Jesteś w: Strona główna » Biznes » Firma » Windykacja

Dłużnik niejedno ma imię

14.01.2016 09:10  Windykacja
Dłużnik niejedno ma imię Krzysztof i Anna to nie tylko dość popularne imiona w Polsce. To również imiona, których właściciele najczęściej widnieją w bazie dłużników administrowanej przez Krajowy Rejestr Długów. W sumie imiennicy Krzysztofów zalegają już prawie na miliard złotych, a wszystkie zadłużone Anny mają do oddana swoim wierzycielom nieco ponad 370 milionów złotych.

Nadanie dziecku imienia to bardzo ważne wydarzenie w życiu każdej rodziny. Kim będzie Janek, na kogo wyrośnie Agnieszka, zastanawiają się często młodzi rodzice. Pod uwagę bierze się tradycje rodzinne i to, z czym kojarzy się dane imię. Krajowy Rejestr Długów postanowił przyjrzeć się swoim statystykom i na ich podstawie wskazać, których z imion lepiej nie nadawać swoim dzieciom, jeżeli rodzice chcą uniknąć tego, aby w przyszłości ich dziecko zostało dłużnikiem.

Dłużniczkami zostają najczęściej panie o imionach: Anna, Katarzyna, Agnieszka i Małgorzata – w bazie danych KRD znajdziemy kilkadziesiąt tysięcy wpisów o tak nazywających się osobach. Z kolei liczba dopisanych do bazy dłużników pań o imieniu Anna grubo już przekroczyła sto tysięcy wpisów. Z kolei wśród najbardziej zadłużonych imion męskich królują imiona: Krzysztof, Piotr, Tomasz i Andrzej. W przypadku tych imion liczba tak dłużników o tych imionach za każdym razem przekracza sto tysięcy wpisów.

– Aktualnie najbardziej „zadłużone” imiona – zarówno damskie, jak i męskie, to raczej te klasyczne, polskie - takie jak Grzegorz, Beata, Joanna czy też Zbigniew. Wynika to z najczęściej z faktu, że statystycznymi dłużnikami są osoby około 40-go roku życia, a wśród tych osób imiona te są najpopularniejsze. – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Nie taka niewinna Innocenta

Nie oznacza to jednak, że w bazie danych Krajowego Rejestru Długów znajdziemy tylko typowe imiona. Wśród „zadłużonych” imion są zarówno Fabiole, Eufemie jak i Bibianny. Długów nie udało się uniknąć również kilkudziesięciu Tyberiuszom i Dobiesławom. Średni dług przypadający na jednego Świętosława to aż 72 tysiące złotych. Wśród kobiet swoim wierzycielom przeciętnie najwięcej do oddania mają Klotyldy – aż 43 tysiące złotych. Patrząc na te dane nietrudno jest dojść do wniosku, że lepiej jest uważać podczas wertowania słownika imion.

- Podczas kontaktu z dłużnikiem raczej nie patrzymy na to, jakie ma imię. Nie zauważamy też większej zależności pomiędzy tym, jakie ktoś się nazywa, a tym, jak spłaca swoje zobowiązania. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z Onufrym czy Katarzyną, stosujemy więc działania, które pozwolą nam wyjaśnić powody pojawienia się zadłużenia i odnaleźć wygodny sposób spłaty długu – podkreśla Radosław Koński, dyrektor Departamentu Windykacji w Kaczmarski Inkasso, firmie zajmującej się odzyskiwaniem długów.

Najpopularniejsze imiona

Urzędy Stanu Cywilnego od lat publikują rankingi najpopularniejszych imion. Spoglądając tylko na statystyki ze stolicy, można uspokoić tych rodziców, którzy nazywają swoje pociechy właśnie według tego klucza. Zarówno Zofie, Zuzanny, jak i Julie, które są w tym momencie najczęściej nadawane małym dziewczynkom oraz chłopcy o imionach Jan, Antoni czy Jakub nie pojawiają się wśród tych najbardziej obciążonymi długami imion.

– Nasz raport należy traktować z mocnym przymrużeniem oka. Jednak to, że najpopularniejsze obecnie imiona znajdują się na dalszych miejscach w rankingu zadłużenia, nie zwalnia rodziców tych pociech z wpojenia im zasad zdroworozsądkowego planowania własnych wydatków i zarządzania domowym budżetem – przypomina Adam Łącki.


Biuro prasowe KRD


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

biznes