Jesteś w: Strona główna » Biznes » Firma » Windykacja

Makrodługi drobnym druczkiem

25.01.2019 08:54  Windykacja
Makrodługi drobnym druczkiem
Choć polska poligrafia jest liderem w Europie Środkowo-Wschodniej pod względem rozwoju, a wartość produkcji sprzedanej branży rośnie nieprzerwanie od 9 lat, to najbardziej niepokojące sygnały płyną ze strony najmniejszych firm. Jak obliczył Krajowy Rejestr Długów BIG SA, łączne zadłużenie przedsiębiorstw poligraficznych wynosi obecnie 33,4 mln zł i w ciągu ostatnich 7 lat wzrosło niemal 4-krotnie.

Według najnowszego raportu KPMG, WDIiB UW opracowanego we współpracy z Polskim Bractwem Kawalerów Gutenberga „Rynek poligraficzny i opakowań z nadrukiem w Polsce”, aż 35% właścicieli najmniejszych firm poligraficznych (zatrudniających mniej niż 10 osób) skarży się na pogorszenie swojej sytuacji finansowej. 38% z nich uważa, że popyt na świadczone usługi się zmniejszył, a 33% odnotowuje największe spadki sprzedaży. 

Zobacz także: Rosną pożyczki na wysokie kwoty
 
O długach – czarno na białym

– W grupie około 9000 przedsiębiorstw poligraficznych działających w Polsce co dziesiąte ma status dłużnika. Zdecydowanie w najtrudniejszej sytuacji są mikrofirmy, z uwagi na słabszą pozycję na rynku i mniejsze zyski, które nie pozwalają na inwestycje. Do tego dochodzą zatory finansowe spowodowane przez współpracę z nierzetelnymi kontrahentami i problemy ze spłatą własnych zobowiązań. Wartość tych ostatnich przekracza 33,4 mln zł – komentuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG SA. 
 

Rok

Liczba zadłużonych firm poligraficznych

Łączne zadłużenie branży poligraficznej

2013

653

8 998 713,45 zł

2014

700

11 830 160,20 zł

2015

805

12 975 614,08 zł

2016

882

19 419 172,04 zł

2017

933

24 293 901,12 zł

2018

972

31 187 101,11 zł

2019

1068

33 436 324,29 zł

 
W ciągu minionych 7 lat zadłużenie branży wzrosło o 24,4 mln zł. Przeważającą część obecnego zadłużenia – 14 mln zł – przedsiębiorstwa poligraficzne są winne firmom windykacyjnym. Kolejne 8,8 mln zł to zaległości wobec firm z branży finansowej (banków, firm faktoringowych, leasingowych i ubezpieczeniowych). O zwrot swoich 3,5 mln zł ubiegają się też przedsiębiorstwa przemysłowe, a 2,4 mln zł stanowią zobowiązania branży poligraficznej względem handlu. Z blisko 6 mln zł, jakie drukarnie są winne łącznie producentom i handlowcom, nieco ponad 2,5 mln zł przypada na firmy produkujące oraz handlujące papierem i opakowaniami oraz innymi materiałami potrzebnymi do druku.

Zarządzanie wierzytelnościami

14 088 957,01 zł

Finanse

8 891 482,66 zł

Przetwórstwo przemysłowe

3 511 931,05 zł

Handel hurtowy i detaliczny

2 483 318,37 zł

Telekomunikacja

899 343,71 zł

Transport towarowy

886 151,74 zł

Pozostałe

2 675 139,75 zł

Razem

33 436 324,29 zł

 
Jeśli patrzeć na dane KRD przez pryzmat mapy Polski, najbardziej zadłużonym województwem jest mazowieckie (8 239 006,18 zł), dalej śląskie (4 166 917,91 zł) i małopolskie (4 007 235,24 zł). Najbardziej zadłużona firma poligraficzna znajduje się na Dolnym Śląsku, a jej dług wynosi 1 043 211,05 zł. Niewiele mniej mają do zapłaty przedsiębiorca z Małopolski (1 040 295,20 zł) i ze Śląska (1 019 303,48 zł).
Przyszłość pod znakiem zapytania

W obliczu kłopotów finansowych trudno o osiągnięcie stabilności w biznesie, a jeszcze trudniej o perspektywiczne inwestycje. Tymczasem bez inwestycji branża nie będzie się rozwijać, a firmy nie zbudują konkurencyjnej pozycji na rynku. 
– O fuzjach, przejęciach czy otwarciach nowych oddziałów mogą myśleć co najwyżej średnie i duże przedsiębiorstwa poligraficzne, których na polskim rynku jest 1,7% (według danych GUS na 2016 rok).

