopy zwrotu z dzieł sztuki są wielokrotnie wyższe, aż do poziomu niespotykanego na innych rynkach. Wartość „Postaci” Marii Jaremy z 1957 oraz „Reliefu” Zdzisława Beksińskiego z 1960 wzrosła odpowiednio 60- i 25-krotnie, dając roczne stopy zwrotu na poziomie 650% i 160%. W przypadku młodych artystów, możliwy jest nawet 800-krotny wzrost wartości (jak w przypadku Wilhelma Sasnala, którego prace pod koniec lat 90. kosztowały 1-2 tysiące złotych).

3. Bezpieczeństwo i odporność sztuki na kryzys.
Potwierdzony naukowo brak skorelowania inwestycji alternatywnych, w tym przede wszystkim sztuki, z szerokim rynkiem akcji, stanowi jeden z głównych powodów ogromnego zainteresowania inwestycjami w sztukę. Kryzys i wahania na rynkach finansowych w ostatnich latach, a co za tym idzie – gwałtowne spadki na giełdach -  potwierdziły stabilność wzrostów cen dzieł sztuki, a indeks spółek rynku sztuki w tym trudnym dla gospodarki światowej czasie wprost zdeklasował tradycyjne rynki finansowe, osiągając w 2010 roku stopę zwrotu 69,68%. Dodatkowym zabezpieczeniem dla inwestujących w sztukę jest dywersyfikacja wewnętrzna w obrębie części portfela złożonej ze sztuki. Poszczególne segmenty rynku sztuki, a nawet rynki prac poszczególnych artystów, są nieskorelowane ze sobą, dając niedostępne w przypadku innych inwestycji podwójne zabezpieczenie kapitału.

4. Stworzenie narzędzi inwestycyjnych dla polskiego rynku sztuki. Dopiero po 20 latach istnienia rynku sztuki po 1989 roku, za sprawą Domu Aukcyjnego Abbey House S.A. osoby zainteresowane inwestycjami w sztukę otrzymują ofertę narzędzi takich jak akcje spółki rynku sztuki, fundusz inwestycyjny sztuki, leasing dzieł sztuki, oraz najnowsze – art lokatę. Ten długo wyczekiwany proces w perspektywie doprowadzi do rozszerzenia dotychczasowej grupy kupujących dzieła sztuki (takich jak kolekcjonerzy i miłośników sztuki) o indywidualnych inwestorów, firmy i korporacje.

5. Sukcesy wystawiennicze polskiej sztuki za granicą. Wystawy przekrojowe polskiej sztuki zorganizowano ostatnio w Londynie, Brukseli. Odbyły się indywidualne i zbiorowe pokazy i akcje polskich twórców współczesnych. Z głośnym odzewem spotkały się dokonania artystów takich jak Wilhelm Sasnal, Mirosław Bałka, Jakub Julian Ziółkowski. W skrócie – polski rynek sztuki powinien brać przykład z rynku polskiej sztuki.

6. Wysokie i rosnące ceny prac polskich artystów na światowych aukcjach w ostatnich latach.
Dotyczy to wszystkich segmentów rynku polskiej sztuki: sztuki dawnej („Taniec z szablami” Henryka Siemiradzkiego został sprzedany za ponad 2 mln USD”), sztuki współczesnej (Tryptyk „obrazów liczonych” Romana Opałki – ponad 750 tys. GBP), a także sztuki młodej generacji artystów (Wilhelm Sasnal – rekordowa cena blisko 230 tys. GBP). Ilość spektakularnych transakcji na przestrzeni kilku ostatnich lat pozwala wręcz mówić o odkryciu polskiej sztuki przez światowy rynek.

7. Rozwój podsektora informacji rynkowej rynku sztuki. Oprócz istniejących do tej pory roczników aukcyjnych i portalu publikującego katalogi aukcji wraz z cenami, tworzą się zręby systemu informacji inwestycyjnej z analizami stóp zwrotu, trendami cenowymi, indeksami rynku sztuki i raportami z rynku krajowego i światowego. Dopiero w takim otoczeniu możliwe staje się profesjonalne doradztwo inwestycyjne na rynku sztuki.

