Wielcy nieobecni - Maria Jarema (1908-1958)

14.11.2008 12:34  Sztuka
Wielcy nieobecni -  Maria Jarema (1908-1958)
Maria Jarema jest jedną z tych nielicznych – tak w Polsce jak i na świecie – wybitnych w sztuce kobiet, których twórczość przeszła do historii. Stworzyła oryginalny rodzaj malarstwa, który od wszystkich innych, w kraju czy za granicą, był odmienny. W sposób jej tylko właściwy osiągała na płaszczyźnie swoich obrazów doznanie ruchu w przestrzeni. Abstrakcyjne formy pół-przezroczyste, nasuwające się na siebie w kilku planach przestrzennych są lekkie jak muślinowe wykroje, lotne jak motyle, są nieuchwytne i jednocześnie proste i skomplikowane w swojej dziwnie organicznej geometrii. Tylko Jaremianka umiała tworzyć takie kompozycje.
 

Ta znakomita malarka zaczynała od rzeźby. W 1929 r. rozpoczęła edukację artystyczną w Akademii krakowskiej u Xawerego Dunikowskiego. Już podczas studiów eksponowała swoje prace na kilku wystawach i aż do 1937 r. zajmowała się tylko rzeźbą. Jej prace w ciągu tych lat przeobrażały się od sumiennie realistycznych do coraz bardziej wyabstrahowanych. Początkowo nosiły cechy uproszczenia i silnej deformacji, potem zaś były odrealnione tak dalece, że tylko wysiłkiem wyobraźni można się było w nich dopatrzeć kształtów ludzkiej figury. Nie były już litymi bryłami, ale otwarte prześwitami na przestrzeń, dzięki czemu zyskiwały lekkość. Co zaś charakterystyczne dla rzeźb Jaremianki – zarówno tych wcześniejszych jak i późniejszych – zawarty w nich był wypreparowany ze szczegółów sam model czy konstrukcja ruchu postaci. Nie interesowała artystki powierzchowna, potocznym widzeniem dostrzegalna rzeczywistość, ani to, co jednostkowe. Sięgała głębiej, wydobywała jądro, najistotniejszy dla niej element obserwowanego zjawiska. A zatem nie konkretna, wybrana postać w ruchu była przedmiotem jej uwagi i treścią rzeźby, ale sam ruch, jego wektory, linie zakoli i linie przecięć, zagarnianie przez niego i kształtowanie przestrzeni.
 

Maria Jarema była aktywna i twórcza. Realizowała się nie tylko w rzeźbie. Współpracowała z teatrem Cricot założonym przez jej brata Józefa Jaremę w 1933 r.: projektowała dekoracje teatralne, maski i kostiumy oraz scenografię i sama występowała jako aktorka. Brała udział w żywych dyskusjach środowisk twórczych w Domu Plastyków przy Łobzowskiej, gdzie spotykała się elita intelektualno-artystyczna Krakowa, bywali tam m.in. Tadeusz Peiper, Julian Przyboś, Stanisław Ignacy Witkiewicz i Leon Chwistek. Jaremianka współdziałała też w powołaniu w 1932 r. „Grupy Krakowskiej”. Jak większość artystów z grupy angażowała się w działalność społeczno-polityczną, rewolucję w sztuce traktując jako ściśle związaną ze zmianami społecznymi. Uczestniczyła w manifestacjach ulicznych, pochodach i wiecach. W 1936 r. wzięła udział w akcji poparcia strajku robotników krakowskich, a dla ofiar interwencji policyjnej stworzyła pomnik złożony z ośmiu stopni i płyty w kształcie mównicy, ustawionej na ich szczycie. Na stopniach monumentu umieściła nazwiska poległych robotników.
 

W 1937 r. artystka wyjechała z grupą zaprzyjaźnionych malarzy – Erną Rosenstein, Saszą Blonderem i Bertą Grünberżanką do Paryża. Zwiedziła tu muzea i czynne aktualnie wystawy sztuki współczesnej, m.in. Mistrzów Sztuki Niezależnej 1895-1937 w Petit Palais i Źródła i Rozwój Sztuki Niezależnej w Musée du Jeu de Paume.
Widocznie malarstwo, z którym zetknęła się w Paryżu wywarło na nią silny wpływ inspirujący, skoro od tego stypendialnego wyjazdu datuje się w jej twórczości zwrot od rzeźby ku sztuce koloru. Wkrótce po powrocie do Krakowa powstały jej pierwsze akwarele, a podczas okupacji gwasze i tempery. Mają one charakter przedstawieniowy, choć równocześnie wyraziste cechy kubizujących uproszczeń i deformacji. Czas okupacji był dla niej w sensie artystycznym, jak dla wszystkich twórców polskich, czasem straconym, czasem lęku, żałoby i oporu wobec okupanta. Związała się z organizacją konspiracyjną „R” (Rewolucja). W 1943 r. urodziła syna. Dotkliwie przeżywała aresztowanie męża Kornela Filipowicza (literat i poeta), którego Niemcy wysłali do obozu koncentracyjnego w Oranienburgu, a potem Sachsenhausen.
 

