Obecnie inflacja jest powyżej 3% r/r, a perspektywy, że mocno spadnie, są niewielkie, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Eugeniusz Gatnar.
„Obecnie inflacja jest powyżej 3%, w pobliżu górnej granicy pasma dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego [2,5% +/- 1 pkt proc.]. Perspektywy, że ona mocno spadnie, są moim zdaniem niewielkie. Owszem, mamy do czynienia z ujemną luką popytową, ale jednocześnie wiemy, że czeka nas dalszy wzrost cen administrowanych. W życie wejdzie m.in. opłata mocowa (zwiększy rachunki za energię elektryczną – red.), podatek cukrowy” – powiedział Gatnar w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”.
„W firmach, szczególnie usługowych, widać zaś covidowe podwyżki cen, związane z nowymi wymaganiami sanitarnymi. Stąd oczekiwania inflacyjne wśród konsumentów oraz przedsiębiorców, choć nieco się ostatnio obniżyły, pozostają stosunkowo wysokie. Przykładowo, w czerwcu około 2/3 Polaków uważało, że w horyzoncie roku inflacja nie zmaleje, tylko przyspieszy albo pozostanie na obecnym poziomie. Podobnie było wśród przedsiębiorstw” – dodał.
Zwrócił też uwagę, że aktywność w sektorze usługowym się odbudowuje, a bezrobocie – choć wzrosło – pozostaje niskie.
„Do tego imigrantów z Ukrainy jest na polskim rynku pracy dużo mniej niż przed kryzysem i nie zanosi się na to, aby to się szybko zmieniło. Na to nakładają się procesy deglobalizacyjne, które na całym świecie będą ograniczały spadek inflacji. W tym kontekście zapowiedź podwyżki płacy minimalnej będzie miała raczej konsekwencje inflacyjne niż deflacyjne. Może się przyczynić do powstania czegoś, co nazywam antycypacyjną presją płacową” – wskazał członek RPP.
Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) w szybkim szacunku tych danych inflacja wyniosła 3,1% w ujęciu rocznym w lipcu br. (wobec 3,3% r/r w czerwcu).
Źródło: ISBnews
Mimo wszystko, takie rozwiązania jak sugar tax tylko pogłębia problemy gospodarcze.