8. Dynamiczny rozwój rynku sztuki współczesnej w Polsce. Zgodnie z tendencją ogólnoświatową, część polskich firm aukcyjnych zajmujących się sztuką współczesną (powstałą po 1945 r.), rozpoznała ogromny potencjał tkwiący w tzw. Młodej Sztuce (prace młodych artystów, stworzone na przestrzeni mniej więcej ostatnich 20 lat). W ciągu kilku lat, właśnie ten segment rynku zanotował ogromny rozwój. Ilość transakcji wzrosła 6-krotnie wciągu 4 lat i obecnie Młoda Sztuka ma pod tym względem 42% udział w rynku. Wielu artystów, którzy zaistnieli na rynku w ciągu ostatnich kilku lat, także dzięki aukcjom Młodej Sztuki, w niedalekiej przyszłości może kształtować główny nurt polskiej sztuki, co potwierdza ogromne znaczenie rozwoju tego segmentu rynku.

9. Rynek polski coraz bliżej rynku światowym. Jest to tym ważniejsze, że globalny rynek notuje obecnie najlepsze wyniki w całej swojej dotychczasowej historii. Poza promocją polskiej sztuki za granicą istotna jest informacja o trendach globalnych rynku sztuki (raporty inwestycyjne z rynku sztuki firmy Skate’s Art Market Research od kilku miesięcy są udostępniane w języku polskim), wykorzystywanie rozwiązań stosowanych na świecie (np. art-banking, narzędzia finansowe itp.), oraz, przede wszystkim, szerszy zasięg polskich firm rynku sztuki (w skład indeksu spółek światowego rynku sztuki wchodzi od kilku miesięcy polski Dom Aukcyjny Abbey House). To powinno sprawić, że hossa światowa będzie odczuwalna w Polsce.

10. Zmiana postrzegania sztuki. Przeobrażenia w tej sferze są słusznie postrzegane jako fundament wszelkich innych zmian. Dostrzeżenie sztuki jako osobnej klasy aktywów to krok, który na świecie już dawno postawiły banki, fundusze inwestycyjne i emerytalne oraz domy maklerskie. Dla indywidualnych uczestników rynku sztuki, także nieprofesjonalnych, istotne jest przełamanie stereotypu dzieła sztuki jako ciekawostki, ekstrawagancji i niszy. Obecność sztuki w życiu codziennym (np. jako element wystroju wnętrza) staje się naturalna w społeczeństwie, które się rozwija, które coraz mocniej uczestniczy w kulturze, które pokolenie po przemianach ustrojowych, w nowych realiach, zaczyna myśleć także o tym, co pozostawi potomnym. Z tego punktu widzenia dzieło sztuki lub kolekcja dzieł sztuki ma szansę stać się czymś pożądanym przez wszystkich myślących o przyszłości.

Maciej Gajewski, ekspert Domu Aukcyjnego Abbey House
Obraz: Agata Kleczkowska

kk

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

  • Typowo polskie. Dosłownie ani jednego konkretnego zdania. Zero. Który z punktów zaklina rzeczywistość? Co jest pobożnym życzeniem?. Co jest niemerytoryczne? Jeśli to ma być dyskusja, a nie histeryczne wyrzucanie z siebie emocji, to dyskutujmy jak dorośli ludzie. Bo inaczej powielamy żałosny schemat "odpalamy internet i hulaj dusza" :)

    ~Sorry, ale...   (16 lipca 2013 o 15:19)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%
  • obrazy w UK - 2.000-3.000 GBP obrazy w NY - 3.000-5.000 USD obrazy w galerii na Krakowskim - 6.000-10.000 PLN - cena podobna

    ~nowy gość   (23 października 2011 o 11:12)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz

inwestowanie