Inflacja konsumencka wyniesie 13,3% na koniec 2022 r. i w bazowym scenariuszu, zakładającym wygaśnięcie tarcz z końcem br., utrzyma się powyżej poziomu 10% r/r do połowy 2023 r., prognozują ekonomiści PKO Banku Polskiego. Według nich na koniec 2023 r. inflacja wyniesie 8,5% r/r.
„Proinflacyjne efekty rosyjskiej agresji podbijają prognozy inflacji na 2022-2023. Prognozy inflacyjne nawet w horyzoncie kilku miesięcy obarczone są ogromną niepewnością. Kluczowe czynniki wpływające na inflację znajdują się w obszarze globalnych cen towarów (nośniki energii, żywność), których podaż nie jest warunkowana procesami ekonomicznymi. Na to nakłada się niepewność dotycząca zmian regulacyjnych, takich jak czas obowiązywania tarczy antyinflacyjnej, wprowadzenie regulacji cenowych np. w obszarze opału czy skala zmian taryf URE” – czytamy w kwartalniku makroekonomicznym banku.
PKO BP prognozuje, że inflacja CPI w ujęciu średniorocznym wyniesie 13,1% w 2022 r. i 11,5% w 2023 r. (wobec 5,1% w ub.r.).
Według analityków bardziej przewidywalne są fundamentalne trendy inflacyjne. Zakładając wygasanie egzogenicznych szoków, to inflacja bazowa powinna być przedmiotem oceny średnioterminowych perspektyw inflacji. Kluczowym pytaniem jest obecnie, czy spirala inflacyjna w Polsce będzie się nakręcać.
„W naszej ocenie znajdujemy się blisko punktu zwrotnego, który doprowadzi do stopniowego obniżania się inflacji bazowej. Wzrost dochodów (płace, świadczenia) w gospodarce nie nadąża już za inflacją i wg nas ta tendencja się utrzyma. Zasób środków dostępnych do finansowania konsumpcji jest też coraz mocniej ograniczany przez znaczące podwyżki stóp procentowych. Obydwa elementy prowadzą do osłabienia popytu, w tym zwłaszcza w obszarze dóbr i usług wyższego rzędu, na które w mniejszym stopniu oddziałuje dodatkowy popyt ze strony uchodźców. Osłabienie popytu, którego apogeum oczekujemy na początku 2023, będzie obniżać inflację bazową i CPI, nawet w warunkach oczekiwanego przez nas dalszego wzrostu cen żywności i energii” – czytamy dalej.
Według prognoz banku, inflacja bazowa w ujęciu średniorocznym wyniesie 8,2% w 2022 r. i 4,5% w 2023 r. (wobec 4,1% w ub.r.).
„Bez korekty po stronie czynników egzogenicznych szybki spadek inflacji CPI ogółem nie będzie jednak możliwy. W bazowym scenariuszu, zakładającym wygaśnięcie tarcz z końcem 2022, prognozujemy, że inflacja CPI utrzyma się powyżej poziomu 10% do połowy 2023” – napisali ekonomiści.
„Ze względu na silną inercję procesów cenowych spadek inflacji CPI do jednocyfrowego poziomu prawdopodobny jest dopiero pod koniec 2023, nawet przy założeniu przedłużenia tarczy antyinflacyjnej” – wskazali także.
Głównymi czynnikami niepewności są: (1) zmiany cen surowców; (2) zmiany regulacyjne i administracyjne, (3) notowania złotego, (4) siła i trwałość presji płacowej, zaznaczyli.
W ubiegłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny podał, że inflacja konsumencka wyniosła 13,9% w ujęciu rocznym w maju 2022 r.
Źródło: ISBnews













