Games Operators szykuje premierę kluczowych tytułów (z Infection Free Zone na czele) oraz rozwija strategię opartą na early access i wysokich dywidendach. Spółka stawia na własne produkcje i technologię mapową.
Uznaliśmy, że bardzo pożądane jest mieć rezerwę gotówkową, bo pojawiają się pewne perełki inwestycyjne, wydawnicze, które do tej pory były dla nas nieosiągalne, ale z tej racji, że branża jest w kryzysie, jeśli chodzi o dostęp do kapitału, spółki, które mają wolne środki mogą liczyć na bardzo dobre projekty, na dobrych warunkach. W naszej strategii występuje koncentracja założenia, czyli jedną nogą biznesową, która jest dla nas absolutnie kluczowa, są nasze wewnętrzne projekty realizowane przez nas wewnętrzny zespół i one mają największe budżety i też największe sukcesy statystycznie, co oznacza, że tam alokujemy większość zasobów finansowych, więc to są te gry, które mają największe budżety, ale też najwięcej zarabiają
mówi Jakub Ananicz, Członek Zarządu, Games Operators SA
W materiale informacje dotyczące:
- planów premierowych na najbliższe miesiące,
- znaczenia gry „Infection Free Zone” dla wyników spółki,
- strategii dywidendowej i wypłat nawet powyżej 100% zysku,
- sezonowości wyników i wpływu premiery na przychody,
- wykorzystania early access jako narzędzia marketingowego i walidacyjnego,
- koncentracji na produkcjach wewnętrznych,
- rozwoju technologii mapowej oraz wdrażania AI,
- planów dotyczących nowego flagowca Urban Warfare.











