Odsetek przedsiębiorstw planujących zwiększanie zatrudnienia wynosi 16%, zaś planujących zwolnienia – 6%; jednocześnie 13% firm chce zwiększać płace, a 3% – zmniejszać wynagrodzenia, wynika z wrześniowego odczytu Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK), przygotowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK).
„Jak wynika z wrześniowego odczytu, zdecydowana większość przedsiębiorstw (78%) planuje utrzymanie stanu zatrudnienia, ale dość duża część firm (16%) chce też zatrudnić nowych pracowników. Jedynie 6% firm chce zmniejszyć zatrudnienie. Plany zwiększenia zatrudnienia mają przede wszystkim duże firmy (22%), choć w porównaniu z poprzednim miesiącem jest to spadek aż o 14 pkt proc.” – czytamy w komunikacie.
Zwiększenie zatrudnienia planują przede wszystkim: branża TSL (21%) i budownictwo (21%). W przypadku TSL stanowi to wzrost o 4 pkt proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca, a w budownictwie udział deklaracji o zwiększeniu zatrudnienia pozostał bez zmian, podano także.
„Aż 84% firm planuje, że w najbliższych trzech miesiącach pozostawi wynagrodzenia na niezmienionym poziomie. 13% przedsiębiorstw planuje ich zwiększenie (więcej o 3 pkt proc. m/m), a jedynie 3% chce je obniżyć. Zwiększenie wynagrodzeń planują przede wszystkim średnie firmy (18%), natomiast żadna z dużych firm nie planuje ich zmniejszania” – czytamy dalej.
Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK), badający nastroje polskich przedsiębiorstw, spadł do 109,6 pkt we wrześniu ze 110,9 pkt w sierpniu.
„Wyniki wrześniowego MIK potwierdzają nasze wcześniejsze oczekiwania dotyczące stabilizacji sytuacji firm po szybkim odbiciu z połowy tego roku. Poprawiająca się sytuacja finansowa pozwala większej liczbie firm planować podwyżki w odpowiedzi na rosnącą presję płacową. Ta z kolei jest wynikiem trudniejszej, z punktu widzenia pracodawców, sytuacji na rynku pracy: niski poziom bezrobocia oraz mniejsze obawy o najbliższą przyszłość zachęcają pracowników do poszukiwania lepiej płatnych miejsc pracy. W podobnym kierunku działa także wysoki poziom inflacji” – skomentował dyrektor biura analiz i główny ekonomista BGK Mateusz Walewski, cytowany w komunikacie.
Źródło: ISBnews