Wzrost PKB będzie w tym roku wyższy niż 2,9% odnotowane w 2024 r., ale w warunkach szybszego wzrostu popytu sprowadzenie inflacji do celu może trwać dłużej, ocenił prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński.
„Gospodarka jest wyraźnie w fazie ożywienia i to bardzo dobrze i się z tego cieszymy. Ale z punktu widzenia inflacji, oczywiście, jest to czynnik inflacjogenny. Według wstępnego szacunku GUS-u, wzrost PKB w 2024 roku wyniósł 2,9%. Oznacza to wyraźne przyspieszenie wzrostu PKB. Na podstawie wstępnych danych GUS-u można także szacować, że również w samym IV kwartale poprzedniego roku nastąpiło przyspieszenie rocznego wzrostu PKB. W szczególności wyraźnie przyspieszyła w tym czasie sprzedaż detaliczna, wreszcie, co sugeruje ożywienie popytu konsumpcyjnego” – powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej.
„Co więcej, według dostępnych prognoz w 2025 roku ożywienie ma być kontynuowane, a dynamika PKB ma być jeszcze wyższa niż w ubiegłym. Co by było, oczywiście, bardzo dobrze dla Polaków, dla Polski, że ten wzrost będzie znaczący” – dodał.
Jednak druga strona tego szybkiego wzrostu jest taka, że w warunkach szybszego wzrostu popytu sprowadzenie inflacji do celu może trwać dłużej, podkreślił szef banku centralnego.
Według centralnej ścieżki listopadowej projekcji inflacyjnej NBP, wzrost PKB sięgnie 3,4% w 2025 r. oraz spowolni do 2,8% w 2026 r.
Źródło: ISBnews















