6000 euro, to koszt jednego udziału w spółce Sand Valley realizującej projekt 18-dołkowego mistrzowskiego pola golfowego w Pasłęku na Warmii. 29 marca nadzwyczajne zgromadzenie wspólników Sand Valley Company podjęło decyzję o zaproszeniu do udziału kapitałowego w spółce golfistów i przedsiębiorców z całej Polski. „Luksus na spółę” - parafrazując artykuł Pulsu Biznesu – staje się w Polsce coraz popularniejszym rozwiązaniem – mówi Wojciech Dziewulski, prezes zarządu Sand Valley Company. – Będąc współwłaścicielem pola i klubu golfowego, można czerpać rozmaite korzyści. Począwszy od osobistego prawa bezpłatnej gry, przez zniżki dla zapraszanych gości, korporacyjne prawo do dywidendy, aż po promocję własnej firmy w środowisku golfowym, np. podczas organizowanych na polu turniejów, czy eventów promocyjnych.
Związek biznesu z golfem od dawna był i jest jasny – turnieje golfowe takie jak French Connections będący ekskluzywnym spotkaniem polskiej i francuskiej kadry zarządzającej, czy BCC Golf Cup, pozwalają na zbliżanie środowisk biznesowych w swobodnej atmosferze sportowej rywalizacji. Sand Valley idzie jednak o jeden krok dalej. Pole golfowe budowane siłami samych golfistów, to pierwszy w Polsce tego typu projekt społecznościowy. Dotychczasowi wspólnicy to głównie golfiści i biznesmeni z Warmii, Pomorza i państw skandynawskich, którzy objęli już 200 udziałów spółki – tłumaczy Dziewulski. – Chcielibyśmy, aby kolejne 100 udziałów trafiło w ręce inwestorów z Trójmiasta, Warszawy i innych miast Polski.
Budowa pola golfowego zakończy się w IV kwartale 2008, w 2009 powstanie budynek klubowy. W tym samym roku planowane są pierwsze rozgrywki na Sand Valley. Pierwsze, w których wielu polskich golfistów będzie mogło grać na własnym polu.
Sand Valley Company

