Reakcja giełd i rynków długu na ogłoszone przez prezydenta USA Donalda Trumpa cła po otwarciu w Europie pokaże, że obawy o spowolnienie gospodarcze w 2025 wzrosły, oceniają ekonomiści ING Banku Śląskiego.
„Pierwsze wrażenia ws decyzji Trumpa dot ceł:
-podstawowa stawka 10% jest niska
-ale cła odwetowe nałożone na kraje z którymi USA ma deficyt handlowy (34% Chiny, 20% UE, 46% Vietnam, 24% Japonia, 25% Korea, 10% UK) są wyższe od oczekiwań
-pierwsze szacunki (do wyjaśnienia Kanada i Meksyk) mowią, że średnioważona stawka skoczyła z ok 6-7% na 18-24%, oczekiwano 15-20%
-dużą niewiadomą są dalsze kroki
-tak wysokie cła mogą być propozycją wyjściową do dalszych negocjacji, Trump zachęcał partnerów handlowych do obniżenia swoich stawek celnych, zmniejszania innych barier, inwestycji w USA etc
-inna hipoteza zakłada, że cła zostaną na dłużej, bo Trump potrzebuje zgromadzić dochody budżetowe, aby przekonać Republikanów, że można przedłużyć wygasające pod koniec 2025 ciecia podatków, bez bolesnych cięć wydatków i eksplozji deficytu, w takim scenariuszu wysokie cła mogłyby pozostać np. do końca roku, aby zgromadzić potrzebne 600 mld US dochodów budżetowych
-rynki finansowe patrzą na politykę celną Trumpa jako głównie zagrożenie dla wzrostu w USA, dane z I kw. 2025, miękkie, a ostatnio twarde wskaźniki, pokazują spowolnienie w USA
-tak wysokie cła oznaczają dalsze problemy ze wzrostem w 2025 roku, bo bieżące dane pokazują, że niepewność jaką niesie polityka celna podkopuje wydatki konsumentów i plany biznesowe, jakiekolwiek pozytywne efekty przenoszenia produkcji do USA są odległe w czasie i niepewne (dzisiaj koszt pracownika przemysłowego w USA jest nawet wyższy niż w Niemczech)
-reakcja giełd i rynków długu po otwarciu w Europie pokaże, że obawy o spowolnienie gospodarcze w 2025 wzrosły” – napisali ekonomiści na swoim profilu na platformie X.
Źródło: ISBnews