Rynek finansowy wchodzi w fazę szoku surowcowo-inflacyjnego, który może zmienić kierunek inwestycji na najbliższe miesiące. Sobiesław Kozłowski rozpatruje, czy ropa, gaz i geopolityka wywrócą dotychczasowe prognozy.
Mamy do czynienia z takim szokiem surowcowo-inflacyjnym w tym sensie, że wzrost notowań surowców – na ten moment ropy naftowej i gazu – powoduje obawy o inflację i takiego też poszukiwania trochę bezpiecznych przystani. W ujęciu globalnym, po takim trendzie spadkowym w 2025 roku, trochę w 2024 na dolarze, to jest indeks dolara DXY, czyli słabości dolara. W ostatnim czasie mieliśmy poszukiwanie bezpieczeństwa, czyli wzrost notowań dolara. Dolar nie wyszedł powyżej 100,4, także można powiedzieć, że wyłamał się z trendu spadkowego, ale nie wyszedł powyżej istotnego oporu. Jeżeli to by się potwierdziło, no to by sygnalizowało, że próba odreagowania na dolarze jest za nami i raczej byłoby to przejście albo do konsolidacji, albo do umocnienia euro. Jeżeli umocnienie euro, no to by to był czynnik sprzyjający też złotemu i WIG-20
mówi Sobiesław Kozłowski w Subiektywnym Przeglądzie Giełdowym
W materiale informacje dotyczące:
- szoku surowcowo-inflacyjnego i jego wpływu na rynki,
- sytuacji na rynku ropy naftowej i gazu,
- konsekwencji konfliktu na Bliskim Wschodzie,
- poziomu zapasów gazu w Europie,
- zachowania dolara, Bitcoina i obligacji,
- perspektyw dla polskiego rynku akcji i banków.











