Spadki cen ropy naftowej w efekcie deeskalacji na Bliskim Wschodzie powinny dość szybko przełożyć się na spadki cen na stacjach benzynowych, poinformował ISBnews wicedyrektor Działu Analiz XTB Michał Stajniak.
„Ropa naftowa zaliczyła potężny spadek z okolic 110 USD za baryłkę (biorąc pod uwagę ropę Brent) nawet do poziomów 93 USD za baryłkę, co jest związane z osiągnięciem dwutygodniowego porozumienia o zawieszeniu broni pomiędzy Iranem oraz Stanami Zjednoczonymi. Porozumienie przedstawione przez Pakistan zostało zaakceptowane przez obie strony, co doprowadziło do tego, że uniknęliśmy najgorszego możliwego scenariusza, czyli totalnej eskalacji wojny i wzrostu cen ropy naftowej nawet do 150 USD za baryłkę. Mamy już ok. 20% spadku, co powinno przełożyć się dosyć wyraźnie na to, co obserwujemy na stacjach paliw. W przypadku benzyny 95 istnieje prawdopodobieństwo, że ceny paliw spadną poniżej 6 zł za litr. Natomiast w przypadku oleju napędowego ten spadek może być nieco mocniejszy. Niemniej pozostaniemy powyżej 7 zł za litr. Najprawdopodobniej mniej więcej znajdziemy się w zakresie 7,2 – 7,4 zł” – powiedział Stajniak w komentarzu dla ISBnews.
W jego ocenie, transmisja cen ropy naftowej powinna być dosyć szybka ze względu na to, że obowiązuje cały czas mechanizm związany z maksymalnymi cenami paliw.
„Oczywiście należy pamiętać o tym, że ceny hurtowe mogą zmieniać się nieco wolniej, niż wynikałoby to z fundamentów. Niemniej spadek cenowy powinien być widoczny w najbliższym czasie. Chyba że dojdzie do sytuacji, w której ponownie będziemy obserwować eskalację pomiędzy Stanami Zjednoczonymi oraz Iranem. Na ten moment czekamy oczywiście na to, aż pierwsze statki przepłyną przez Cieśninę Ormuz” – dodał analityk XTB.
Źródło: ISBnews