Dla najmniejszych firm, które stanowią 92% ogółu przedsiębiorstw w tej branży, kluczowe powinny być inwestycje w nowoczesne technologie, takie jak: druk cyfrowy, technika druku 3D czy technologia nanodruku. Pytanie, czy osiągnięte zyski pozwalają im na swobodne planowanie inwestycji. Niestety, ostatnie badanie firmy faktoringowej NFG pokazuje, że polskie mikroprzedsiębiorstwa niechętnie pożyczają środki na bieżącą działalność i inwestycje, więc w odróżnieniu od większych firm nie rozwijają się1. Warto, aby najmniejsze firmy poligraficzne nie pozostawały w tyle za gigantami rynku, tylko odważniej sięgały po zewnętrzne źródła finansowania, które zagwarantują im zysk i bezpieczny rozwój – ocenia Mirosław Sędłak, zarządzający programem Rzetelna Firma w ramach Kaczmarski Group.
 
Również autorzy raportu „Rynek poligraficzny i opakowań z nadrukiem w Polsce” zauważają, że firmy poligraficzne dość ostrożnie podchodzą do prognoz, uznając, iż problem przyszłości konkretnej technologii ich nie dotyczy. Ten brak refleksji nad zachodzącymi procesami i postępującą restrukturyzacją rynku jest znamienny, co może zaważyć na kondycji całej branży – przestrzegają eksperci.
 
Długi z odzysku 
 
Pokrzepiające jest to, że w ciągu ostatnich 7 lat łączne zadłużenie innych firm wobec branży poligraficznej zmalało z 20,3 mln zł do 16,7 mln zł. Może to świadczyć, że branża coraz lepiej radzi sobie z odzyskiwaniem długów lub coraz świadomiej wybiera kontrahentów, z którymi współpracuje. I choć poligrafia ma dłużników niemal w każdym sektorze gospodarki, to cztery z nich najmocniej ciągną ją w dół: przemysł, agencje reklamowe, handel i wydawnictwa. 

Branża dłużnika poligrafii

Zadłużenie

Przetwórstwo przemysłowe

2 532 237,20 zł

Agencje reklamowe

2 723 800,68 zł

Handel hurtowy i detaliczny

1 425 613,82 zł

Działalność wydawnicza

1 038 613,83 zł

 
– Długi wobec poligrafii są mocno rozproszone między poszczególne branże, co mogłoby sugerować, że zaległe płatności dotyczą raczej niewielkich zleceń wykonywanych przez małe drukarnie na rzecz równie niewielkich odbiorców, a związanych z drukiem ulotek i folderów reklamowych bądź opakowań. Wśród branż dłużników wyraźnie da się wyróżnić tylko cztery, na które przypada łącznie 7,72 mln zł długów z 16,71 mln zł, jakie firmy poligraficzne mają łącznie do odzyskania. Jedną z głównych przyczyn zatorów finansowych w tej branży jest bez wątpienia brak nawyku weryfikowania kontrahenta przed podjęciem współpracy – tłumaczy Adam Łącki. 
 
KRD

Zobacz także inne materiały wideo:
#9 Śniadanie Inwestorów: Summa Linguae SA   Recesja na horyzoncie czy okazja inwestycyjna? Jaki portfel na czas niepewności?
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com


Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

  • Ludzie na własne życzenie się pchają w kłopoty, a wystarczy kilka minut żeby sprawdzić kontrahenta w krd...

    ~obar   (26 stycznia o 21:14)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes