Za wzrostem produkcji sprzedanej przemysłu w marcu stały głównie efekty niskiej bazy sprzed roku, lecz odczyt był zdecydowanie wyższy od oczekiwań rynkowych na poziomie 13,1%. Dzisiejszy odczyt zapowiada płytszy spadek PKB w I kw. od zakładanych prognoz, uważają ekonomiści.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dziś, że produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła o 18,9% r/r w marcu 2021 r. W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 18,6%. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w marcu br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 15,7% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 2,3% wyższym w porównaniu z lutym br. We wszystkich głównych grupowaniach przemysłowych w marcu br. odnotowano wzrost produkcji w skali roku. Produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych zwiększyła się o 52,1%, dóbr inwestycyjnych – o 26,6%, dóbr zaopatrzeniowych – o 21,9%, dóbr konsumpcyjnych nietrwałych – o 6,8%, a dóbr związanych z energią – o 0,4%.
W styczniu-marcu br. produkcja sprzedana przemysłu była o 7,9% wyższa w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 0,9%.
Wyniki marcowe sektora przemysłowego były napędzane głównie poprawiającą się sytuacją zewnętrzną m.in. wcześniejszym otwarciem gospodarki USA i dobrą koniunkturą w Azji, co najsilniej wpłynęło w strukturze przemysłu na znaczące wzmocnienie przyspieszenia w działach eksportowych.
Ekonomiści zwracają uwagę, że zagadnieniem pozostaje to, jak będzie kształtować się trend przemysłu w kolejnych kwartałach po ustaniu efektów niskiej bazy. Niektórzy analitycy zakładają, że silniejsze ożywienie sektora usługowego przy otwieraniu się gospodarki w dalszej części roku, przy braku silnej poprawy na rynku pracy, zahamuje popyt na towary.
Zdaniem ekonomistów, wyniki sektora przemysłowego w marcu prawdopodobnie nie zmienią perspektywy co do normalizacji polityki pieniężnej przynajmniej do końca kadencji obecnej Rady Polityki Pieniężnej (tj. do połowy 2022 r.) lub nawet do końca 2022 r.
Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:
„W naszej ocenie dane z przemysłu za marzec nie zmieniają perspektyw dla krajowej polityki pieniężnej. Naszym zdaniem RPP, podążając śladem głównych banków centralnych na świecie, przeczeka okres podwyższonej inflacji oraz przejściowo wysokiego tempa wzrostu gospodarki realnej. Podtrzymujemy opinię, że stopy procentowe NBP pozostaną bez zmian przynajmniej do końca 2022” – analitycy PKO Banku Polskiego
„Mocna produkcja w marcu wskazuje, że spadek PKB w 1kw21 mógł wynieść około -0,9%r/r, co oznacza istotną poprawę wobec wcześniejszych oczekiwań oraz 4kw20 (kiedy PKB spadło 2,8%r/r). To wstępny szacunek, czekamy jeszcze na jutrzejsze wyniki sprzedaży i budowlanki by lepiej skalibrować prognozy. Utrzymujemy na razie naszą prognozę 4,5% wzrostu PKB w skali całego 2021, której nie obniżyliśmy pomimo wybuchu trzeciej fali pandemii” – główny ekonomista ING Banku Rafał Benecki, starszy ekonomista ING Banku Dawid Pachucki
„Nadal oczekujemy w dłuższym horyzoncie stopniowego wyhamowania dotychczasowych bardzo dobrych wyników przemysłu. Zakładane od II poł. roku silniejsze ożywienie sektora usługowego może, szczególnie przy naszych założeniach braku silnej poprawy na rynku pracy, przekładać się na relatywne ograniczenie popytu na towary vs. usługi” – główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa
Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:
