Makarony Polskie liczą na lepsze wyniki finansowe w 2024 roku niż w 2023 r., gdy grupa osiągnęła 354,8 mln zł przychodów oraz 32,9 mln zł zysku netto, poinformowali przedstawiciele spółki. Sprzedaż może wrosnąć organicznie o ok. 10%, a marża na sprzedaży powinna być porównywalna do tej w 2023 r., albo wyższa. Grupa myśli też o akwizycjach.
„Pierwszy kw. 2024 r. na pewno nie był gorszy od I kwartału 2023 r i ten I kwartał pokazuje, że idziemy w kierunku utrzymywania wysokiej dynamiki rozwojowej i mamy plany rozwoju na okres najbliższych 2-3 lat. Gromadzimy środki na wkład własny do projektów rozwojowych i czekamy na dotacje. Zadłużenia nie mamy jako firma. Myślimy poważnie o akwizycji i rozpoznajemy rynek, ale nie jest prosto znaleźć podmiot, który odpowiadałby nam na poziomie profilu produkcyjnego oraz ceny. Dlatego nie szukamy akwizycji za wszelką cenę, ale widzimy potencjał akwizycji i czujemy się na siłach, żeby taką decyzję podjąć” – powiedział prezes Zenon Daniłowski podczas wideokonferencji.
„Stoimy na stanowisku wzrostów sprzedaży rzędu 10%, ale rynek makaronów w Polsce rośnie bardzo powoli i albo można 'odbijać’ rynek konkurencji, albo iść w kierunku eksportu. Szacujemy jednak, że organicznie to będzie wzrost o 10%, a jeśli zrobimy akwizycję, to wtedy będzie skokowy wzrost sprzedaży” – dodał.
Prezes powiedział też, że podniesienie VAT na żywność od kwietnia br. nie powinno wpłynąć na marże Grupy.
„Mówiliśmy o tym, że w negocjacjach jest presja na ceny, ale VAT na żywność na razie naszej firmy nie dotyczy, bo makaron jest dość tanim i podstawowym produktem i jeszcze żaden z naszych odbiorców detalicznych nie sugerował, żebyśmy ponosili koszty VAT, który oni muszą wprowadzić na półce. Wierzę, że nasza marża na sprzedaży jest do utrzymania, a opiera się na rozwoju naszej firmy. […] Będę walczył o to, żeby marże były porównywalne jak 2023 r. albo wyższe i jesteśmy optymistycznie nastawieni co do 2024 r.” – wskazał Daniłowski.
Dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju Marcin Zieliński poinformował też, że Grupa zakłada też rozwój dań gotowych i planuje w 2024 r. 4 mln sztuk sprzedaży dań na tackach wobec 3 mln szt. w ub.r.
„Chcemy pozostać liderem wśród producentów makaronów jajecznych w Polsce, inwestujemy w najnowocześniejsze maszyny do naszego centrum R&D, ale mamy też ambicje być silnym graczem na rynku spożywczym w segmencie dań gotowych. Na daniach gotowych generujemy wyższe marze niż na tradycyjnych produktach. Jeśli chodzi o wyniki finansowe, to zakładamy, że pomimo zagrożeń ten 2024 r. uda nam się zrealizować co najmniej albo lepiej niż 2023 r.” – powiedział Zieliński.
Wśród zagrożeń na 2024 r. wymienił konkurencję na rynku makaronów i dań gotowych w Polsce i Europę, walka o wolumeny, presja cenowa – zarówno od strony konkurencji, jak i od strony klientów, czyli sieci, które też chcą zarabiać i szukają możliwości w nowych kontraktach z dostawcami – a także wzrost kosztów pracy, surowców i materiałów oraz usług.
„Grupa wyprodukowała ponad 48 tys. ton żywności w 2023 r. o wartości ponad 350 mln zł pod markami własnymi i markami sieci handlowych. 2/3 naszej sprzedaży jest oparta o private label i to jest segment dominujący, a pozostała część to nasze brandy i eksport. Liczymy na dalszy rozwój kategorii makaronów funkcjonalnych i powinniśmy pobić wynik roku ubiegłego. Będziemy dalej rozwijać ten produkt i markę So Food, gdzie po dwóch latach od wprowadzenia staliśmy się liderem na tym rynku” – dodał.
Prezes podkreślił, że rynek makaronów w Polsce jest szacowany na ok. 800 mln zł, a udział Makaronów Polskich to 300 mln zł, zaś druga firma na rynku – Lubella ma zbliżony udział, zaś pozostała część rynku jest rozproszona między wielu graczy.
Makarony Polskie są jednym z największych producentów makaronów w Polsce i CEE. Posiadają zakłady produkcyjne makaronów w Rzeszowie, Częstochowie i Korpelach oraz zakład produkcji dań gotowych w Stoczku Łukowskim. Spółka jest notowana na GPW od 2007 r.
Źródło: ISBnews