Szczytu inflacji należy spodziewać się w III kw. 2022r. na poziomie około 14%, jest też szansa na obniżanie inflacji w perspektywie przyszłego roku, uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys.
„Wszystko wskazuje na to, że szczyt inflacji będzie w III kw., gdzieś na poziomie pewnie 14% czy w tych okolicach. Bardzo trudno to przy tych zmieniających się cenach paliw, żywności prognozować” – powiedział Borys w radiu Tok FM.
„No i [jest] szansa na obniżanie inflacji w perspektywie przyszłego roku, chociaż bardzo dużo zależy od tego, co się stanie przede wszystkim z cenami gazu, ropy naftowej, surowców w następnych 12-miesiącach” – dodał.
Zwrócił uwagę, że oczekiwania rynkowe dotyczące poziomu stóp procentowych ustabilizowały się – rynek zakłada, że stopy procentowe zatrzymają się około 7% (wobec 5,25% obecnie w przypadku głównej stopy referencyjnej).
„Jeżeli inflacja by się zatrzymała w lipcu-sierpniu, to rzeczywiście te oczekiwania wydają się być realne, czyli najprawdopodobniej nie trzeba będzie mocniej podwyższać tych stóp procentowych” – ocenił prezes PFR.
Zdaniem Borysa, przed nami nie ma jakiegoś złego scenariusza dla gospodarki.
„Raczej to będzie takie właśnie miękkie lądowanie, czyli oczywiście zmagamy się z inflacją, nie grozi nam bezrobocie, ten wzrost będzie cały czas widoczny” – podkreślił.
Wskazał, że istotne jest, aby w ciągu najbliższych dwóch lat ustabilizować parametry gospodarcze, co odbędzie się poprzez „pewne spowolnienie gospodarcze”. Natomiast – według prezesa PFR – „nie ma ryzyka dla rynku pracy”.
Wczoraj premier Mateusz Morawiecki powiedział, że szczytu inflacji należy spodziewać się w II połowie tego roku.
Według oczekiwań Narodowego Banku Polskiego (NBP), inflacja konsumencka osiągnie swój najwyższy poziom w tym roku w czerwcu lub lipcu.
Według szybkiego szacunku danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) inflacja konsumencka wyniosła 12,4% r/r w kwietniu.
Źródło: ISBnews