„Marcowa dynamika produkcji przemysłowej istotnie przebiła prognozy rynkowe. Kluczowa jest tu zeszłoroczna niska baza odniesienia, kiedy to wybuch pandemii koronawirusa zamroził niemal wszystkie obszary gospodarki, w tym przemysł, i przyczynił się do ujemnych odczytów. Z komunikatu GUS wynika, że w marcu br. odnotowano wzrosty produkcji we wszystkich głównych grupowaniach przemysłowych. I tak produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych zwiększyła się o 52.1%r/r, dóbr inwestycyjnych o 26.6%r/r, dóbr zaopatrzeniowych o 21.9%r/r, dóbr konsumpcyjnych nietrwałych o 6.8%r/r, a dóbr związanych z energią o 0.4%r/r. GUS wskazał także, że według wstępnych danych w marcu br. wzrost produkcji sprzedanej r/r (w cenach stałych) odnotowano w 27 (spośród 34) działach przemysłu, w tym m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych (o 57.5%), w produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (o 54.9%), w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (o 51.1%), czy mebli (o 35.1%). Spadek produkcji sprzedanej przemysłu r/r wystąpił w marcu tylko w 6 działach. Po trzech miesiącach br. dynamika produkcji przemysłowej wg danych GUS wynosi 7.9%r/r wobec 0.9%r/r w okresie analogicznym 2020 r. Jest to także wynik lepszy od zanotowanego w czwartym kwartale 2020 r., na poziomie 5.2%r/r. Można więc z całym przekonaniem mówić o tym, że przemysł, a zwłaszcza jego działy eksportowe, mocno wspierały polską gospodarkę w pierwszym kwartale br. Na drugiej szali był sektor budowlany oraz handel. Mix tych czynników przyczynił się do wciąż ujemnej dynamiki PKB w pierwszych trzech miesiącach br., ale była ona na pewno istotnie mniejsza niż w czwartym kwartale 2020 r. RPP jest zapewne zadowolona z napływających danych z polskiej gospodarki, tym bardziej, że dane w kolejnych miesiącach (kwiecień-maj) będą najprawdopodobniej jeszcze lepsze. Łyżką dziegciu jest jednak inflacja, która mocno przyspiesza, co widoczne jest i w cenach konsumenckich, i w cenach producentów (dowodzi tego opublikowany dzisiaj najwyższy od kwietnia 2017 r. marcowy wskaźnik PPI). Dane zdecydowanie odsuwają prawdopodobieństwo kolejnych obniżek stóp procentowych, zwiększają natomiast prawdopodobieństwo szybszego od oczekiwań rozpoczęcia zacieśniania polityki monetarnej” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek
„Wyniki produkcji przemysłowej za marzec przekroczyły najśmielsze oczekiwania. Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 18,9% r/r vs 2,7% r/r w lutym (PKO: 10,7%; kons.: 12,5%). Wzrosty produkcji objęły 27 z 34 branż. Po odsezonowaniu wyniki produkcji wyglądają równie imponująco (wzrost o 15,7% r/r), a poziom produkcji jest już o 7,3% wyższy niż przed pandemią. Dwa istotne zjawiska kształtują obecnie trendy wzrostowe w przemyśle. Pierwsze ma statystyczną naturę – efekty niskiej bazy sprzed roku sprawiają, że w sposób „naturalny” przemysł, który powrócił do „normalności” w 2h20, teraz odnotowuje relatywnie wysokie dynamiki w ujęciu r/r. Wskazywały już na to wcześniej dane o wysokiej częstotliwości, m.in. wzrost natężenia ruchu drogowego ciężarówek w Niemczech, czy wzrost zużycia energii elektrycznej. Drugie to „wąskie gardła” w światowej logistyce. Problemy w łańcuchach dostaw są już widoczne w szerokim spektrum branż, nie tylko przemysłowych, a firmy sygnalizują, że problemy z zaopatrzeniem mogą się wydłużyć nawet na 2022. Informacje, które napływają z gospodarki wskazują, że problem wąskich gardeł przybiera na znaczeniu, a produkcję w kwietniu wstrzymała m.in. część motoryzacji. W perspektywie dwóch, trzech kwartałów istotne będzie to, gdzie znajdą się trendy wzrostowe po ustaniu efektów niskiej bazy, czyli już w trakcie 3q21. Nakładając w/w tendencje na siebie oceniamy, że trend produkcji kształtuje się w okolicach 5-6% r/r. Inflacja PPI wzrosła do poziomu 3,9% r/r (PKO: 3,8%; kons. 3,3%) wobec 2,0% w lutym, co także odzwierciedla w/w tendencje dotyczące wyników realnych (efekty niskiej bazy – tu na cenach paliw, rosnące ceny surowców z powodu braków w zaopatrzeniu). Dodatkowym czynnikiem podnoszącym ceny producentów w marcu był słaby złoty. W naszej ocenie dane z przemysłu za marzec nie zmieniają perspektyw dla krajowej polityki pieniężnej. Naszym zdaniem RPP, podążając śladem głównych banków centralnych na świecie, przeczeka okres podwyższonej inflacji oraz przejściowo wysokiego tempa wzrostu gospodarki realnej. Podtrzymujemy opinię, że stopy procentowe NBP pozostaną bez zmian przynajmniej do końca 2022″ – analitycy PKO Banku Polskiego