Dopiero wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej w 1945 r. przyniosło nowy etap rozwoju artystycznego Jaremianki. Wciąż ufna, że nowy ład społeczny przyniesie wszystkim dobrobyt i sprawiedliwość została członkiem PPR, a po Kongresie Zjednoczeniowym – PZPR. Zawsze aktywna i ofiarna włączyła się też z entuzjazmem w działalność Grupy Młodych Plastyków powstałej w 1945 r. z inicjatywy Tadeusza Kantora. Jednocześnie zintensyfikowała swoją twórczość, malując akwarelą, gwaszem, temperą lub olejem kompozycje w radosnych i ciepłych barwach – do 1946 r. wciąż jeszcze figuratywne, a od 1947 r. coraz śmielej oddalające się od aluzji przedmiotowych. Abstrakcyjne myślenie jest obiektywną siłą każdej twórczości, w każdej epoce – twierdziła – jest tworzywem zarówno przedmiotowego (tematowego) jak i bezprzedmiotowego (abstrakcyjnego) malarstwa.* Choć prace artystki nigdy nie nabrały cech czysto geometrycznej abstrakcji, zbliżały się coraz bardziej do tego nurtu. Jednak dalszą ewolucję w tym kierunku zahamował na blisko pięć lat socrealizm.

Niestrudzenie aktywna Jaremianka współtworzyła słynną Wystawę Sztuki Nowoczesnej 1948 r. w Krakowie. Uczestniczyła też w Zjeździe Plastyków i Teoretyków Sztuki w Nieborowie w 1949 r., by przeciwstawić się zakusom wprowadzenia u nas zasad realizmu socjalistycznego w sztuce. Czerwcowy Zjazd Plastyków w Katowicach ostatecznie jednak zdecydował o wyeliminowaniu z życia artystycznego sztuki awangardowej. Dla Marii Jaremy jako artystki szukającej nowatorskich rozwiązań w sztuce, a jednocześnie szczerze zaangażowanej w socjalistyczne przemiany był to bolesny cios. Wycofała się zatem z oficjalnej sceny plastycznej, co nie znaczy, że zarzuciła swoją twórczość. Malowała jednak znów kompozycje bliższe figuracji, zwłaszcza w latach 1953-54. Postacie występujące w jej pracach z tego czasu były silnie zdeformowane i ujęte jedynie sylwetowo. Czyniły wrażenie przezroczystych, wyciętych z lekko barwionego pergaminu i otaczały je lub przenikały się z nimi ulatujące, intensywnie kolorowe formy geometryzowane.
W jej malarstwie, a jest to twórczość realizowana w szczególnej, rzadkiej technice monotypii, którą wybrała już w 1949 r., dokonał się po 1954 r. podobny proces, jak kiedyś w rzeźbie. I ten czas: pomiędzy 1954 a 1958 r. stanowił szczytowy okres jej twórczości.
 

Nadal aktywna na wielu polach, współdziałała z Tadeuszem Kantorem i Kazimierzem Mikulskim w reaktywowaniu w 1956 r. sceny teatralnej Cricot, teraz pod nazwą Cricot 2, gdzie znów projektowała scenografię, kostiumy i podejmowała aktorskie role. Z jej czynnym też udziałem w 1957 r. reaktywowana została „Grupa Krakowska”. A przecież już od 1956 r. widziała artystka o swojej nieuleczalnej chorobie i zdawała sobie sprawę, że niewiele zostało jej czasu.

Dlatego maksymalnie zintensyfikowała działalność twórczą. Powstały w owych czterech latach kolejne, świetne cykle monotypii: Obroty (1955-57), Znaki (1956-57), Penetracje (1956-58), Filtry (1957-58), Rytmy (1957-58). Właściwie wątki tematyczne – postacie w ruchu – pozostały w tych nowych pracach te same, co dawniej. Ale, jak kiedyś w rzeźbie, wyabstrahowane do granic, a czasem poza granice czytelności. Figury stały się tylko znakami plastycznymi, sugerującymi ruch w wielowarstwowej przestrzeni. Wypełniły ją formy geometryzowane, unoszące się w powietrzu, półprzezroczyste, przesłaniające w iluzyjnej wibracji znaki postaci, przenikając się z nimi i wzajemnie ze sobą.
 

Te kompozycje Marii Jaremy, nie mające sobie podobnych, przykuwają oczy i myśl urzekającym rytmem linii i kształtów rozwijanych w niemal muzycznych frazach. Równie jak rytm, zachwyca w tych monotypiach ich koloryt: barwy zestawiane w przemyślanych kontrastach – intensywnych, świetlistych i wyszukanych, tworzących doskonałe harmonie. Jest w tych niezrównanych obrazach artystki radość z piękna świata i sztuki, optymizm jeszcze trwającego życia, ale też czasem czytelne cienie lęku śmierci i smutku przemijania.



Bożena Kowalska


Październik 2008 • Nr 10
(GA 151)
 

 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com


Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

inwestowanie