Wzrost rynku e-commerce w Polsce będzie utrzymywał się na poziomie blisko 20% r/r przez kolejnych kilka lat, ocenia w rozmowie z ISBnews prezes InPostu Rafał Brzoska. Zapowiedział też zawieranie kolejnych partnerstw ze sprzedawcami w e-commerce.
„Już po pierwszych 2-3 miesiącach br. obserwujemy, że pierwszy kwartał będzie znacząco lepszy, niż zakładała nasza najbardziej optymistyczna prognoza, którą podzieliliśmy się w trakcie IPO. A to oznacza, że te dynamiki przybierają na sile. Patrząc na to, co robią duże sieci, takie jak Zara, LPP, CCC, zamykając sklepy i idąc mocno w e-commerce – myślę, że nawet analizy PwC są odrobinę konserwatywne. Według mnie, będziemy zaskoczeni, ponieważ to może być bliżej 20%, a nie bliżej 10% ten wzrost rynku przez najbliższych kilka lat” – powiedział Brzoska w rozmowie z ISBnews.
Podkreślił, że analitycy planują wzrost rynku w tym roku o 13-15%, natomiast InPost planuje zwiększyć przychody w tym roku o 40%, a więc trzykrotnie szybciej.
W lutym br. PwC opublikowało raport, według którego wartość brutto polskiego rynku handlu e-commerce wzrośnie do 162 mld zł w 2026 roku, co oznacza średnioroczny wzrost w wysokości 12%. Według firmy konsultingowej, rynek e-commerce liczony łącznie z usługami (ok. 17 mld zł) był w 2020 r. wart 100 mld zł.
W raporcie PwC wskazano, że niemal 85% Polaków deklaruje, że nawet po zakończeniu pandemii nie zamierza zmniejszyć częstotliwości e-zakupów.
„Raport PwC pokazał, że nawet po pandemii 85% klientów będzie kontynuowało swoje przyzwyczajenia zakupowe, których nabyło przez ostatni rok – to pokazuje, że odwrotu nie ma. Już nie będzie żadnego schłodzenia, schodzenia w dół, wracania do poziomu sprzed COVID-19. Mamy do czynienia ze swego rodzaju rewolucją przemysłową nowej ery, w której jakiś czynnik zewnętrzny spowodował znaczące przyspieszenie adopcji – kiedyś to był silnik parowy, dzisiaj to był COVID-19. To się już nie zmieni. A my, jako lider rynku, chcemy iść nie tylko zgodnie z rynkiem, ale tradycyjnie – jak przez ostatnich kilka lat – chcemy uzyskiwać znacznie więcej niż rynek” – skomentował Brzoska.
Prezes zapowiedział też zawieranie współpracy dotyczącej dostaw z kolejnymi partnerami.
„Pracujemy nad stałą budową naszych przewag konkurencyjnych oraz nad partnerstwami, które tę przewagę nie tylko podtrzymują, ale zwiększają. Najlepszym przykładem może być ostatnio ogłoszone partnerstwo z platformą Idosell. Już jest widoczna nasza bardzo mocna współpraca z OLX, wszedł do Polski Amazon, który jest jednym z partnerów InPostu zarówno w kanale paczkomatowym, jak i w kanale dostaw door-to-door. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa – pracujemy intensywnie nad tym, by tego typu inicjatyw było jak najwięcej” – wskazał Brzoska.
Odnosząc się do zapowiedzi instalowania maszyn paczkowych przez kolejne firmy w Polsce, prezes zwrócił uwagę, że najważniejszy wskaźnik to faktyczna liczba skrytek.
„Nie chodzi o liczbę miejsc, tylko trzeba spojrzeć na to, ile faktycznych skrytek dany konkurent chce postawić. My na koniec 2022 roku – zgodnie z naszym guidance – będziemy mieć prawie 2,5 mln skrytek tylko w Polsce. Konkurenci mówią o liczbie lokalizacji, ale znacznie mniejszych, które mają 1/5 naszego średniego Paczkomatu” – stwierdził Brzoska.
InPost zapowiedział wcześniej dziś, że planuje zwiększyć w tym roku liczbę Paczkomatów do 16,5-18,5 tys. wobec 12 254 urządzeń na koniec ub.r., w tym w Polsce – odpowiednio do 14 500-15 500 z 10 776, podała spółka. Nakłady inwestycyjne mają w tym roku wzrosnąć do 700-745 mln zł z 537 mln zł w ub.r., w tym w Polsce – odpowiednio do 600-625 mln zł z 509,1 mln zł.
Dyrektor finansowy Adam Aleksandrowicz zapewnił, że plany zostaną sfinansowane w ramach środków znajdujących się już w dyspozycji spółki.
„Będziemy się wspierać finansowaniem dłużnym, głównie w zakresie zakupu Mondial Relay, gdzie mamy już zabezpieczone finansowanie. W tym samym okresie, co IPO zrefinansowaliśmy nasze zadłużenie. Oprócz zmiany waluty i struktury zadłużenia, jako część tego refinansowania zwiększyliśmy dostępne kwoty. W tej chwili wykorzystujemy niewielką część finansowania, które zostało nam wtedy udostępnione przez banki finansujące w kwocie ok. 2,7 mld zł. Tak więc 'zapasy suchego prochu’ mamy na tyle duże, że z perspektywy naszych planów ekspansji – zarówno międzynarodowej, jak i polskiej – jesteśmy absolutnie zabezpieczeni, z dużym zapasem. Czujemy się bardzo komfortowo” – powiedział Aleksandrowicz w rozmowie z ISBnews.
InPost podał dziś, że planuje w tym roku wzrost przychodów – odpowiednio do 3 460-3 610 mln zł z 2 532 mln zł w ub.r., a z uwzględnieniem (pro-forma) planowanego nabycia Mondial Relay (ogłoszonego w połowie marca br.; planowana finalizacja – do końca II kw. br.) – odpowiednio: do 5 665-5 910 mln zł z 4,498 mln zł. Nakłady inwestycyjne z uwzględnieniem Mondial Relay mają wzrosnąć do 850-945 mln zł z 609 mln zł w ub.r.
W Polsce oczekiwany jest wzrost przychodów z Paczkomatów o 40-45% r/r (wobec 1 815,3 mln zł w ub.r.), oraz z przesyłek do domów – o 25-30% r/r (wobec 634,9 mln zł w ub.r.).
InPost to platforma dostaw dla e-commerce. Założony w 1999 roku przez Rafała Brzoskę w Polsce, InPost posiada sieć ponad 12 000 Paczkomatów, w tym ponad 1 100 w Wielkiej Brytanii, a także świadczy usługi kurierskie i fullfilment dla sprzedawców e-commerce. W 2020 roku InPost obsłużył 249 mln przesyłek za pośrednictwem Paczkomatów, współpracując z ponad 26 000 e-sprzedawców. Aplikacja mobilna spółki – InPost Mobile ma 6 mln aktywnych użytkowników. W styczniu 2021 r. InPost zadebiutował na giełdzie Euronext Amsterdam.
Źródło: ISBnews