„W marcu produkcja sprzedana przemysłu wzrosła aż o 18,9%r/r wobec 2,7%r/r w styczniu, konsensusu prognoz wynosił 12,6%r/r. Pomogła niska baza, jeden dzień roboczy więcej, ale nie tylko. Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych wzrost produkcji przyspieszył do 2,3%m/m z 0,4% w lutym. Pokazuje to, że przemysł w Polsce coraz mocniej obecny w globalnych łańcuchach dostaw korzysta na stopniowym otwieraniu światowych gospodarek. Znaczne przyspieszenie dynamiki produkcji w marcu to efekt. m.in. rekordowych wyników produkcji pojazdów samochodowych (+54,3%r/r), komputerów (+42,3%r/r) czy mebli (+31,9%r/r) a więc sektorów eksportowych. Dane GUS wskazują, że branże zajmujące się produkcją dóbr konsumpcyjnych trwałych mają się również dobrze. Ich produkcja w marcu przyspieszyła do 52,1%r/r z 13,3% w lutym. Pozytywne jest odbicie o 26,6%r/r produkcji dóbr inwestycyjnych po ich 3,5%r/r spadku w lutym. Tu jednak w większym stopniu zobaczyliśmy efekt niskiej bazy z ubiegłego roku. Widzimy parę powodów tak mocnych danych o produkcji: – silny popyt zagraniczny i eksport – gospodarka Eurolandu, podobnie jak polska, coraz słabiej reaguje na lockdowny, rozpoczął się już proces znoszenia restrykcji w Eurolandzie, dodatkowo wrócił popyt z Wielkiej Brytanii (w styczniu i lutym firmy i gospodarstwa domowe w UK korzystały z zapasów zgromadzonych w 4kw20, w obawie przed Brexit); – wysoka produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych +52,1%r/r – gospodarstwa domowe w Polsce i zagranicą wciąż kupują meble, TV, pralki – Polska jest hubem tych produktów; – restart przemysłu motoryzacyjnego po przestojach spowodowanych niedoborami mikroprocesorów, polscy producenci-podwykonawcy raportują bardzo wysokie wzrosty; – mocny handel międzynarodowy poza Eurolandem, spowodowany przez wcześniejsze otwarcie w USA i dobrą koniunkturę w Azji’ – niska baza z ub. roku – tu nie ma zaskoczenia” – główny ekonomista ING Banku Rafał Benecki, starszy ekonomista ING Banku Dawid Pachucki
„Biorąc poprawkę na wielkości liczbowe, marzec 2021 r. przyniósł stabilny wzrost popytu w przetwórstwie (20,9% r/r, 20,7% m/m). Większość działów przemysłu notuje roczne wzrosty (27 z 34 działów, 91,6% wartości produkcji), a wśród spadkowych znalazły się kategorie o dużej zmienności (pozostały sprzęt transportowy, -17,1% r/r), oraz producenci dóbr o wysokim priorytecie we wczesnej fazie pandemii (wyroby farmaceutyczne, -16,9%). Największe, ponad 50-procentowe wzrosty roczne odnotowały w marcu produkcja urządzeń elektrycznych (57,5%), komputerów i wyrobów elektronicznych (54,9%), pojazdów samochodowych (51,1%), ale na wyraźnym plusie jest też produkcja mebli (35,1%), czy maszyn i urządzeń (16,3%).W innym ujęciu widać, że model zdalnego funkcjonowania oraz rosnąca pewność przyszłości sprzyja zakupom dóbr konsumpcyjnych trwałych (52,1% r/r), natomiast nadchodzące makrotrendy kształtują wzrost popytu na dobra inwestycyjne (26,6%). Warto wspomnieć, że zarówno przed rokiem, jak i dzisiaj, niektóre branże mierzą się z ograniczeniami podażowymi wynikającymi z niższej dostępności surowców i półproduktów (np. opakowania), inne z kolei notują popyt przewyższający podaż (np. półprzewodniki). Oba te czynniki mogą ograniczać potencjał polskiego przetwórstwa” – główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz.
