Jesteś w: Strona główna » Biznes » Firma » Windykacja

Jakie możliwości daje zadłużonym cesja?

27.07.2018 13:46  Windykacja
 Jakie możliwości daje zadłużonym cesja?
Ponad 113,5 tys. osób w Polsce ma łącznie niemal 200 mln zł długu wobec ubezpieczycieli.
Tylko niektóre firmy wpisują te osoby do rejestru dłużników, część ubezpieczycieli przekazuje te zobowiązania firmom zarządzającym wierzytelnościami. 

Cesja długu daje zadłużonym osobom możliwość negocjacji warunków oraz szybszej i łatwiejszej spłaty zobowiązania.
Polacy mają już prawie 200 mln zł długów tylko z powodu nieopłaconych składek ubezpieczeniowych, jak wynika z danych BIG InfoMonitor. Prawdopodobnie zaległości w tym zakresie są jeszcze większe, ponieważ wciąż wiele firm nie wpisuje swoich dłużników do rejestru BIG. Średni dług ubezpieczeniowy to 1760 zł, a łączna liczba dłużników to ponad 113,5 tys. Najwięcej zadłużonych jest z Mazowsza, Śląska i Wielkopolski, a największy dług wynosi 217 tys. zł i należy do mieszkańca Szczecina. 

Straszak na dłużników

Ubezpieczyciele dochodzą swoich należności na kilka sposobów. Jeśli prośby, przypomnienia i negocjacje nie pomagają, często dłużnik wpisywany jest do Rejestru BIG. Dla zalegającego z zapłatą oznacza to spore problemy:
 
- Wpis do jakiegokolwiek rejestru dłużników zawsze będzie wiązał się z dużymi utrudnieniami. Zalegając ze spłatą raty ubezpieczenia, możemy mieć problem z wzięciem kredytu, a nawet zakupem sprzętu na raty. Jeśli dłużnik prowadzi działalność gospodarczą, potencjalny kontrahent może sprawdzić jego dane w rejestrze dłużników, uzna go za niesolidnego i nie podejmie z nim współpracy. Dlatego tak ważne są regularne i terminowe spłaty bieżących zobowiązań, a także rozliczanie się z zaległych długów – mówi Katarzyna Gulbicka, Dyrektor Pionu Windykacji Polubownej z BEST S.A.
BIG Info Monitor podaje, że nawet 37% zobowiązań dłużników sektora ubezpieczeń zostaje spłaconych w ciągu pierwszych trzech miesięcy od wpisania do rejestru. Mimo to jest wielu ubezpieczycieli, którzy nie wpisują zaległości do BIG. Co się z nimi wobec tego dzieje? Część z nich przekazywana jest firmom zarządzającym wierzytelnościami, które dochodzą zobowiązań we własnym zakresie. Podstawą takiej operacji jest cesja wierzytelności.
 
Szansa na sukces… finansowy
 
Cesja wierzytelności to przekazanie praw do długu na inny podmiot. Gdy nie pomaga nawet wpis do rejestru dłużników, firmy decydują się na zbycie zobowiązania na instytucję zarządzającą wierzytelnościami, aby samemu móc zająć się swoją podstawową działalnością. Cesja długu to szansa dla dłużnika.
 
- Dzięki cesji osoba zadłużona otrzymuje zupełnie nowe możliwości, których firma ubezpieczeniowa nie mogła zaoferować. Dłużnik ma okazję skorzystać na tej sytuacji, bo dzięki temu może rozłożyć swoje zobowiązanie na raty, pozbyć się odsetek czy nawet spróbować umorzyć część dotychczasowego długu. Osoby, które regularnie spłacają zaległości, mogą u nas otrzymać zwrot 5% wartości każdej wpłaconej raty na kartę premiową – mówi Katarzyna Gulbicka, Dyrektor Pionu Windykacji Polubownej z BEST S.A.
 
Instytucje finansowe specjalizujące się w windykacji, poświęcają więcej czasu na negocjacje z dłużnikiem niż ubezpieczyciele czy firmy telekomunikacyjne, bo dialog z dłużnikami to istota ich funkcjonowania. Obecnie firmy windykacyjne często oferują szereg elastycznych programów spłaty. Dysponują też doświadczonymi doradcami, którzy pomagają planować wydatki tak, aby wyjść z długu. 

Katarzyna Gulbicka, Dyrektor Pionu Windykacji Polubownej z BEST S.A.

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

  • Długi w żadnym wydaniu nie są dobre, a jeśli dotyczą firmy to już w ogóle słabo. Sama się przekonałam jak to ciężko jest bez pieniędzy, które nam się należą za wykonaną pracę i zostałam bez wynagrodzenia. Na szczęście szybko udało się zadziałać z Kaczmarski Inkasso :) Bez problemu odzyskali moje pieniądze a ja się nie musiałam o nic martwić.

    ~lilia   (22 sierpnia o 14:20)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%
  • Osobiście uważam, że fajnie jest mieć na oku jakąś zaufaną firmę, która zajęłaby się windykacją za nas, bo niestety jest to ciężki kawałek chleba, zwłaszcza jak ktoś pracuje w handlu jak ja. Ja mam szczęście pracować z mk finanse.

    ~Mikołaj   (29 lipca o 14:41)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes