Święto dla złodzieja
W tym roku aż 83 proc. Polaków deklaruje, że spędzi przynajmniej jeden dzień świąteczny poza domem, zostawiając mieszkanie bez opieki. 11 proc. planuje wyjazd na cały okres świąteczny. Dla złodzieja oznacza to jedno – puste i kuszące mieszkanie. Zdaniem specjalistów od ochrony, włamania można uniknąć stosując się do kilku prostych zaleceń. - W pierwszej kolejności sprawdźmy zamki. Czy zamontowany w drzwiach zamek spełnia wszystkie wymogi i posiada odpowiednie atesty. Jeśli mamy ubezpieczone mieszkanie i ktoś się do niego włamie, ubezpieczyciel będzie o to pytał w pierwszej kolejności. Nie montujmy alarmów i zamków samodzielnie, lepiej poprosić o to profesjonalistę. Jeśli w trakcie likwidacji szkody stwierdzi się, że zamek był niewłaściwy lub system alarmowy nie działał prawidłowo, bo np. był montowany samodzielnie, a nie przez profesjonalną firmę, możemy nie otrzymać ani złotówki z odszkodowania. – mówi Tomasz Komora, ekspert ds. ochrony Zakładów Usługowych EZT S.A.
I dodaje: - Jeśli wyjeżdżamy na dłużej, zgłośmy naszą nieobecność sąsiadowi, dajmy mu klucze do domu i poprośmy, aby sprawdzał, co jakiś czas, czy wszystko jest porządku. Pomoże także zaświecanie światła wieczorem, odstraszy to obserwatorów. Dobrze również, jeśli planujemy dłuższy wyjazd świąteczno-noworoczny, zainwestować w system alarmowy zamontowany na drzwiach wejściowych i oknach, zwłaszcza, jeśli mieszkamy na parterze. To właśnie te mieszkania są najbardziej narażone na włamania - mówi
Alarm czy sąsiad?
Niestety alarm i czujniki zamontowane w oknach to wciąż rzadkość w polskich domach. Ma je jedynie 7 proc. z nas i to najczęściej, mieszkańców parterów lub domów jednorodzinnych. Eksperci jednak zalecają zabezpieczenie lokalu bez względu na piętro czy zabudowę. – System alarmowy powinniśmy zamontować nie tylko przy drzwiach wejściowych, ale także na balkonie, w ten sposób dostaje się większość włamywaczy. Innym rozwiązaniem są symulatory obecności, które np. załączają światło o określonej porze. Jeśli w domu posiadamy wiele cennych przedmiotów, konieczna jest także wymiana drzwi, na takie z solidnym zamkiem. Brak porządnych zabezpieczeń może stanowić problem przy wypłacie odszkodowania, jeśli oczywiście ubezpieczyliśmy mieszkanie – mówi Komora.
Póki, co jednak Polacy stawiają przede wszystkim na najpopularniejszy system ochrony, czyli sąsiada. Aż 54 proc. z nas powierza mieszkanie w opiekę sąsiadce lub sąsiadowi z naprzeciwka. Zdaniem eksperta, to dobre rozwiązanie, ale nie zawsze skuteczne w święta. – W święta często nie mamy czasu, żeby doglądać mieszkania sąsiadów. Ten system działa doskonale w wakacje, w okresie bożonarodzeniowym, kiedy skupiamy się na wigilii, wizycie rodziny, filmach w TV niekoniecznie. Raczej powinno to być jedno z kilku rozwiązań, które uchroni nasze mieszkanie przed kradzieżą – mówi Komora.
A może ochrona pomoże?
Jeśli natomiast nasz sąsiad jest nieskory do pomocy, specjaliści zalecają kontakt z firmą ochroniarską. Właściciele domów jednorodzinnych i mieszkań w blokach mogą zawierać umowy z firmami ochroniarskimi, które chronią lokal przed włamaniem, zniszczeniem, a nawet pożarem. Z tego typu rozwiązania mogą korzystać także całe spółdzielnie. Staje się ono coraz popularniejsze zwłaszcza w tzw. dzielnicach domkowych i na nowoczesnych osiedlach.
– Profesjonalna firma ochroniarska może prowadzić całodobowy monitoring systemem kamer lub za pomocą ochroniarza. Jest to rozwiązanie przede wszystkim dla właścicieli dużych domów, ale także zarządców całych osiedli. Ochrona takiego obiektu regularnie dokonuje obchodu, sprawdzając drzwi, okna, wjazdy do garażu, poza tym działa odstraszająco na złodziei i spełnia swoją rolę w dużej mierze psychologiczną. Potencjalny włamywacz wie, że włamując się do takiego lokalu może być złapany na gorącym uczynku, a jego czyn zarejestrowany – mówi Komora.
EZT S.A.
es