„W marcu powszechnie oczekiwano skokowego wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu ze względu na gwałtowny spadek marcowej bazy odniesienia. W marcu 2020 r. wiosenny lockdown miał zdecydowanie szerszy niż obecnie zasięg branżowy i silnie dotknął także aktywności w przemyśle. Przy bieżącej bardzo korzystnej koniunkturze w przemyśle, te efekty przełożyły się na skokowy wzrost rocznej dynamiki produkcji. To właśnie ta bieżąca, bardzo dobra koniunktura przełożyła się na wyższy do oczekiwań wzrost produkcji. W ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z sezonowości zakładaliśmy bowiem utrzymanie nieco niższego (choć wciąż bardzo dobrego) wzrostu produkcji w okolicach 0,5% m/m. Według danych GUS wzrost ten wyniósł 2,3% m/m, co biorąc pod uwagę nieprzerwane od połowy 2020 r. solidne wzrosty produkcji jest świetnym wynikiem. Biorąc pod uwagę dominujący dla marcowych danych efekt bazy, najsilniejsze wzrosty w marcu notowano w przetwórstwie przemysłowym, przy zdecydowanie mniejszej skali wzrostów w pozostałych działach. Na obecnym etapie bardzo trudno ocenić natomiast bieżącą koniunkturę w poszczególnych sekcjach przetwórstwa przemysłowego, gdyż dysponujemy jedynie rocznymi dynamikami tych wyników, których zmienność gwałtownie wzrosła. Oczywiste zatem, że w ujęciu rocznym, dynamicznie w marcu wrosły wyniki produkcji w działach o najsilniejszych spadkach przed rokiem tj. motoryzacja, czy też produkcja tekstyliów oraz odzieży. Efekty bazy in minus działały natomiast w dziale produkcji wyrobów farmaceutycznych (gwałtowny wzrost popytu na zapasy leków przed wybuchem epidemii i w początkowym jej okresie). Z tych statystyk bardzo trudno o konkretniejsze wnioski bieżących tendencji w poszczególnych sektorach gospodarki. Wydaje się, że w marcu mogło mieć miejsce silniejsze przyspieszenie aktywności w działach silniej związanych z budownictwem, na pewno widoczne są także utrzymujące się słabsze tendencje w dziale produkcji pozostałego sprzętu transportowego. Biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek sygnałów wychładzania koniunktury w przemyśle, pogłębienie baz odniesienia wpłynie na kolejny skokowy wzrost rocznej dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu w kwietniu, nawet do 30%- 40% r/r. Dopiero ich wygasanie od czerwca – lipca powinno skutkować powrotem dynamik do jednocyfrowego poziomu. Nadal oczekujemy w dłuższym horyzoncie stopniowego wyhamowania dotychczasowych bardzo dobrych wyników przemysłu. Zakładane od II poł. roku silniejsze ożywienie sektora usługowego może, szczególnie przy naszych założeniach braku silnej poprawy na rynku pracy, przekładać się na relatywne ograniczenie popytu na towary vs. usługi” – główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawy.
Źródło: ISBnews














